Archiwa tagu: Czas to Sztuka

NS.1.32.6.1.154 Witaj Surferze Galaktycznych Cykli 🏄🏻‍♂️✨ w 6. Księżycu roku Białego Maga 🧙🏽‍♂️🌔🦎

ROK MAGA 6 księżyc

~ NS.1.32.6.1.154 ~

NS = Nowy Cykl Syriusza 
1 = Pierwszy Cykl 52-Lat 
32 = Rok 32 z 52
 6 = 6 Księżyc 
1 = 1-Dzień 
154 = Aktualny KIN 

Każdego roku 13 Grudnia rozpoczyna się 6. Miesiąc roku 13-księżycowego: RYTMICZNY Księżyc RÓWNOŚCI i Równowagi (od 13 grudnia 2019 r. Do 9 stycznia 2020 r.).

W ramach 13-dniowego, 28-dniowego systemu Kalendarza, każdy z trzynastu Miesięcy (Księżyców) jest kodowany jakością, mocą i działaniem dla osobistego i planetarnego dostrojenia, dzięki któremu synchronizujemy naszą świadomość z cyklami i kreatywnymi wzorami w Naturze. Gdy zapoznamy się z nazwą, mocą i działaniem na każdy miesiąc, połączymy się na głębszym poziomie z przepływem i rytmem sekwencji twórczej na częstotliwości 13:28. Każdy miesiąc zawiera również pytanie do autorefleksji. Podczas tego szóstego 28-dniowego okna TERAZ mamy szansę zadać sobie pytanie:
„Jak mogę rozszerzyć moją / naszą równowagę z innymi osobami?

6 (Rytmiczny) Księżyc rozpoczyna KIN 154 ~ Biały Spektralny Mag (Uwolnienie Mocy ponadczasowości!) 

Moje siły magiczne dostały plamy. Używam dzisiejszej mocy oczyszczającej aby się z tych plam uwolnić. Moja karma również pochodzi z moich twórczych wzorców!

~ Wyzwolenie otwiera Magiczną Moc; Absorbancja jest przedłużona! ~ 

Kin 154 ~ Uwolnienie mocy ponadczasowości! 

Czakra: Korony 
Plasma: Dali 
Mantra: OM

Dzisiejszy Kin 154 (Spektralny Mag / 11 Mag) jest przewodnikiem w 6. Miesiącu (Księżycu) obecnego Roku Białego Magnetycznego Maga w Dreamspell. To także 72 lata od Wniebowstąpienia Mikołaja Roericha (13 grudnia 1947 r., Kin 134), który był współtwórcą Paktu Roericha i Sztandaru Pokoju wraz z żoną Heleną Roerich.
Dzisiejszy Kin 154 synchronizuje się z dniem Tzolkina 4 Lamat Starożytnym Kalendarzu Majów, który jest lustrem Kin 108 (4 Start) w liczbie Dreamspell.
Dokładnie, 4 Lamat (4 Gwiazda) koduje Wniebowstąpienie Lloydine Bolon Ik w Starożytnym Kalendarzu Majów,
16 maja 2014 r
Narodziny Alfa: 9 Kab’an (9 Ziemia, Kin 217)
+
Omega śmierć: 8 Chuwen (8 Małpa, Kin 151)
= 368 - 260 = 4 Lamat (Kin 108)
Bolon Ik kod Wniebowstąpienie to 108

