Archiwa tagu: Nowa Era

NS.1.35.12.2.118 Witaj Surferze Galaktycznych Cykli w Fali 10 ~ Fala ZWIERCIADŁA – Siła Rozpoznania – (KIN 118-130) – (Greg. 31.05 – 12.06.2023)

Fala ZWIERCIADŁA (Etznab) KIN 118-130

31.05 – 12.06.2023

Dzisiaj rozpoczyna się 13-dniowy okres, który otwiera przejrzystość i wgląd. Łączę te pola energii, aby poszerzyć moją świadomość.
~ Siły łączą się, aby rozpoznać, jak powinien wyglądać porządek! ~

TERAZ jest najlepszy CZAS, aby poznać Prawdę.  

tumblr_pa4109FweL1w5eo23o5_1280

Fala Zwierciadła wnosi do życia niewzruszoną prawdę i bezwzględna klarowność. DZIESIĄTY dzień pokazuje, co powinieneś uzdrowić w życiu osobistym i nad jakimi cechami charakteru solidnie popracować. DWUNASTY dzień objawia, gdzie tkwią ogniska zapalne. TRZYNASTY dzień informuje, że tylko miłość pomoże ci odnaleźć prawdziwą tożsamość w świecie sprzeczności i negacji. Powyższy program wyznacza ramy przeznaczenia osób urodzonych w Fali Zwierciadła albo ramy programu roku, jeżeli kin roku osobistego należy do Fali Zwierciadła.

W końcu Fali Zwierciadła osiągamy w życiu moment zwany OSIĄ CZASU albo CZASEM PRZEŁOMOWYM. Pomiędzy Falą Zwierciadła a Falą Małpy znajduje się tak zwany pępek TZOLKIN, który tworzą cztery kiny: 129,130,131 i 132.
Pojmując CZAS wertykalnie i ujmując go w okresy fraktalne, mamy możliwość przywoływania dorobku epok minionych, wzbogacania ich potencjału, jak również korygowania ówczesnych błędów w naszym obecnym życiu. OŚ CZASU przecina nasze życie cyklicznie, ale światy egzystują równolegle. Jeżeli będziemy rozpatrywać TZOLKIN jako wielki kalendarz, zobaczymy, że OŚ CZASU dokonała pierwszego cięcia w ewolucji przed 13 000 lat (przejście z Genezy Smoków do Genezy Małp). Na szczególną jednak uwagę zasługuje pierwsze tysiąclecie przed narodzeniem Chrystusa, dokładniej okres od 747 do 353 r. p.n.e. (półmetek cyklu 3113 r. p.n.e. – 2012 r. n.e.). Był to czas inkarnacji Buddy w Indiach, Lao Tse i Konfucjusza w Chinach oraz greckich filozofów: Pitagorasa, Sokratesa, Platona i Arystotelesa. W tym przedziale czasu pojawiła się pierwsza fala “galaktycznych Majów; w Meksyku wybudowano miasto Monte Alban; tu wystartował też system kalendarzowy Majów.

Jeżeli zatrzymasz się na Fali Zwierciadła, nie patrz tylko na minione 13 dni, spójrz na cały cykl Genezy Smoków, skupiający 130 dni w przebiegu kalendarzowym. Wczuj się w ten odcinek czasu i zastanów się:
Celem Fali Zwierciadła jest kształtowanie WOLNEJ WOLI dzięki wyzwaniom rzucanym przez los. W tej fali nie ma galaktycznych portali, każda pieczęć ma tu równorzędne znaczenie.

Nie zapomnij określić bezpośrednich związków z falą w sieci pulsarów, zwracając uwagę rodzinną przynależność pieczęci. Na której z dwóch lub trzech płaszczyzn zrobiłeś decydujące cięcie w życiu?

Pulsary wielowymiarowe:

image

Pamiętaj też, że przedostatnia i ostatnia pozycja fali wyznacza połowę pępka Czasu. Z tego względu te dwa dni są wyjątkowo ważne dla obserwacji własnego wnętrza. Jest to uniwersalne centrum, wokół którego krąży także twoje JA. Te dwa dni – adekwatnie do bezpośrednich i pośrednich powiązań – stanowią prawdziwą kopalnię wiedzy. Skorzystaj więc z okazji!

Nie przeocz też „ostrych” kantów białej fali, bo tu żaden detal nie będzie pominięty! Fala Zwierciadła nie pozwoli lawirować ani oszukiwać siebie samego! Jest ona nieubłaganie klarowna! Nie złość się na Zwierciadło, ponieważ spogląda z niego tylko ktoś, kto stoi po drugiej stronie lustra. Tym kimś jesteś TY! Ciesz się, jeżeli powita cię stamtąd istota dobroduszna, pogodna, wesoła. To, co TERAZ tam widzisz, jest odbiciem twojego “JA”. Wszystkie informacje, na które natkniesz się w tej fali, mają do czynienia z twoim środkiem. Potraktuj je bardzo poważnie.

FALA 10 ETZNAB – Fala ZWIERCIADŁA – Siła Rozpoznania
TERAZ jest najlepszy CZAS, aby poznać prawdę.
KIN 118 – Białe Magnetyczne Zwierciadło (Etznab)

Dzisiejszy dzień otwiera 13-dniowy okres niewzruszonej prawdy i klarowności spostrzeżeń. Dziś nic nie da się zatuszować. Dziś poznam moje cienie słabości i iluzje, którymi kieruję się w życiu. Dziś biorę pod lupę także uboczne sprawy. Ten, kto mnie najbardziej denerwuje, jest moim nauczycielem duchowym. Muszę tylko odkryć, czego chcą mnie oduczyć przeciwnicy i pozorni wrogowie.

1
dzień
KIN 119 – Niebieska Biegunowa Burza (Cauac)

Dzisiejsze wydarzenia, kładąc nacisk na podstawowe zasady, jakimi powinienem kierować się w życiu zachęcają mnie do zmian i przekształceń. Wszystko, co wydaje mi się w życiu okrutne i niesprawiedliwe, wrzucam do tygla odnowy. Pech i trudności życiowe będą prześladować mnte tak długo, jak długo nie zmodyfikuję swoich poglądów na sens i celowość życia.

2
dzień
Dzień 3 – KIN 120 – Żółte Elektryczne Słońce (Ahau)

Dziś ALFA i OMEGA oświeca moje zmysły. Dziś Świadomość Chrystusowa wychodzi naprzeciw emocjom. Dziś uzdrowię wszystkie słabe punkty. Dziś nie czekam na przeprosiny lecz pierwszy wyciągam rękę na zgodę. Przestaję być pamiętliwy. Pielęgnowanie uraz, duma i upór nie idą w parze z miłością.

3
dzień
KIN 121 – Czerwony Samoistny Smok (Imish)

Dziś pokonuję poczucie osamotnienia wewnętrznego wypalenia i strachu. Porządkuję sposób myślenia przejmuję kontrolę nad Ego i poruszam się z pełną swobodą. Dziś zaufam boskiemu prowadzeniu odejdę od przesadnych zabezpieczeń. Nie będę tez oczekiwać gwarancji ani jakiejkolwiek aprobaty z zewnątrz.

4
dzień
KIN 122 – Biały Wiodący Wiatr (Ik)

Wydarzenia dzisiejszego dnia nawołują mnie do zwalczenia ognisk “rakotwórczych” w stosunkach międzyludzkich Dziś staję się przystępny i gotowy do nawiązania dialogu. Dziś nie ma żadnych wymówek kompromisów czy stawiania warunków innym. Dziś kontroluje mnie jedyny autorytet jakim jest ŻYCIE. Dziś nie obrazę się za słowa prawdy lecz pokornie wysłucham wszelkich uwag.

5
dzień
KIN 123 – Niebieska Rytmiczna Noc (Akbal)

Dziś przychodzi mi z pomocą podświadomość. Pole snów wydobywa na powierzchnię ważne kwestie które stłumiłem pod wpływem narzuconych mi systemów wiary, wzorców wychowawczych i przymusów ideologicznych. Dziś rozpoznam to, co zostało we mnie zagłuszone.

6
dzień
KIN 124 – Żółte Rezonansowe Ziarno (Kan)

Dziś dostrzegam rozbieżności pomiędzy zdrowym rozsądkiem a poglądami mojego “wszechwiedzącego” Ego. Dziś ćwiczę cierpliwość w stosunku do siebie i najbliższych. Rzucam nowe nasienie w glebę i pragnę aby wykiełkowało z niego (wymień marzenie). To co wyrośnie, odsłoni moją prawdziwą naturę. Tyfko czy starczy mi zapału do pielęgnowania tego co zasiałem.

7
dzień
KIN 125 – Czerwony Galaktyczny Wąż (Chicchan)

Moje ciało jest cudownym bankiem informacji. Dziś obserwuję stan moich nerwów, aby zbadać kto lub co wyprowadza mnie z równowagi. Dziś wczuję się w swoje położenie i położenie innych. Zanim wyciągnę wnioski, zastanowię się, czy moje przekonania nie bazują na tym co wypada a co nie wypada lub co powinnem. Dziś otworzę się na podszepty intuicji i wykażę się tolerancją. Zachowam umiar i nie popadnę w przesadę Dziś dokładnie rozpoznam, co mi w tym przeszkadza.

8
dzień
KIN 126 – Biały Solarny Łącznik (Cimi)

Tylko pełna klarowność i mówienie prawdy mogą otworzyć mi oczy. Dziś dowiem się co zatruwa mi życie i czego powinienem się pozbyć. Dziś nie będę zły jeśli cos stracę W każdym negatywnym zdarzeniu znajdę choćby jeden pozytywny aspekt. Dziś puszczam w niepamięć przeszłość i wszystkie urazy do ludzi. Tylko tak doświadczę wielkiej ulgi i nie zburzę spokoju innym.