Jest to dość istotne, ponieważ zgodnie z pracami José i Lloydine Agüelles (Valum Votan i Bolon Ik) Kin 108 koduje transmisję Galaktyczną GM 108X pochodzącą z Wielkiej Gwiazdy Arkturusa.
Zgodnie z pismami José ta transmisja rozpoczęła się, gdy Lloydine Bolon Ik znalazł go w 1981 roku i zainspirował go do napisania „The Art Planet Chronicles”. Jest to zapisane w Posłowie autora tej samej książki, w publikacji „The 20 Tablets”, a także w Meditation 14 z „28 Meditations”.
Te historyczne publikacje potwierdzają, że transmisja GM108X nie rozpoczęła się w 2002 r., Jak niektórzy fałszywie twierdzili… W rzeczywistości prorocka posługa Galactic Maya Valum Votan i Bolon Ik (1981-2002) i wszystkie ich wizjonerskie prace w tym czasie Okres 21 lat to wynik transmisji GM 108X.
Uwaga:
Po zmianie wymiarów w latach 2012–2013 nowe wielowymiarowe narzędzia, takie jak OMG 33:33 (Oryginalna matryca z Avebury lub Albion), dokładnie zawierają liczbę 108 jako fraktal, ponieważ 33x33 = 1089, gdzie współczynnik X 108X ma odsłonił kolejny proroczy poziom 1089 = 33x33

#Dreamspell #DreamspellJourney #DreamspellGenesis#DreamspellTzolkin #DreamspellOracle #Maya #Tzolkin #Oracle #MayanTzolkin #MayanDreamspell #MayanOracle #GalacticMaya #Synchronicity #DreamTime #RealTime #1320Matrix #1320Frequency #NaturalTime #TimeIsArt #Telektonon #13Moon #ValumVotan #BolonIk #BookOfKin #Kin154 #SpectralWizard #11Wizard #4Lamat #GM108X

79721364_989615704730536_3117138829367050240_o79772607_989615971397176_2237436283406254080_o

Czas i Biosfera

Original_Planet_Holon

Czas i Biosfera

Cztery lata Pierwszego Światowego Pokoju   

Pierwsze wydanie nie zostało by napisane bez pomocnego wpływu myśli Władimira I. Wiernadskiego (1863-1945), pioniera nauki rosyjskiej, którego szczegółowe badania w dziedzinie geochemii zaowocowały przełomową pracą Biosfera (1926 r.). Poszukując dowodu na istnienie mechanizmu synchronizującego, zarówno Wiernadski, jak i ja sam, doszliśmy do tego samego wniosku: w świetle transformacji przyrody przekształcanej w wyniku ludzkich wysiłków należy spojrzeć na ludzkość jak na organizm o znaczeniu geologicznym. W przeciwieństwie do Wiernadskiego, ja przekonałem się do tego punktu widzenia w konsekwencji zintegrowanych studiów w dziedzinie historii sztuki i symbolizmu porównawczego, a także badając I Cing i, oczywiście, Tzolkin  podwalinę kalendarzowego kodu Majów.

Ziemia wschodząca wskazuje na źródło naszych zbieżnych wniosków. Pracowaliśmy niezależnie w dwóch różnych punktach w czasie  i przestrzeni, a jednak doszliśmy do tego samego: stwierdziliśmy istnienie banku psi, samoregulującego się przewodniego mechanizmu ewolucji inteligencji na planecie Ziemi. Zgodnie z tezą zawartą w Ziemi wschodzącej bank psi jest zjawiskiem pozostającym w sferze nieświadomości, które będzie kierować rozwojem ludzkości aż do momentu w niedalekiej przyszłości, kiedy to proces historyczny zostanie ukończony, a świadomość ludzkości ulegnie planetyzacji. Ten moment opisuje się jako nadejście noosfery i jest on sygnalizowany częstym występowaniem przejawów banku psi.

Informacja o tym, że Wiernadski również pisał wiele o naturze i nadejściu noosfery, została umieszczona w przedmowie do drugiego wydania Ziemi wschodzącej. W tamtym czasie moje własne badania nad nauką Majów o czasie zdążyły się już znaleźć w takim stadium zaawansowania, że w ich wyniku kod Tzolkin, leżący u podstaw banku psi, okazał się tym samym, co trzynaście baktunów 260 katunów Długiej Rachuby. Trzynaście baktunów to dokładna miara cyklu transformacji człowieka, trzeci i najbardziej krytyczny okres w pięcioczęściowym równaniu holonomicznym. Jednakże w 1988 roku znałem prace Wiernadskiego jedynie pośrednio, z tekstu I. Łaptiewa Planeta Rozumu, a moje własne badania nad nauką Majów o czasie wciąż jeszcze nie doprowadziły mnie do rozstrzygających wniosków.