9
dzień
KIN 127 – Niebieska Planetarna Ręka

Dziś jestem prawą ręką Boga. Demaskuję fałsz oraz światy iluzji braków. Zamiast oczekiwać burzyć się i żądać sarn biorę się do pracy. Mam wystarczająco dużo siły. Dziś zobaczę co powinienem uzdrowić w sobie by nie być konfliktowym. Dziś uczę się lekką ręką braci dawać.

10
dzień
KIN 128 – Żółta Spektralna Gwiazda (Lamat)

Dziś neutralizuję szkodliwe odpady w polu uczuć. Dzięki ciemnościom nieprawidłowościom i niesprawiedliwości nogę rozwinąć zdolność właściwego rozstrzygania w życiu. Dziś stawiam na harmonię, zaprzestaję walk i odrzucam urazy Robię czystkę w polu emocji i przezwyciężam niechęć do ludzi.

11
dzień
KIN 129 – Czerwony Krystaliczny Księżyc (Muluc)

Dziś schodzę na sarno dno konfliktów by dotrzeć do źródeł prawdy. Tylko tak zdobędę informacje jak odnowie swoje życie i zlikwidować ogniska zapalne. Dziś uświadamiam sobie swoją rolę i zadania na Ziemi. Wiem, co mam do zrobienia w otoczeniu Dziś dotrzymam wszystkich obietnic.

12
dzień
KIN 130 – Biały Kosmiczny Pies (Oc)

Miłość jest częścią składową mojej drogi. Głowa i serce doprowadzą mnie do harmonii wewnętrznej. Dzisiejszy dzień jest przełomowym momentem w moim życiu. Dziś zwracam uwagę na reakcje ciała emocjonalnego. Warunkiem powodzenia jest zharmonizowane pole uczuć. Dziś akceptuję siebie takim jaki jestem bo tylko pod tym warunkiem odnajdę prawdziwą tożsamość i zacznę żyć od nowa. Konflikty wynikają z mojego zaślepienia i braku tolerancji wobec siebie i ludzi.

13
dzień

dreamspell_board Kopie

Miłej zabawy w odkrywaniu i dobrej Podróży ! 