W grudniu 1989 roku, gdy byłem całkowicie pochłonięty prowadzeniem końcowych stadiów badań nad matematycznym systemem, leżącym u podstawy Tzolkinu, wraz z żoną Llioydine odwiedziłem genewskie Muzeum Czasu w Szwajcarii. Tam odkryliśmy prawa i zasady rządzące częstotliwościami czasowymi. Można śmiało rzec, że to odkrycie okazało się najistotniejszym wydarzeniem w czasie moich badań. W skrócie odkrycie to uświadomiło mi, że ludzkość przygotowała i wprowadziła w życie transformację przyrody z jej konsekwencjami geologicznymi, przez przyjęci i przystosowanie się do sztucznej częstotliwości czasowej. W wyniku tych nie świadomych poczynań, zaakceptowani błędu w czasie, ludzkość nadała sobie przyspieszenie w obrębie struktury bić sfery, mnożąc, propagując i nasilając prędkość i natężenie cywilizacji mechanistycznej aż do apokaliptycznego punktu, w którym znajduje się ona dzisiaj.

Sztuczną częstotliwość czasową okre śla się, jako 12:60, co oznacza dwunastomiesięczny kalendarz i sześćdziesięciominutową godzinę. Częstotliwość ta jest sztuczna, ponieważ dwunastomiesięczny kalendarz jest nieregularnym odbiciem dwunastoczęściowej miary koła w przestrzeni, gdzie trzydziestostopniowe łuki nie mieszczą się w żadnym naturalnym cyklu. Jest ona także mechanistyczna, ponieważ jej źródło, koło w przestrzeni, stanowi jednocześnie podstawę dla zegara mechanicznego, którego podział na sekundy, minuty i godziny nie mieści się w żadnym naturalnym cyklu. Ponieważ czas jest zjawiskiem biologicznym, doświadczanym subiektywnie przez umysł ludzki, konsekwencją poddania się sztucznej, nieregularnej i mechanistycznej częstotliwości czasowej  i pozwolenia jej, by pełniła funkcję drugiej natury może być tylko transformacja cywilizacji w zjawisko, jakim jest ona dzisiaj, tzn. przywodzącym samobójcze myśli koszmarem, którego jednostronna administracja, kierująca się wartościami monetarnymi, pcha go wprost ku katastrofie biosferycznej.

Odkrycie sztucznej częstotliwości czasowej, która odrywa ludzkość od natury i spycha ją z pierwotnego kursu, było możliwe tylko dzięki mojemu doświadczaniu życia według cyklów czasowych Majów. Wraz z żoną rozpoczęliśmy ten eksperyment, aby w sposób zarówno fenomenologiczny, jak i obiektywny zrozumieć matematykę, leżącą u podstaw Tzolkinu i kodu kalendarzowego Majów.

Wynik eksperymentu był zdumiewający: odkryliśmy nie tylko częstotliwość czasową 12:60, ale również naturalną częstotliwość czasową 13:20. Zdumiewający, ponieważ okazał się głębszy niż moje wyjściowe hipotezy, przedstawione w Faktorze Majów(1987 r.). Matematyka, będąca podstawą kalendarza Majów, jest w rzeczywistości matematyką czwar tego wymiaru. Zaprogramowana jest jako matryca Tzolkinu (13 x 20 = 260), gdzie 13:20 odnosi się ogólnie do 13 księżyców, przyjmując 28-dniowy cykl kobiety za miarę rocznej orbity Ziemi, i 20 częstotliwości słonecznych, zakodowanych biologicznie w postaci naszych 20 palców u rąk i nóg . Stąd płynie wniosek, że naturalna częstotliwość czasowa jest całkowicie zakodowana w naszej biologii. Czas to biologia, a nie mechanika.