★  In Lak´Ech ★

(Kin239) PAN/GSC

~~~

zródła:

 http://maya.net.pl

Reklama

OSTATNI AKT CIEMNYCH MOCY

Jest tylko jedna MOC na Ziemi: MIŁOŚĆ

OBOWIĄZEK bez miłości czyni NIEZADOWOLONYM
PRAWDA bez miłości czyni KRYTYKUJĄCYM
WYCHOWANIE bez miłości czyni ZBUNTOWANYM
MĄDROŚĆ bez miłości czyni ROZDARTYM
ODPOWIEDZIALNOŚĆ bez miłości czyni BEZWZGLĘDNYM
PRAWORZĄDNOŚĆ bez miłości czyni ZATWARDZIAŁYM
GRZECZNOŚĆ bez miłości czyni PŁACZLIWYM
PORZĄDEK bez miłości czyni DROBIAZGOWYM
ROZPOZNANIE bez miłości czyni UPARTYM
WŁADZA bez miłości czyni GNĘBIĄCYM
SZACUNEK bez miłości czyni DUMNYM
MAJĄTEK bez miłości czyni CHCIWYM
WIARA bez miłości czyni FANATYCZNYM

BIADA TYM, KTÓRZY SKĄPIĄ MIŁOŚCI!
Oni poniosą winę, jeśli świat umrze od własnego jadu! Po co żyjesz, jeżeli nie potrafisz kochać?

POZWÓL NAM ZBAWIĆ ZIEMIĘ MIŁOŚCIĄ !

MITYCZNY ZEW

(według A. Spilsbury i M. Bryner)

Przed Eonami, Galaktyczne Konsylium chcąc ratować proces ewolucji, wystosowało mityczne orędzie do wszystkich Świetlanych Świadomości we wszystkich systemach słonecznych. Niezliczona liczba istot z najdalszych nieskończonych przestrzeni odpowiedziała na ten zew i w określonym czasie zjawiła się w wyznaczonym miejscu. Wtedy pojawił się sam Wielki Duch – Najwyższa Miłość Galaktyk – zaszczycając zebranych następującymi słowami Niebieskiego Światła: “Jesteście proszeni o inkarnowanie się w pewnym świecie, gdzie dokona się wielka transformacja. Ci z was, którzy pójdą za tym wezwaniem, udadzą się do pewnego miejsca ewolucji, gdzie ILUZJA STRACHU i ROZŁĄKI będzie wyjątkowo surowym nauczycielem. Zwracam się teraz do tych, którzy mają niezbędne zdolności, aby wystąpili tam jako Moi posłańcy i pomogli Mi podnieść i przetransformować wibracje tej planety. Chodzi bowiem o to, aby zakotwiczyć tam MIŁOŚĆ. Tam staniecie się stwórcami nowej realności – REALNOŚCI ZŁOTEJ OKTAWY.

W dotychczasowych podróżach we Wszechświecie każdy z was okazał się doskonałym gwiezdnym sternikiem. Jako Posłańcy ŚWIATŁA pokazaliście, że potraficie wysoko wznosić Światło. Dlatego zapraszam was teraz do inkarnowania się pośród mas i plemion na Ziemi, aby pomóc Gai i jej dzieciom w wyjątkowo trudnej transformacji. Do tego planu należy jednak przyodzianie woalu zapomnienia. Jeżeli zdołacie obudzić w sobie rajską pamięć i dziecinną ufność, staniecie się zaczynem harmonizującego cyklu inicjacji. Będziecie inkarnować się w różnych punktach strategicznych i często na obszarach o bardzo niskiej wibracji. W niektórych z was iluzja rozłąki ze ŚWIATŁEM wywoła uczucie zniechęcenia, braku wsparcia i wyobcowania. Jeżeli jednak zaakceptujecie wasze człowieczeństwo, wasza MIŁOŚĆ przeniknie sferę dualizmu, a wasze ŚWIATŁO przyspieszy proces ewolucji. Wasz udział w Moim planie jest całkowicie dobrowolny. Jednak transformacja na Ziemi jest czymś bardzo rzadkim i drogocennym. Jeżeli zechcecie podjąć się tej misji, otrzymacie sposobność scalenia w przyspieszonym tempie wszystkiego, co zdobyliście w poprzednich inkarnacjach. Wasza Świadomość doświadczy rzadko doznawanego skoku kwantowego. Wybór należy do was. Od was będzie zależeć, czy zatańczycie z Gają taniec zwycięstwa w czasie ceremonii zstąpienia ŚWIATŁA”. Tak powiedział Stwórca – Najwyższe ŚWIATŁO Galaktyk. Świetlane Istoty szukały różnorodnych gwiezdnych popleczników, wybierały różne związki i konsylia, aby inkarnować się na planecie Ziemi. W plan ten wbudowano pewne zabezpieczenia, pomocne w budzeniu Świetlanych Istot z duchowego letargu na Ziemi. Dzieci Gwiazd zostały uwrażliwione (zakodowane) na wiele sposobów: na dźwięki, kolory, światło, obrazy, słowa i symbole. Był to swego rodzaju rezonans wibracji, który miał im pomóc w przypomnieniu sobie o zobowiązaniach wobec Najwyższego ŚWIATŁA. Kody te wynurzały się wszędzie: w muzyce, w przeszywającym spojrzeniu, w mowie i uczuciach – wszystkie wyzwalały budzący impuls: chęć stania się wcieleniem MIŁOŚCI. Teraz też tak się dzieje i my, DZIECI SŁOŃCA, znów kąpiemy się w promieniach przypomnienia. Jako Wysłannicy Słońca i Kurierzy Gwiazd jesteśmy doskonale przygotowani do spełnienia obietnic i urzeczywistnienia prastarego mitu. Kiedy zakotwiczymy miłość na Ziemi, wszyscy przywdziejemy szaty bogów. Mityczny zew rozlega się ponownie: “Obudźcie się Wojownicy Tęczy, Kurierzy Słońca, Jasne Umysły galaktycznych konfederacji, związków i soborów! Jeżeli wynurzacie się dopiero teraz, w tym czasie, odkryjcie wasze uzdrowicielskie zdolności i wzmacniajcie słabszych. Dodawajcie im otuchy, wspierajcie na duchu, pokazujcie drogę powrotu. Przesyłajcie fale miłości wszystkim dzieciom Gai będącym w potrzebie. Kiedy waszym narzędziem stanie się miłość, humor, śmiech, radość, śpiew, taniec, wytworzycie silną falę transformacji, która przełamie bariery dualizmu, rozłąki, osamotnienia i zrodzi CUD JEDNOŚCI i POKOJU. Ukażcie się nowo uformowani – w całej okazałości waszego piękna i siły waszej prawdziwej tożsamości! Zróbcie to w darze dla Gai! Odsuńcie na bok wszystkie wątpliwości! Wy jesteście przecież Dziećmi Słońca. Idźcie tam, gdzie poprowadzi was serce, i tam rozdawajcie wasze dary. Poddajcie się magii ŚWIATŁA, a CUD dokona się na Ziemi. Przypomnijcie sobie, że TERAZ tańczymy i śpiewamy ku chwale JEDNEGO SERCA!”

DOJRZAŁOŚĆ CZASU

Nadszedł czas, aby wreszcie pokazać, w jakiej sytuacji znajduje się ludzkość. Dramat poprzednich lat – zwłaszcza tych ostatnich – ukazuje nam świat, który ulega przyspieszonemu procesowi rozmywania. Właśnie to powoduje, że wielu z nas czuje się coraz bardziej niepewnie. Jako istoty od tysiącleci przepełnione strachem stawaliśmy się sobie coraz bardziej obcy. Oplatająca świat sieć informacyjna przynosi nam co chwilę – na żywo – nowe, mrożące krew w żyłach meldunki, i tak jak kiedyś wzorce strachu dawały nam możliwość przeżycia, tak teraz stały się barierą dla nas samych. Nasz wyćwiczony, linearny sposób myślenia, nacechowany statystycznym pojmowaniem świata i nas samych, utrudnia nam zgłębienie faktycznych związków przyczynowych. Do tego jeszcze dochodzi fatalne w skutkach medialne pranie mózgu przez aparaty władzy i inne struktury. Takie oddziaływanie – ustawiczne bombardowanie każdej budzącej się świadomości – utrudnia przezwyciężenie starych schematów myślowych i w ogóle dostrzeżenie, że to my sami uwięziliśmy się w materialistycznym kokonie. Zamiast cieszyć się życiem, zaczęliśmy odbierać dzień powszedni jako udrękę i cierpienie. To jest właśnie nasze piekło – piekło, które sami sobie zbudowaliśmy! Ziemia – nasza piękna Niebieska Planeta – znajduje się w kulminacyjnym punkcie przemian. Proces ewolucji, rozłożony na 26 000 lat i dźwigany przez nas – jako szczególny gatunek homo sapiens – dobiega końca. Okres ten definiowany jest jako rok platoński lub Wstęga Ewolucji. Odpowiada on pięciu Wielkim Cyklom Majów (5 125 lat lub 5 200 Dreamspell-lat każdy) [przez Dreamspell-rok rozumie się energetyczną jednostkę CZASU, która nie musi być idealnie zgodna z długością linearnego Roku Solamego. Na skutek asynchronizacji kąta nachylenia osi ziemskiej linearny okres 5 125 lat odpowiada 5 200 Dreamspell-latom. Ponieważ oś ziemska znowu zaczęła się podnosić, stąd zmienia się także nasze wewnętrzne poczucie biegu czasu. Wielu z nas odnosi wrażenie, że czas biegnie coraz szybciej]. W astronomii określamy go jako powrót ziemskiego żyroskopu do punktu wyjścia. W ewolucji czas ma znaczenie drugorzędne – posiada znaczenie tylko w aspekcie trójwymiarowym. Objawienie Iskry Bożej określane jest jako Dzień Kosmiczny (Dzień Stworzenia), dlatego na zakończenie każdy cykl otrzymuje swoją krótką, programową formę, np. 26 lat.

Poprzez kompresję podstawowego fraktalnego cyklu 26 000 lat w mniejsze 260-dniowe cykle zdobywamy możliwość wkroczenia z korektą w określone odcinki ewolucji. Ponieważ CZAS może być wyświetlany na ekranach o różnej wielkości, możemy korygować wstecz mniejsze programy fraktalne. Np. w ostatnim 26-letnim cyklu – od 1987 do 2013 – usuwamy deformacje zaistniałe na przestrzeni ostatnich 26 000 lat ewolucji. W ten sposób czterowymiarowy moduł CZASU umożliwia nam dokonanie na “koniec czasów” kompletnej korekty błędnych etapów rozwoju, wywodzących się z wcześniejszych epok. Każda epoka historyczna znajduje powtórzenie w ściśle określonym cyklu fraktalnym. Obecnie wstępujemy w bardzo aktywną fazę transformacji z trzeciego wymiaru w czwarty. Aktu tego dokonujemy wraz z Matką-Ziemią, ponieważ Ziemia jest zwierciadłem naszej CAŁOŚCI. Można by powiedzieć, że dobiega końca realizacja programu rozwijanego i formowanego na przełomie długiego cyklu czasu. Ponieważ każdy Byt manifestuje się jako wzorzec energetyczny, na zakończenie konieczne jest uporządkowanie i oczyszczenie wszystkich destruktywnych wzorców Energii, nie przylegających do Całości. Tyczy się to także Wielkiego Cyklu, a zwłaszcza ostatnich 5 100 lat naszej historii. Każdy rok ziemski odpowiada 1000 lat ewolucji. Informacja ta zawarta jest także w Biblii. 26-letni skrócony program oczyszczania rozpoczął się 16/17 sierpnia 1987 roku. Dzień ten nazwano Momentem Harmonijnej Konwergencji [zbieżności, sprzężenia (przyp. tłum.)]. Od tej chwili – odpowiednio do skróconego programu – dzień po dniu postępuje wsteczny proces harmonizacji. Usuwane są wszystkie powstałe wcześniej dysharmonie. Wszystko wraca na właściwe miejsce! Przemiana ta dokonuje się we wszystkich wzorcach energetycznych. Powinniśmy też wiedzieć, że w skład Wielkiej Wstęgi 26 000 lat wchodzą cykle wewnętrzne. Szczególnie ten ostatni, który uformował tak zwaną historię, ma elementarne znaczenie dla tego, co się teraz dzieje! Aby móc cofnąć się do zarodka historycznego cyklu, należało włączyć wsteczny bieg skróconego programu, a to nie mogło się obyć bez punktu krytycznego, który został osiągnięty 26 lipca 1992 roku i znany jest jako TIME SHIFT. czyli zwrot czasu. Po zakończeniu tego etapu ewolucji – przy czym nie chodzi tu tylko o proces biologiczno-materialny – pojawi się sposobność przyłączenia do NOWEGO wymiaru Bytu i znalezienia dostępu do wyższego, galaktycznego poziomu. Redukcja i ograniczenie naszego poziomu myślenia do jednowymiarowej kategorii Bytu zasłoniły nam wgląd we wnętrze. Pamiętajmy, że ewolucja nie dotyczy tylko procesów fizycznych, ale wszystkich aspektów naszej istoty, np. ciała emocjonalnego i mentalnego – szczególnie aspektu rafio i naszego eterycznego sobowtóra.