Odkrycie to pociąga za sobą trzy następstwa. Są nimi:

* potrzeba zastąpienia nieregularnego dwunastomiesięcznego kalendarza gregoriańskiego dokładnym pod względem biologicznym kalendarzem trzynastoksiężycowym (1990 r.) oraz stworzenie Kalendarza Trzynastu Księżyców (1992 r.), włączającego objawienie proroctw kalendarza trzynastoksiężycowego, Telektononu (1993-95), przyczyniło się do powstania Światowego Ruchu Pokojowego Trzynastu Księżyców na rzecz Zmiany Kalendarza (1994 r.);

* rzeczywiste ukazanie czwartkowymiarowych matematycznych kodów czasu w postaci Dreamspell, The Journey of Timeship Earth 2013 (Czas snów, podróż w czasie statku kosmicznego Ziemia,wydanie angielskojęzyczne 1991, hiszpańskie 1992, japońskie i niemieckie 1994, portugalskie 1996);

* pełne naukowe przedstawienie i zwerbalizowanie częstotliwości czasowych 12:60 – 13:20 oraz praw i zasad matematycznych czwartowymiarowego czasu w Traktacie o czasie postrzeganym z jego własnego wymiaru, napisanym w końcu 1992 roku, opublikowanym w wydaniu hiszpańskojęzycznym jako Un Tratado Del Tiempo (Medellin, Kolumbia 1995), oraz angielskojęzycznym jako The Cali of Pacal Votan: Time is the Fourth Dimension (Wezwanie Pacala Votana: Czas jest czwartym wymiarem, Altea Publishing, Szkocja 1996).

Dopiero po ukończeniu prac nad kołami Dreamspell (Czas snów)w 1992 -oku zetknąłem się z najważniejszymi dziełami Władimira I. Wiernadskiego. Była wśród nich jego pionierska praca Biosfera(1926 r.) oraz końcowe dzieło podsumowujące Biogeochemia li(1944 r.). Zdumiewające, ale studia Wiernadskiego nad różnicami pomiędzy organicznymi, biologicznie obojętnymi i nieorganicznymi ciałami w obrębie biosfery kończą się jednym niewyjaśnionym zagadnieniem. Jest to brak właściwego zrozumienia natury czasu i jego funkcji w biosferze. Wiernadski był praktycznie jedynym znaczącym współczesnym uczonym, który spostrzegł, że czas nie jest funkcją geometrii metrycznej i że czwarty wymiar to nie tylko podległe uzupełnienie pozostałych trzech wymiarów przestrzennych. Kiedy Wiernadski umierał, w 1945 roku, pozostawił otwartą kwestię naglącej potrzeby rozważenia istoty czasu w ujęciu świeżym i niezależnym od nauk fizycznych oraz towarzyszącej im matematyki, wliczając w to teorię względności i rozwijającej się mechaniki kwantowej.

The Cali of Pacal Votan – A Treatise on Time (Wezwanie Pacala Votana  traktat o czasie) dostarcza matematycznego i teoretycznego rozwiązania problemu czasu i biosfery, któremu nie sprostał Wiernadski. Teraz można zastosować odpowiednią czwartowymiarową analizę matematyczną do rozważania zagadnienia cywilizacji człowieka w biosferze. Albowiem Wiernadski pozostawił otwartą nie tylko kwestię czasu, ale także tego, co sam określił jako przejście z biosfery w noosferę.

W równaniu holonomicznym Ziemi wschodzącej, dotyczącym kwestii cywilizacji o znaczeniu geologicznym – transformacji przyrody dokonywanej przez człowieka – pojawia się czwarty składnik: przyroda wartościuje transformację będącą dziełem ludzkich rąk. W analizie biosfery Wemadskiego ten czwarty składnik to przejście z biosfery w noosferę, które zgodnie z nauką Majów o czasie rozpoczęło się w 1987 roku i które składa się z pewnej liczby gwałtownie implozyjnych stadiów.

Przede wszystkim należy odpowiedzieć na pytanie, czym jest przejście z Biosfery w Noosferę.