MOŻLIWOŚCI KARMICZNE

Sobowtór eteryczny – albo inaczej ciało duchowe lub ciało przyczynowe – jest spirytualnym nosicielem wszystkich naszych cech; identyfikatorem naszej tożsamości, która w niezliczonej liczbie inkarnacji kontynuowała proces nauki w historycznie realnym czasie. Ciało przyczynowe reprezentuje karmiczny proces dojrzewania, w którym każdy z nas ma możliwość oczyszczenia swojej tożsamości z negatywnych obciążeń, jak również zrównoważenia dysharmonii oraz uzdrowienia swojej uwikłanej w trudy i cierpienie istoty. Wymiar karmiczny ukazywany jest nam w wielu przypowieściach, m.in. jako piętno Kaina. Tymczasem symbol Kaina jest informacją o upadłej istocie ludzkiej, która za swoją “winę” nie musi płacić bezwzględną likwidacją. W toku możliwości inkarnacyjnych “wina” musi zostać odkupiona lub zrównoważona miłością. To, czego dowiedliśmy w poprzednich inkarnacjach i co wyraża symbol Kaina, wplecione zostało w procesie ewolucji w naszą KARMĘ. Podobnie kształtowała się karma Ziemi – była ustawicznie “rozbudowywana” przez wszystkie generacje. Była to gigantyczna sieć, w którą wplątaliśmy się na pozór bezpowrotnie. Dowodem na rozrastanie się karmy jest coraz okrutniejsza rzeczywistość w przełomowym okresie naszej historii. Wewnętrzne prawo Oko za oko! było swoistym rozliczeniem, wyrównaniem winy oraz wyraźnie artykułowało nierozwiązaną lub “niekochaną” karmę, ale my tego nie rozumieliśmy. Z całą pewnością możemy więc przyjąć, że znaczna część okrucieństwa, cierpienia i zmartwień była i jest odbiciem karmy ostatniej epoki historycznej. Być może teraz zrozumiesz, dlaczego konflikty wojenne okazywały się w ostatnich czasach tak irracjonalne i dlaczego światowi mocarze są zupełnie bezsilni i nie potrafią im zapobiec.

NASZA ISKRA ZAWSZE ZNAŁA CEL

Nie ulega wątpliwości, że ciało przyczynowe człowieka, zwane inaczej duszą przyczynową, zna swoje obciążenia karmiczne i dlatego zgodnie z Prawem Karmy – Oko za oko akceptuje wyrównywanie win nawet za cenę straszliwych okrucieństw i niewyobrażalnych cierpień. Patrząc od tej strony – od strony prawa wyrównania – większość okrucieństw i nieludzkość jest często sama w sobie absolutnie logiczna. W tym miejscu chciałbym podkreślić, że konieczność karmicznego rewanżu – jako środka wyrównania winy – możemy zastąpić aktem bezwarunkowej miłości i bezwarunkowego przebaczenia, ofiarowanym nam przez Mistrza Chrystusa! Teraz zależy tylko i wyłącznie od nas – od każdej jednostki, grupy i narodu – jaką wybierzemy drogę oczyszczania. Choć nasza kultura, religia i obowiązujące poglądy skrywały przed nami wiedzę o karmie i prawach karmicznych, nasze ciało przyczynowe znało te reguły od zawsze. Jeżeli mówimy, że Czas Karmiczny dobiega końca, to jest chyba logiczne, że ostatnie stulecia naszej epoki musiały być nacechowane spiętrzeniem wszelkiego rodzaju okrucieństw, irracjonalnych zachowań i orgii politycznych. Tyczy się to zarówno indywidualnych zrządzeń losu, jak i dramatów zbiorowych.

ZBYT WIELE OPÓŹNIONYCH ENERGII

Wygląda na to, że w pewnym Kosmicznym Momencie albo inaczej: w historycznie dojrzałym punkcie, który wyznaczył Jezus Chrystus miliony lat przed swoją ziemską inkarnacją – kiedy planeta Ziemia zaczęła przygotowywać się do przyłączenia do Kosmicznej Jedności – niezliczona liczba odosobnionych dusz, tzw. Opóźnionych Energii, przyciągana tu niczym magnesem, zwróciła uwagę na tę niepowtarzalną szansę. Pośród nich znalazła się znaczna liczba i takich, którym dojrzałość wewnętrzna nie wystarczała do powrotu do Źródła, ale pomimo to chciały wziąć udział w tym procesie. Stacja ZIEMIA stanowiła dla nich swego rodzaju trampolinę. Po oczyszczeniu się Ziemi ze wszystkich negatywnych Energii zostaną one przeniesione na inną, specjalnie dla nich przygotowaną planetę, gdzie będą zmierzać ku domowi w znacznie wolniejszym tempie ewolucji. Osierocone, upadłe dusze z innych ewolucji przyniosły ze sobą także swoje choroby, którymi zaraziły całą Ziemię. W tym punkcie ewolucja objawiła nowy aspekt – swego rodzaju SAMODYNAM1KĘ, której nie było w planie, a mianowicie: zaraza wywołała ogromne spustoszenie także wśród przebudzonej części ludzkości. Cały proces zaczął się nagle załamywać. Dobrowolne zejście w niskie wibracje materii ziemskiej wiązało się z dużym ryzykiem, ponieważ na pewien czas musiał zostać uśpiony nasz Wyższy Duch. Tylko przy “uśpionym” DUCHU było możliwe, aby forma biologiczna rozrosła się do swojej faktycznej wielkości, rozwijając zdolność przeżycia w trudnych warunkach trzeciego wymiaru. Dopiero w odpowiednio dojrzałym momencie miał zostać przebudzony Wyższy Duch, aby poprowadzić ewolucję ku Wyższej Świadomości. Osierocone dusze mogły rozpocząć dźwiganie się na niższej płaszczyźnie, która odpowiadałaby ich niskiemu poziomowi wibracji. MY – jako twórcy eksperymentu “Ziemia” – zdobyliśmy się na odwagę, aby całkowicie zatrzeć świadomość świetlanej tożsamości i zstąpić w totalną “ciemność” trójwymiarowego świata. Zadania tego podjęliśmy się nie tylko dla ratowania osieroconych dusz, ale także dla wielu innych spośród nas, którzy nie podołali wcześniejszym próbom. Nasza piękna planeta jest brzemienna od dusz, które me były i nie są zdolne Kroczyć samotnie drogą do Źródła. Musimy ująć je za rękę i zaprowadzić do domu. Ich ciężkie wzorce wibracji muszą zostać pokochane przez innych, bo tylko tak odnajdą swoje miejsce w wielkim Planie Stworzenia. Ale pamiętajmy, że i my, i ci wszyscy inni w Kosmosie jesteśmy sobie równi!

W wielkim kosmicznym programie ewolucji przeprowadzono bardzo wiele najróżniejszych nieudanych eksperymentów. Ponieważ we wszystkim egzystuje niezniszczalna Iskra Boża, od początku było jasne, że wszyscy biorący udział w tym procesie mają możliwość powrotu do Źródła, obojętne jak długo miałoby to trwać: wieki czy eony i ile okrężnych dróg trzeba byłoby przemierzyć! Wygląda na to, że w procesie tym musi tkwić jakiś wyjątkowo ważny aspekt, skoro podarowano mu tak wiele cierpliwości. Jakiż potencjał miłości musi w nas drzemać, skoro dobrowolnie zdecydowaliśmy się na tak trudną wyprawę i przyjęcie tak odpowiedzialnej roli na drodze kroczenia do Źródła?

CIEMNE MOCE – NEGATYWNE ENERGIE

Ponieważ wszystkie formy życia wywodzą się z boskiego Źródła, niosą w sobie promień ŹRÓDŁA, czyli Energię przeznaczoną tylko dla tej formy, która nie może jednak zastąpić Boskiego DUCHA. To, że Siły Materializacji mogłyby przejąć rolę uświadamiającego DUCHA, nie mieściło się w pierwotnym Planie Stworzenia. Stało się jednak inaczej! Zaczęły one budować formy tożsamości ukierunkowane na strach, z których zrodziły się manifestacje CIEMNYCH MOCY! CIEMNE MOCE nie są niczym innym, jak zamanifestowaną formą Energii, stworzoną w naszej świadomości w toku błędnie postępującej ewolucji. Na koniec stały się one samodzielną formą Energii, którą określamy mianem DIABŁA. Możemy być pewni, że powyższe emanacje (powołane do samodzielnego Bytu) osiągały jakość półboskiej Energii. Także one wyposażone były w wolę życia. Instynkt samozachowawczy “półistot” egzystuje głównie w sferze eterycznej, choć czasami może przybrać także formę fizyczną. Te stworzone przez nas odbicia już od najdawniejszych czasów żyją pośród nas – także jako ludzkie inkarnacje. Oprócz tego na Ziemię napływały inne Energie, których nie cechowała jakość MIŁOŚCI. Ponieważ wibracje w eterycznym królestwie stawały się zbyt “W7sokie” dla tego typu emanacji, ich ostatnim miejscem ucieczki mogła być tylko płaszczyzna fizyczna. Tu walczą dalej o przeżycie – walczą, ponieważ ich stwórcy nie chcą mieć ich z powrotem. Mistyczny STRACH przed “diabłem” jest więc całkowicie bezpodstawny! Jest to nasze wspólne “dziecko” – produkt energetycznego potencjału, stworzony w ciemności naszego “przypadku”. Poprzez różne manifestacje cząstki tych Energii dramatycznie meldują się u każdego człowieka i dręczą go tak długo, aż ich stwórca zrozumie, po co do niego przyszły! Musimy pozwolić im powrócić, musimy przyjąć je z powrotem i z pomocą oczyszczającej siły MIŁOŚCI uwolnić je i zbawić. DIABEŁ jest destruktywnym produktem człowieka – iluzją, która przejmowała coraz większą władzę na Ziemi! W naszej mowie chcemy go odmistyfikować i z tego powodu nazywamy go Ciemną Mocą! Na przełomie dziejów, z braku możliwości takiego wglądu jak dzisiaj, nasza wyższa świadomość coraz bardziej się zacierała. Zaczęliśmy koncentrować się tylko na tym, co było widoczne na zewnątrz, i tak zrodził się nasz ZŁOTY CIELEC, czyli bożkowie formy! Gatunek ludzki okazał się wyjątkowo dobrą pożywką i wyjątkowo podatnym gruntem dla rozrastania się tego rodzaju negatywnych, niszczycielskich Energii! Tu należałoby podkreślić, że Siły Materializacji, oderwane od pierwotnej formy, stworzyły samodynamiczną tożsamość – pewne twory, które zaczęły urastać do upersonifikowanych jakości. Mogły one przewodzić bodźce oraz miały instynkt przeżycia, niezbędny do przetrwania w każdej postaci BIOFORMY. Usamodzielniając się, zatracały jednak “przywileje” i poczucie swej roli na Ziemi. Siły Materializacji umacniały swoją pozycję w takiej właśnie jakości, tzn. jako realne inkarnacje realnych ludzi. W normalnych warunkach oddziaływały one w sposób niezauważalny dla ludzkiego oka. Bardzo rzadko, tylko w pojedynczych przypadkach, ich Energia mogła eksplodować i wyrażała się wtedy w opętaniu! Diabeł – tak nazywana jest obecnie ta upersonifikowana jakość – jako taki był pierwotnie nieznany.

O ile zakładany wpływ materializacji w pierwszej fazie dokładnie wypełnił swoją rolę, o tyle w drugiej okazał się niebezpieczny i wyjątkowo niszczycielski z uwagi na indywidua, które wtargnęły w nasze życie. Znaczna dominacja pierwotnych Sił Materializacji uniemożliwiła przebudzenie DUCHA we właściwym czasie. Moment ten został, niestety, zaprzepaszczony! Pozytywne niegdyś wzorce bodźców materializacji (impuls – instynkt) najwyraźniej skłaniały się ku tożsamości ludzkiego EGO, umacniając jego pozycję. Tak zrodził się KAIN. Wtedy na scenę wszedł nowy aspekt bezpieczeństwa, niezbędny do przetrwania ludzkości – CZAS KARMICZNY. Traumatyczny, opóźniony eksperyment “Ziemia” zaczął biec jeszcze bardziej okrężnymi drogami. Na miejsce Energii ŚWIATŁA wkroczyła Energia KARMY. Powinniśmy jednak wiedzieć, że także we wzorcu stagnacyjnym funkcjonują mechanizmy samoobrony, regeneracji i wola przeżycia. Proces obecnej ewolucji nie jest pierwszym podejściem do przekroczenia trójwymiarowych granic. Z całą pewnością możemy więc przyjąć, że Ziemia już wcześniej musiała przejść podobne nieudane próby, a Atlantyda nie jest jedynym tego przykładem. Ogromne obszary pustynne na planecie kryją w sobie wiele tajemnic i są czymś więcej niż zwykłą strefą zerową. Oddziaływanie niekorzystnych kompleksowych czynników nie raz pozbawiło życie ziemskie biologiczno-wegetatywnych podstaw. Sam ten fakt powinien bić na alarm i przemówić do rozumu osobom odpowiedzialnym za los świata. Opowieści o potopie również zawierają dużo rzeczowych informacji. Matka-Ziemia ma wiele blizn osnutych głęboką tajemnicą!

BOŻKOWIE WZORCÓW EGO

Przypadek albo lepiej formułując: utrata pierwotnej świadomości sprawiła, że poszczególne jednostki zaczęły przywiązywać się do swoich konkretnie uformowanych bożków. Niskie wzorce wibracji wywołały zgubny rezonans, który niczym bakcyl podziałał zaraźliwie na wielu spośród nas. Wyzwolił w nas niskie formy refleksyjnej świadomości (blokady myśli), jak również wszystkie warianty strachu i wiążące się z nim reakcje. Z tego zrodziły się brutalne wzorce EGO, które doprowadziły do powstania przyczynowego łańcucha karmy. Niskie manifestacje dążyły do kolektywnego zjednoczenia i w ten sposób przyczyniały się do powstawania coraz silniejszych aparatów władzy. Bardzo szybko rozpoznano, że im większa była ich liczba, tym silniejszy stawał się wzorzec EGO. Tak zrodziła się iluzja ISTOTY PAŃSTWA! Dzięki kolektywnemu działaniu uzyskiwano wyższy potencjał do prowadzenia lepszego życia na zewnątrz, co stało się głównym czynnikiem, na którym do dzisiaj bazują aparaty władzy. To, że cena zewnętrznej manifestacji istoty władzy (istoty państwa) była nieprawdopodobnie wysoka, uszło, niestety, naszemu zdrowemu rozsądkowi. “Studnia bez dna” – władza państwa i jej aparaty – przywłaszcza sobie absolutnie wszystko. I wszystko legalnie! Największą farsą jest to, że wszyscy okradzeni, chodząc w zbiorowej neurozie na pasku swoich własnych parazytów, identyfikują się z nimi, a czasem wręcz ich ubóstwiają. Gdyby to widmo nie zaczęło zanikać, nie pozostałoby nam nic innego, jak tylko wyć z rozpaczy! Aby nie wynikło z tego jakieś nieporozumienie, wyjaśniam, że nie byliśmy i nie jesteśmy wcale tacy osamotnieni, jak mogłoby się to wydawać naszemu umysłowi. Oprócz permanentnych inkarnacji wysoko uświadomionych istot, także teraz, w tym krytycznym TU-I-TERAZ-CZASIE, zalewani jesteśmy potężnym strumieniem Uniwersalnej Miłości, która pomaga zapobiec upadkowi.

BLOKADY WYWOŁANE NEGATYWNYMI ENERGIAMI

W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na jeden bardzo ważny aspekt. Otóż zstąpienie Energii Chrystusowej – ucieleśnione w osobie Jezusa – mogło zapisać zupełnie inną kartę w historii. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych inkarnacji wysokich Świetlanych Istot, tak samo wtedy – przed 2000 lat – otwarte zostało KOSMICZNE OKNO MIŁOŚCI. Akt ten dotyczył nie tylko ludzi. Był to DAR MIŁOŚCI dla całej planety, ze wszystkimi jej królestwami. Kosmiczny Chrystus – niezauważalnie dla ludzkiego oka – zakotwiczył w świecie materii aspekt zespołowego Wyższego JA – uzdrawiającą Energię, której ziarna rozkwitną pełnią kwiecia już niebawem. Historyczne Posłanie Miłości, które miało pobudzić proces uzdrowienia, w bardzo krótkim czasie zostało skorumpowane przez ówczesne Negatywne Energie, znajdujące się w pełnym rozkwicie. Być może zaczniesz zdawać sobie teraz sprawę, jaką ucieleśniamy siłę i wielkość, skoro zdołaliśmy przeciwstawić się Najczystszej Energii Miłości, płynącej bezpośrednio ze Źródła. Udało się nam zablokować nie tylko samą Energię Chrystusowego Posłania, ale nawet użyć jej do niewyobrażalnych okrucieństw. Okazaliśmy się bardziej brutalni niż można by przypuszczać. Skorumpowaliśmy najświętsze wartości, przyodziewając je w mroczne, tajemnicze szaty, by potem wykorzystywać je do powszechnego zniewolenia, odbierania osobistej godności, aż do masowych mordów włącznie. Kierowani manifestującą się żądzą władzy, wykorzystywaliśmy te wartości za pośrednictwem dogmatów religijnych oraz w świeckich aparatach władzy. Odrzuciliśmy Energię, która mogła i potrafiła bezboleśnie rozwiązać oddziaływanie prastarej karmy. Czy nie przypominasz sobie powtarzanego wciąż wezwania PRZEBACZ! PRZEBACZ! PRZEBACZ! Przebacz przede wszystkim sobie, a dopiero potem przebacz bratu. Tymczasem my woleliśmy grać wszystkimi kartami buntu – bez względu na konsekwencje. My jesteśmy nie tylko uparci, dumni i twardzi, my jesteśmy wyjątkowo “konsekwentni”, nawet jeżeli cierpimy z powodu naszego uporu. Nasze, i tak już opóźnione, wejście do Królestwa Światła zależy tylko od tego, czy potrafimy skorygować absolutnie wszystkie destrukcje. Oznacza to, że muszą zostać rozwiązane wszystkie fikcje, wszystkie iluzje i wszystkie pseudowartości, dotyczące zarówno osobistych perspektyw, światopoglądu, jak i niewłaściwie pojmowanych metod uzdrawiania. Wszystko to będzie musiało runąć – łącznie ze sztuczną iluzją instytucjonalnych religii i innych pseudoautorytetów, takich jak pieniądz, majątek, status społeczny, władza, wpływy. Wszystkie te wartości były i są esencją ślepego zaułka. Wiele z nich miało relatywne znaczenie dla trójwymiarowej formy życia na Ziemi. Wiele z nich istotnie przyczyniło się do zachowania ewolucji, chociażby na poziomie zera. Należy tu podkreślić pozytywny wkład religii, które czuwały nad podtrzymaniem w świadomości ludzkiej ostatniej iskierki DUCHA, stanowiącego podstawę naszej wiary. Dzięki temu przetrwała w nas świadomość o boskim pochodzeniu. Do tego należy też zaliczyć prawa i przykazania znane nam z kodeksów moralności, obowiązujących wewnątrz religii. Jeżeli nawet te prawdy brzmiały dosyć obco i częstokroć były błędnie interpretowane, wystarczyło to jednak, aby utrzymać Ziemię przy życiu i nie przerwać procesu ewolucji. Dociekanie tajemnic Bytu nie jest niczym nowym z punktu widzenia historii ludzkości. Wszystkie religie dysponują bogatą wiedzą o naszej przyszłości, tylko że do niektórych z tych nauk zakradły się błędne interpretacje, uwarunkowane kulturą i władzą, siejąc zamieszanie, strach i niedowiarstwo. Choć racjonalistyczne szalbierstwo wypleniło na pewien czas prawdziwą wiedzę mistyczną z ludzkiej świadomości, to jednak powinniśmy powstrzymać się od wydawania jakichkolwiek wyroków pod adresem religii, a zastąpić je lepiej miłością i przebaczeniem. Pamiętajmy, że nie tylko światowe religie wypaczały wizję przyszłości. O wiele większe spustoszenie zamanifestowało się w małych gminach wyznaniowych, a ostatnio w sektach. SEKTY próbują zasiać wielki chaos w budzącej się nowej świadomości i możliwościach wejścia do Królestwa Światła. Samozwańczy guru, bazując na cząstkowych rozpoznaniach, sami wręczają sobie legitymacje najwyższej władzy i z ich pomocą budują nowe więzienia. Wykorzystując coraz większe możliwości prześwietlania Nowego Bytu, prowadzą tysiące niewinnych, poszukujących ludzi w nowe uzależnienie, narażając ich na wielkie straty. Wszyscy ci pseudoprorocy są nosicielami niskich świadomości, dlatego nieład, zepsucie, wypaczenie i zamęt są bardzo pomocne w sprzedawaniu wszystkim naiwnym recepty na wieczne zbawienie. W chwili obecnej jest to dosyć poważny problem. Alternatywa osiągnięcia wzrostu umożliwiającego wstęp do Królestwa Światła wiąże się z absolutnym uzdrowieniem wszystkich królestw na Ziemi, tzn. z naprawieniem wszystkich defektów, zaistniałych w atomowych i molekularnych strukturach! Po tysiącleciach zbierania smutnych, realnych doświadczeń jest nam niezmiernie ciężko odbudować prastarą wiedzę o tym, że MATERIA (pierwotnie atomy) i BIOLOGIA (później) mogą mieć inną realność niż ta – nacechowana upadkiem i śmiercią! Na skutek defektu świadomości bardzo głęboko wciągnęliśmy w cierpienie naszego sobowtóra eterycznego, przez co zredukowaliśmy do minimum przepływ życiodajnej Energii. Nasze czakry – jako wentyle komunikacji – zostały najbardziej uwikłane w cierpienie. Gdybyśmy dalej podążali tą samą drogą, żadna wiedza medyczna nie byłaby w stanie zapobiec ogólnemu kolapsowi, a co dopiero go uzdrowić. Klasyczna medycyna potrafi bowiem korygować jedynie defekty cywilizacji. Każdy Byt ma swój charakterystyczny wzorzec wibracji i z tego względu może wyrażać się w najróżniejszych formach i rzeczywistościach. Nie istnieje taka forma fizyczna, która nie miałaby sobowtóra eterycznego. Każda forma ma swoją świadomość. Aby wykluczyć nieporozumienie, należałoby zapomnieć o dotychczasowym znaczeniu pojęcia, które my – na ludzkiej płaszczyźnie – definiujemy jako ŚWIADOMOŚĆ. Przypominam, że świadomość jest identyfikatorem tożsamości. Każdy niewidzialny atom bardzo dokładnie definiuje specyfikę świadomości w swoim wzorcu. Forma, która ewoluowała do żywej komórki, ma wyższą świadomość aniżeli prosty atom w królestwie elementarnym.

MEGAPOLITIS – KONCENTRACJA SMOGU

W procesie ewolucji bardzo wyraźnie zaznaczył się jeszcze jeden negatywny kierunek, a mianowicie: zacieranie się pierwotnego harmonijnego związku człowieka z naturą. Proces megapolizacji swój punkt szczytowy osiągnął właśnie w naszym stuleciu. Milionowe miasta wyrastały jak guzy nowotworowe. Życie w nabrzmiałych centrach stawało się coraz bardziej stresujące. Niestety, większość z nas nadal oczarowana jest zewnętrznymi zaletami życia w wielkim mieście. Wciąż dajemy się mamić bożkom ego i ich złotym cielcom – począwszy od lepszych możliwości większego zarobku aż po wielorakie formy wygód i zadowalania zmysłów. Wielkomiejski smog nie jest tu rozumiany jako samo tylko fizyczne zatrucie atmosfery, lecz jako duchowy smog, który swoim wpływem sięga o wiele głębiej. W zależności od stopnia stężenia duchowy smog – jako lokalne, zespołowe ciało eteryczne – oddziałuje na każdego z nas chorobotwórczo. Widoczna na zewnątrz forma odzwierciedla fizyczny stan miasta, natomiast statystyka kryminalna jest udokumentowaniem zbiorowego, duchowego wypaczenia. Najbardziej drastycznie ów defekt zarysowuje się pośród młodej generacji. Jego przejawem jest nieprawdopodobny wzrost przestępczości wśród nieletnich oraz nasilający się trend ku samozniszczeniu. Wzrastająca liczba śmiertelnych ofiar narkomanii – zamiast bić na alarm – jest wciąż jeszcze niezauważana. Osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy, zamiast uznać ten fakt za syndrom społeczny, uciekają się do policyjnych metod, czyli do starych wzorców władzy. Przywódcy państw i politycy ze swoimi wspaniałymi manierami (sami upośledzeni oddziaływaniem prawa rezonansu) wierzą, że za pośrednictwem kar i nowych paragrafów znajdą cudowne środki uzdrowienia. Ponieważ wszyscy oni są duchowymi ślepcami, nikomu z nich nigdy nie przyjdzie do głowy, że fenomen codziennych ofiar narkomanii może być dramatycznym odzwierciedleniem wypaczonej koncepcji społecznej! Tyczy się to w jednakowej mierze i władców, i ich wspólników – ekspertów! Oni wszyscy są stróżami starego duchowego wzorca Pan – Niewolnik, a jeżeli ślepiec prowadzi ślepca, to jakiegoż wyniku można się spodziewać?

Aby nie wywołać nieporozumienia, od razu wyjaśniam: Jeżeli jest tu mowa o duchowych defektach osób odpowiedzialnych za losy państwa, nie należy rozumieć tego jako personalną dyskredytację czy uwłaczanie cudzej godności. Ponieważ w trójwymiarowym materialistycznym samoograniczeniu całe społeczeństwo jest chore na duchu, nie jest więc wcale obraźliwe, że i przywódcy narodu dotknięci są tymi samymi defektami. Oni odzwierciedlają tylko kwintesencję danej wspólnoty, szczególnie kiedy dochodzą do władzy w demokratycznych wyborach. Najbardziej uwidocznia się ten problem w wielopartyjnych demokracjach z wyrytymi już ideologiami, zwanymi religią zastępczą. Widzimy więc, że każdy naród ma nie tylko adekwatną do jego poziomu władzę (RZĄDZĄCY), ale że w każdym rządzie odzwierciedla się kolektywny stan rządzonych (PODPORZĄDKOWANYCH). Oczywiście, nie musi to odpowiadać poziomowi każdej jednostki. Jest to tylko odzwierciedlenie dominującej formy Energii w danym państwie, narodzie, komunie czy regionie.

DEMOKRACJA JAKO REZONANS SAMODYNAMICZNY

Obserwując demokratyczne kampanie wyborcze i zaloty poszczególnych kandydatów, można zauważyć interesującą zmienność gry. Wokół wyborców, czyli suwerennych obywateli, zredukowanych do rangi bydła z prawem głosu, oddających dobrowolnie i w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu władzę innym, wytwarza się określone pole rezonansu, odpowiadające grupowej świadomości albo aktywuje się pole dotychczas istniejące. Uzyskana w wyborach legitymacja najwyższej władzy zostaje bardzo szybko odwrócona do góry nogami i jako symbol dyktatury użyta przeciwko narodowi. Wyjątkowo łatwo udaje się łowić ludzi w tę misternie utkaną sieć i za pomocą bezdusznych praw i instytucjonalnych aparatów podporządkowywać schematowi Pan – Niewolnik. Od czasu do czasu wybrana władza ze strachu przed utratą szans w następnych wyborach zmuszona jest dostosować się do nacisku narodu. Ale nie tylko wybrani politycy są niebezpiecznymi egzekutorami władzy. Ci najbardziej niebezpieczni piastują urzędy w dobrze zabezpieczonych aparatach. Oni znajdują się wszędzie – są misternie wetkani we wszystkie możliwe struktury (urzędy, organy państwowe i coraz częściej sądy!). Stamtąd – całkiem legalnie – sprawują faktyczną władzę (Pan!) i, chronieni prawem i immunitetami, zmuszają naród do uległości Niewolnik!) Ostatnio wprowadzono pewną ochronę prawną jako swego rodzaju hamulec, tak że przynajmniej te najbardziej samowolne ataki mogą zostać nieco ograniczone. Fala duchowego uświadomienia ostatniego pokolenia sporo już zdziałała na Ziemi, ale nie stanowi ona jeszcze faktycznej i znaczącej ochrony tam, gdzie władza państwowa świadomie działa przeciwko własnym obywatelom i zmusza ich do posłuszeństwa, stosując terror. Jeżeli ujawniam teraz te związki, nie oznacza to wcale, że chcę stworzyć NOWE ANTYTEZY lub nową polaryzację i w nieskończoność pielęgnować konflikty i walki. Wtedy bowiem następnym przymusowym krokiem byłaby wojna domowa, czyli następna SIŁA. Aby temu zapobiec, wystarczy wynieść te oznaki na światło dnia i pozwolić ŚWIATŁU uruchomić korektę świadomości – korektę, która uwzględni fakt, że wszystkie rzeczywistości stworzone są przez jedną dominującą w kolektywie Energię. Próba dokonywania jakichkolwiek zmian, godnych człowieczeństwa, za pomocą starych środków, czyli miecza i bomby, byłaby absolutnie bezsensowna. Nasza historia już nie raz potwierdziła, że wszyscy NOWI WYZWOLEŃCY stają się NOWYMI CIEMIĘZCAMI. Dopiero kiedy kolektywny DUCH wzniesie się na wyższy poziom świadomości, będziemy mieli szansę na doświadczenie prawdziwej wolności w kolektywnym współżyciu. W uprzemysłowionych społecznościach z pseudodemokracją ten wzorzec tak dalece się zagmatwał, że u pojedynczej jednostki całkowicie zatarł się wgląd w PRAWDĘ (rzeczywistość) i prawie każdy z nas stał się jednocześnie NIEWOLNIKIEM i PANEM! Byliśmy tak głęboko zafascynowani osiągnięciami nauki i nowoczesną technologią, że przeoczyliśmy skrywający się za tym subtelny zamiar zniewolenia. Pieniądz, który stał się niezbędny do przeżycia, doprowadził nas do trwałego niewolnictwa oraz do podejmowania międzynarodowych prób ratowania biednych krajów bogatych w surowce lub krajów z tanią siłą roboczą! Negatywne wzorce Energii coraz silniej obciążały Świetlane Ciało Ziemi. W rezonansowym smogu osiągnęliśmy stężenie wystarczające do całkowitego zniszczenia planety na koniec XX wieku. Aby temu zapobiec, przystąpiono na przełomie ostatniego odcinka Wielkiego Cyklu 5 125 lat – zwanego TRANSFORMACJĄ MATERII – do permanentnego podnoszenia wibracji wzorca materii.

In Lak´Ech, Kin 239

NS.1.32.4.21.118 Witajcie w Fali 10 ~ Fala ZWIERCIADŁA – Siła Rozpoznania – (KIN 118-130)

Fala ZWIERCIADŁA (Etznab) KIN 118-130

07.11.19 – 19.11.19 

Dzisiaj rozpoczyna się 13-dniowy okres, który otwiera przejrzystość i wgląd. Łączę te pola energii, aby poszerzyć moją świadomość.
~ Siły łączą się, aby rozpoznać, jak powinien wyglądać porządek! ~

TERAZ jest najlepszy CZAS, aby poznać Prawdę.  

tumblr_pa4109FweL1w5eo23o5_1280

Fala Zwierciadła wnosi do życia niewzruszoną prawdę i bezwzględna klarowność. DZIESIĄTY dzień pokazuje, co powinieneś uzdrowić w życiu osobistym i nad jakimi cechami charakteru solidnie popracować. DWUNASTY dzień objawia, gdzie tkwią ogniska zapalne. TRZYNASTY dzień informuje, że tylko miłość pomoże ci odnaleźć prawdziwą tożsamość w świecie sprzeczności i negacji. Powyższy program wyznacza ramy przeznaczenia osób urodzonych w Fali Zwierciadła albo ramy programu roku, jeżeli kin roku osobistego należy do Fali Zwierciadła.

W końcu Fali Zwierciadła osiągamy w życiu moment zwany OSIĄ CZASU albo CZASEM PRZEŁOMOWYM. Pomiędzy Falą Zwierciadła a Falą Małpy znajduje się tak zwany pępek TZOLKIN, który tworzą cztery kiny: 129,130,131 i 132.
Pojmując CZAS wertykalnie i ujmując go w okresy fraktalne, mamy możliwość przywoływania dorobku epok minionych, wzbogacania ich potencjału, jak również korygowania ówczesnych błędów w naszym obecnym życiu. OŚ CZASU przecina nasze życie cyklicznie, ale światy egzystują równolegle. Jeżeli będziemy rozpatrywać TZOLKIN jako wielki kalendarz, zobaczymy, że OŚ CZASU dokonała pierwszego cięcia w ewolucji przed 13 000 lat (przejście z Genezy Smoków do Genezy Małp). Na szczególną jednak uwagę zasługuje pierwsze tysiąclecie przed narodzeniem Chrystusa, dokładniej okres od 747 do 353 r. p.n.e. (półmetek cyklu 3113 r. p.n.e. – 2012 r. n.e.). Był to czas inkarnacji Buddy w Indiach, Lao Tse i Konfucjusza w Chinach oraz greckich filozofów: Pitagorasa, Sokratesa, Platona i Arystotelesa. W tym przedziale czasu pojawiła się pierwsza fala “galaktycznych Majów; w Meksyku wybudowano miasto Monte Alban; tu wystartował też system kalendarzowy Majów.

Jeżeli zatrzymasz się na Fali Zwierciadła, nie patrz tylko na minione 13 dni, spójrz na cały cykl Genezy Smoków, skupiający 130 dni w przebiegu kalendarzowym. Wczuj się w ten odcinek czasu i zastanów się:
Celem Fali Zwierciadła jest kształtowanie WOLNEJ WOLI dzięki wyzwaniom rzucanym przez los. W tej fali nie ma galaktycznych portali, każda pieczęć ma tu równorzędne znaczenie.

Nie zapomnij określić bezpośrednich związków z falą w sieci pulsarów, zwracając uwagę rodzinną przynależność pieczęci. Na której z dwóch lub trzech płaszczyzn zrobiłeś decydujące cięcie w życiu?

Pulsary wielowymiarowe:

image

Pamiętaj też, że przedostatnia i ostatnia pozycja fali wyznacza połowę pępka Czasu. Z tego względu te dwa dni są wyjątkowo ważne dla obserwacji własnego wnętrza. Jest to uniwersalne centrum, wokół którego krąży także twoje JA. Te dwa dni – adekwatnie do bezpośrednich i pośrednich powiązań – stanowią prawdziwą kopalnię wiedzy. Skorzystaj więc z okazji!

Nie przeocz też „ostrych” kantów białej fali, bo tu żaden detal nie będzie pominięty! Fala Zwierciadła nie pozwoli lawirować ani oszukiwać siebie samego! Jest ona nieubłaganie klarowna! Nie złość się na Zwierciadło, ponieważ spogląda z niego tylko ktoś, kto stoi po drugiej stronie lustra. Tym kimś jesteś TY! Ciesz się, jeżeli powita cię stamtąd istota dobroduszna, pogodna, wesoła. To, co TERAZ tam widzisz, jest odbiciem twojego “JA”. Wszystkie informacje, na które natkniesz się w tej fali, mają do czynienia z twoim środkiem. Potraktuj je bardzo poważnie.

FALA 10 ETZNAB – Fala ZWIERCIADŁA – Siła Rozpoznania
TERAZ jest najlepszy CZAS, aby poznać prawdę.
KIN 118 – Białe Magnetyczne Zwierciadło (Etznab)

Dzisiejszy dzień otwiera 13-dniowy okres niewzruszonej prawdy i klarowności spostrzeżeń. Dziś nic nie da się zatuszować. Dziś poznam moje cienie słabości i iluzje, którymi kieruję się w życiu. Dziś biorę pod lupę także uboczne sprawy. Ten, kto mnie najbardziej denerwuje, jest moim nauczycielem duchowym. Muszę tylko odkryć, czego chcą mnie oduczyć przeciwnicy i pozorni wrogowie.

1
dzień
KIN 119 – Niebieska Biegunowa Burza (Cauac)

Dzisiejsze wydarzenia, kładąc nacisk na podstawowe zasady, jakimi powinienem kierować się w życiu zachęcają mnie do zmian i przekształceń. Wszystko, co wydaje mi się w życiu okrutne i niesprawiedliwe, wrzucam do tygla odnowy. Pech i trudności życiowe będą prześladować mnte tak długo, jak długo nie zmodyfikuję swoich poglądów na sens i celowość życia.

2
dzień
Dzień 3 – KIN 120 – Żółte Elektryczne Słońce (Ahau)

Dziś ALFA i OMEGA oświeca moje zmysły. Dziś Świadomość Chrystusowa wychodzi naprzeciw emocjom. Dziś uzdrowię wszystkie słabe punkty. Dziś nie czekam na przeprosiny lecz pierwszy wyciągam rękę na zgodę. Przestaję być pamiętliwy. Pielęgnowanie uraz, duma i upór nie idą w parze z miłością.

3
dzień
KIN 121 – Czerwony Samoistny Smok (Imish)

Dziś pokonuję poczucie osamotnienia wewnętrznego wypalenia i strachu. Porządkuję sposób myślenia przejmuję kontrolę nad Ego i poruszam się z pełną swobodą. Dziś zaufam boskiemu prowadzeniu odejdę od przesadnych zabezpieczeń. Nie będę tez oczekiwać gwarancji ani jakiejkolwiek aprobaty z zewnątrz.

4
dzień
KIN 122 – Biały Wiodący Wiatr (Ik)

Wydarzenia dzisiejszego dnia nawołują mnie do zwalczenia ognisk “rakotwórczych” w stosunkach międzyludzkich Dziś staję się przystępny i gotowy do nawiązania dialogu. Dziś nie ma żadnych wymówek kompromisów czy stawiania warunków innym. Dziś kontroluje mnie jedyny autorytet jakim jest ŻYCIE. Dziś nie obrazę się za słowa prawdy lecz pokornie wysłucham wszelkich uwag.

5
dzień
KIN 123 – Niebieska Rytmiczna Noc (Akbal)

Dziś przychodzi mi z pomocą podświadomość. Pole snów wydobywa na powierzchnię ważne kwestie które stłumiłem pod wpływem narzuconych mi systemów wiary, wzorców wychowawczych i przymusów ideologicznych. Dziś rozpoznam to, co zostało we mnie zagłuszone.

6
dzień
KIN 124 – Żółte Rezonansowe Ziarno (Kan)

Dziś dostrzegam rozbieżności pomiędzy zdrowym rozsądkiem a poglądami mojego “wszechwiedzącego” Ego. Dziś ćwiczę cierpliwość w stosunku do siebie i najbliższych. Rzucam nowe nasienie w glebę i pragnę aby wykiełkowało z niego (wymień marzenie). To co wyrośnie, odsłoni moją prawdziwą naturę. Tyfko czy starczy mi zapału do pielęgnowania tego co zasiałem.

7
dzień
KIN 125 – Czerwony Galaktyczny Wąż (Chicchan)

Moje ciało jest cudownym bankiem informacji. Dziś obserwuję stan moich nerwów, aby zbadać kto lub co wyprowadza mnie z równowagi. Dziś wczuję się w swoje położenie i położenie innych. Zanim wyciągnę wnioski, zastanowię się, czy moje przekonania nie bazują na tym co wypada a co nie wypada lub co powinnem. Dziś otworzę się na podszepty intuicji i wykażę się tolerancją. Zachowam umiar i nie popadnę w przesadę Dziś dokładnie rozpoznam, co mi w tym przeszkadza.

8
dzień
KIN 126 – Biały Solarny Łącznik (Cimi)

Tylko pełna klarowność i mówienie prawdy mogą otworzyć mi oczy. Dziś dowiem się co zatruwa mi życie i czego powinienem się pozbyć. Dziś nie będę zły jeśli cos stracę W każdym negatywnym zdarzeniu znajdę choćby jeden pozytywny aspekt. Dziś puszczam w niepamięć przeszłość i wszystkie urazy do ludzi. Tylko tak doświadczę wielkiej ulgi i nie zburzę spokoju innym.

9
dzień
KIN 127 – Niebieska Planetarna Ręka

Dziś jestem prawą ręką Boga. Demaskuję fałsz oraz światy iluzji braków. Zamiast oczekiwać burzyć się i żądać sarn biorę się do pracy. Mam wystarczająco dużo siły. Dziś zobaczę co powinienem uzdrowić w sobie by nie być konfliktowym. Dziś uczę się lekką ręką braci dawać.

10
dzień
KIN 128 – Żółta Spektralna Gwiazda (Lamat)

Dziś neutralizuję szkodliwe odpady w polu uczuć. Dzięki ciemnościom nieprawidłowościom i niesprawiedliwości nogę rozwinąć zdolność właściwego rozstrzygania w życiu. Dziś stawiam na harmonię, zaprzestaję walk i odrzucam urazy Robię czystkę w polu emocji i przezwyciężam niechęć do ludzi.

11
dzień
KIN 129 – Czerwony Krystaliczny Księżyc (Muluc)

Dziś schodzę na sarno dno konfliktów by dotrzeć do źródeł prawdy. Tylko tak zdobędę informacje jak odnowie swoje życie i zlikwidować ogniska zapalne. Dziś uświadamiam sobie swoją rolę i zadania na Ziemi. Wiem, co mam do zrobienia w otoczeniu Dziś dotrzymam wszystkich obietnic.

12
dzień
KIN 130 – Biały Kosmiczny Pies (Oc)

Miłość jest częścią składową mojej drogi. Głowa i serce doprowadzą mnie do harmonii wewnętrznej. Dzisiejszy dzień jest przełomowym momentem w moim życiu. Dziś zwracam uwagę na reakcje ciała emocjonalnego. Warunkiem powodzenia jest zharmonizowane pole uczuć. Dziś akceptuję siebie takim jaki jestem bo tylko pod tym warunkiem odnajdę prawdziwą tożsamość i zacznę żyć od nowa. Konflikty wynikają z mojego zaślepienia i braku tolerancji wobec siebie i ludzi.

13
dzień

#KosmologiaMajów #FalaZwierciadla #Etznab #Dreamspell #13Księżyców #SamoistnyKsiężyc #ReferendumKalendarza2020 #PAN #PlanetArtNetwork #JoseArguelles #LloydineArguelles #PrawoCzasu #LawOfTime #MAYA #CzasToSztuka #Tzolkin #Kalendarz13Księżyców #KalendarzMajów

Witajcie Surferzy 🏄🏻‍♂️✨ w Wavespell (FALI) 6 ~ CIMI ~ Białego Łącznika 💚

gc-06
CIMI – Fala ŁĄCZNIKA – Siła Przemian (KIN 66-78)
~ TERAZ jest najlepszy CZAS, aby oderwać się od przeszłości ~
Ujednolicenie w celu wyrównania.
Przyciąganie okazji.
Moc śmierci.
13 dni od 16 do 28 września 2019r.
KIN 66, Biały Magnetyczny Łącznik, wraz z nim otwiera się druga fala w białym Zamku Czasu. Z Magnetyczną Siłą CIMI, Biały Łącznik, wprowadza podprogram, który nadaje TZOLKINowi specjalną wagę. Śmierć, prawdopodobnie najbardziej niezrozumiany element naszego Bytu, jest absolutnym warunkiem aby przekroczyć „stare światy”. Podkreślamy że nie chodzi tu o śmierć fizyczną, ale o te tysiące śmierci, które umieramy w życiu, aby pójść dalej.
Ten Wavespell jest drugim z Białego Północnego Zamku Krzyżowego. Jego nosiciel, Kin 66 (Magnetyczny Łącznik), koduje 33 + 33, w związku z czym reprezentuje podwójną moc 33. Biały Łącznik ma Pieczęć numer 6, a zatem to Fala Dłoni reprezentuje Moc 6.
Znak Białego Łącznika pochodzi z oryginalnego glifu Majów „Kimi”, który oznacza śmierć i reprezentuje Majańskiego Władce śmierci jak i władców świata przestępczego.
Większość starożytnych cywilizacji, w tym Majowie, praktykowała Kult Umarłych i rytualną komunikację z przodkami. Dokładnie, transkreacja Dreamspell Białego Łącznika odnosi się do międzywymiarowej sfery śmierci i zdolności przekraczania obu stron zasłony.
W ten sposób Łącznika zaprasza nas do eksploracji wielowymiarowych królestw poprzez Moc Śmierci i przewodnictwo Przodków. Dokładnie, jest to Szósta Zmysłowa Moc Trzeciego Oka, Telepatia, Intuicja i Podróż w Czasie.
In Lak´Ech ~
70884249_914800762212031_564419403467194368_o

Fala Łącznika pomaga zrównoważyć bieg życia, usuwając z drogi to. co stało się reliktem przeszłości, a co wciąż zakłóca ci spokój. DZIESIĄTY dzień podpowiada, abyś wyzbył się strachu i sam decydował o swym losie. DWUNASTY dzień pokazuje, że nie ma winnych na zewnątrz: tv wnosisz harmonię do świata, w którym żyjesz. TRZYNASTY dzień objawia słabości, nad którymi powinieneś popracować, a do których nie chcesz się przyznać. Powyższy program wyznacza ramy przeznaczenia osób urodzonych w Fali Łącznika albo ramy programu roku, jeżeli Kin roku osobistego należy do Fali Łącznika.

Fala Białego Łącznika testuje poziom wibracji w polu twojego życia, odpowiada za zgodność informacji, na bieżąco sprawdza współbrzmienie pomiędzy tym, co myślisz, a co mówisz. Przyjrzyj się swoim odczuciom i „przypadkowym” spotkaniom z ludźmi właśnie od tej strony – od strony czystości myśli i szczerości zamierzeń. Nie cudzych, lecz swoich własnych!

Pulsary wielowymiarowe:

gc-06

Trzecim portalem jest Krystaliczna Czerwona Ziemia (ton 121 W tym dniu specyficznie podwyższana jest wibracja planety. Czerwona Ziemia niesie ze sobą wiele informacji dotyczących programu uzdrowienia, z którym, chcesz czy nie, jesteś bezpośrednio powiązany, jak długo stąpasz po Ziemi, Tego dnia masz bezpośredni wgląd w Kronikę Akaszy (księga wcieleń na Ziemi). Możesz więc prześwietlić swój indywidualny związek z CAŁOŚCIĄ. Otwarty portal podwyższa bowiem zdolność rozpoznawania wielu powiązań. Z tego względu Fala Łącznika odgrywa wyjątkową rolę w TZOLKIN. Z jednej strony jest silą pomagającą zrównoważyć ciężary, z drugiej, umożliwiając za sprawą portali wgląd we wnętrze, objawia ci twoją rolę na Ziemi. W dwunastym dniu powinieneś się zastanowić, czy w twoim najbliższym otoczeniu zainicjowany został proces odrywania się od przeszłości; czy wyjaśniła się jakaś skomplikowana sprawa; czy zamanifestowało się coś nowego i czy wiesz już, co powinieneś puścić, aby urzeczywistnić na Ziemi swój świetlany kod?

Nie zapomnij ustalić osobistego związku z falą dwie lub trzy pieczęcie twojej rodziny solarnej). Dzięki sieci pulsarów wielowymiarowych możesz tutaj odkryć wiele żarzących się jeszcze ognisk oraz ustalić najbardziej newralgiczne punkty w twoim życiu.

więcej informacji …

NS 1.32.1.1 ~ 26 lipca 2019 r. Szczęśliwego Nowego Roku Białego Magnetycznego Maga 🧙🏽‍♂️💚🖖✨

Ujednolicenie, aby oczarować.
Przyciąganie wrażliwości.
Moc ponadczasowości!

Rozpoczęcie nowego 13-letniego cyklu Białego Maga!
Wavespell 2 ~ Biały Mag, 13 dni od 26 lipca do 7 sierpnia 2019 r. KIN 14-26.

Dzisiejszy Kin 14 (Magnetyczny Mag / 1 IX) jest nosicielem KINu nowego Roku Białego Magnetycznego Maga, począwszy od 26 lipca 2019 roku.

Kin 14 oznacza równocześnie początek 13-letniego cyklu Maga, który trwa do czasu Kosmicznego Maga (13 IX) 26 lipca 2031 r.

Biały Magnetyczny Mag rozpoczyna z nim drugą falę TZOLKINa, falę IX, Białego Maga. Kiedy pierwsza smocza fala inicjuje program „materialny”, fala magów ma za zadanie otworzyć „program duchowy”. Osoby, które są związane z tą falą jako narodziny lub roczni krewni, są wezwani do aktywowania głębszych warstw ich świadomości, które są poza racjonalnością, i do penetrowania zasłon do innych rzeczywistości.

Metafizyczny, Twórczy IX, Biały Mag, reprezentuje zasadę Adamową, która jest posłuszna innym prawom niż zasada Ewy. Dla wszystkich połączonych z falą Maga oznacza to, że muszą uporać się z tematem bezczasowości, czyli z siłami, które nie są związane z czasem i przestrzenią. Urzeczywistnienie własnej mocy w bliskim związku z jego jaźnią jest również tematem życia IX.

W transkreacji Dreamspell solarna pieczęć „Mag” jest inspirowana glifem Maya „Ix” ”, który przedstawia trzy kropki i oznacza„ Jaguar ”i / lub„ Szaman ”. Znak Majów Ix był także kobiecym przedrostkiem używanym przed imionami osobistymi, aby wskazać kobiecą postać, na przykład królową Ix Tz’akbu Ajaw z Lakamha ”(„ Great Waters ”, Palenque). W Dreamspell transkreacja Ix jako Czarodziej odnosi się do nowej ludzkiej istoty zestrojonej z Ziemią, która urzeka duchowymi i kobiecymi atrybutami, takimi jak wrażliwość i bezczasowość.

W Dreamspell Biały Czarodziej jest Słoneczną Pieczęcią numer 14, który jest również powiązany z kolorem „Biały”, będącym częścią „Białej Rasy Korzeni” „Duchowych Rafinatorów”. Biały czarodziej ma akcję „Zaczarowania”, esencję „wrażliwości” i „potęgi ponadczasowości”. Będąc Pieczęcią 14 i nosicielem Drugiej Fali (Wavespell) Podróży Dreamspell, Czarodziej Fali (Wavespell) odnosi się do Numeru 14 (13 + 1 lub 7 + 7) i Numeru 2 (1 + 1), który jest częścią Sekwencji Fibonacciego.

Biała Fala Czarodzieja (Ix Wavespell) reprezentuje duchowe atrybuty Starożytnych Czarodziejów, którzy kiedyś zamieszkiwali Ziemię podczas Złotej Ery Kamienia Starożytnych Cywilizacji. Zgodnie z naukami Valum Votan i Bolon Ik, nowa rasa Czarodziejów Ziemi manifestuje się poprzez zmianę wymiarów, transformację Homo Sapiens w Homo Noosphericus. Obaj autorzy przedstawili Dreamspell jako Licznik Czarodzieja, ustanawiając go jako jedno z narzędzi Magów Ziemi do synchronizacji z naturalną częstotliwością 13:20. Te nauki były częścią Seminarium Earth Wizards 1999 (oryginalny poradnik).
Po skoku kwantowym w latach 2012–2013 przesunięci czarodzieje osiągają moc przekraczania 4. wymiaru czasu w kierunku wyższych wymiarów Bezczasowości.

Dzisiejszy Kin 14 zaznacza:
* 33. 33. cykl słoneczny Solar Dreamspell Tzolkin Matrix (13:20 moduł harmoniczny)
* Zakończenie 32. Roku Czarodzieja (Dreamspell / 13 Księżyców).
* Początek 33. cyklu słonecznego licznika czarodziejów.
* Początek nowego 28-letniego cyklu Telektonon!
* Zakończenie 1404 lat od przystąpienia Pakal do tronu Lakamha (Great Waters, Palenque). Numer 1404 upraszcza jako 144. Dokładnie, Kin 144 był pierwszym rokiem Przepowiedni Telektonon, przedstawionym przez Jose i Lloydine Argüelles w imieniu Pacal Votan i Bolon Ik.

* Synchronicznie, dziś przypada także 144. rocznica urodzin Carla Junga 26 lipca 1875 r. (Kin 234 – Kosmiczny Czarodziej. Jung był wizjonerskim myślicielem, który wpisał pojęcie „synchroniczności” w 1952 r. Dokładnie, był to ten sam rok odkrycie grobowca króla Pakala.

Blog Wavespell: https://wp.me/p83Oy1-2gx
___________________________________________
KIN 14: Biały Magnetyczny Mag

Łączę się, aby oczarować
Przyciąganie receptywności
Pieczętuję wyjście bezczasowości
Z magnetycznym tonem celu
Jestem prowadzony poprzez moją własną siłę podwójnie

Dziś wnikam w głębsze warstwy świadomości, leżące po drugiej stronie tego, co racjonalne i wkraczam w rzeczywistość, gdzie obowiązuje prawo MIŁOSIERDZIA. Dziś podlegam innym prawom niż ziemskie. Kierując się siłą serca, mogę dokonać wielu cudów. Dziś nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych do zrobienia. Materia i pieniądz nie mają już nade mną władzy.
___________________________________________
Szczęśliwego Nowego Roku Białego Magnetycznego Maga i nowego 13-letniego cyklu Maga 🧙🏽‍♂️💚🖖

In Lak’ech i Klatu Barada Nikto ~
~ Tłumaczenie: YaRo.N (Kin239) PAN & GSC

67557888_879539789071462_6925977215427411968_o67218286_879540219071419_2534233036254347264_o67225976_879540559071385_8624611737041108992_o67211587_879539982404776_5650163579651883008_o