Przejście z biosfery w noosferę to moment, w którym skumulowany wpływ ludzkiej myśli, przybrawszy mentalną postać maszynerii przemysłowej, tzw. przejściowa technosfera, osiągnie punkt maksymalnej gwałtownej entropii, określanej mianem spalania biogeochemicznego. Spalanie biogeochemiczne  żywa transformacja materii i wynikające z niej niekontrolowane uwolnienie wolnej energii, któremu tempo nadaje wywołana mechanicznie eksplozja populacyjna  inicjuje wartościowanie przyrody. Według założeń nauki Majów o czasie, wartościowanie to przejawia się na dwa sposoby. Jednym z nich jest ostateczne szaleństwo gatunku ludzkiego, uwięzionego w sztucznym pęcherzu czasowym 12:60, niezdolnego do zareagowania, a tym bardziej do rozpoznania i zapanowania nad kryzysem biosferycznym, do którego sam doprowadził. Drugi przejaw to objawienie praw czasu, których świadoma akceptacja może sama w sobie sprowadzić zaranie noosfery i banku psi.

Ponieważ noosfera jest planetarnym kloszem mentalnym i telepatyczną siecią zunifikowanej świadomości, jej nadejście jest możliwe tylko w wyniku świadomego działania, podjętego wspólnie przez zdecydowaną rzeszę ludzi. Jeżeli problem myśli ludzkiej i maszyn w biosferze wynika z błędu w czasie, rozwiązać go można jedynie przez naprawienie tegoż błędu w czasie. Wywodzący się z Babilonu, mechaniczny i sztuczny błąd w czasie umieścił zbiorowość ludzką w biosferze, oddzielając ją wyraźnie od wszystkich innych gatunków, ze szkodą dla istnienia innych licznych gatunków, z nim samym włącznie. Ludzkość ponosi wyłączną odpowiedzialność za przerwanie spójno ści biosfery. Jedynym gatunkiem, który nie wpasowuje się w naturalny rytm częstotliwości biosfery, jest gatunek ludzki. Analiza jest prosta, niezaprzeczalnie oczywista i prawdziwa: żaden delfin z zegarkiem na ręku nie pędzi do pracy w maszynie produkującej tlenek węgla.

Świadoma decyzja korekty i powrotu do właściwego czasu biologicznego znajduje swoje odbicie w biosferze w postaci powstania Światowego Ruchu Pokojowe go Trzynastu Księżyców na rzecz Zmiany Kalendarza. Ruch ten ma dwojaki charakter. Z jednej strony zapowiada świadomy początek przejścia z biosfery w noosferę. Z drugiej, opierając się na dokładnych matematycznie cyklach czasowych, pierwotnie zapisanych w Tzolkinie i znanych jako kalendarz Majów, ruch ten, który rozprzestrzenia się dziś na obszarze całej planety, wskazuje na początek tego, co proroczo zwie się powrotem Majów.

Zainicjowany dziewięć lat temu podczas Konwergencji Harmonicznej i po raz pierwszy zwiastowany w Faktorze Majów (1987 r.) powrót Majów i świadome wkroczenie w fazę przejścia z biosfery w noosferę zostały sformalizowane jako Pierwszy Planetarny Kongres Praw Biosfery w Brasilii, w dniach: 11 – 15 Solarnego Księżyca, w Roku Białego Elektrycznego Maga (w konwencji gregoriańskiej 17-21 marca 1996 roku). To planetarne zgromadzenie, umieszczone w czasie dokładnie 26 lat od daty Pierwszego Festiwalu Całej Ziemi (1970 r.) i zsynchronizowane z Drugimi Dorocznymi Światowymi Ceremoniami Solarnymi Majów na rzecz Przebudzenia Planetar nego 75 dnia Solarnego Księżyca (21 marca), było wydarzeniem najwyższej wagi historycznej: decyzją masy krytycznej, aby przyjąć nowy kalendarz i tym samym ustanowić nowe przymierze ludzi, a następnie stworzyć nową społeczność, tęczową nację, naród bez granic, pieniędzy i technologii.

Sformalizowane istnienie takiej masy krytycznej uruchomiło także nowy pokład inteligencji  potrzebny po to, by móc zrozumieć i wprowadzić w życie holonomiczne zasady Ziemi wschodzącej w drodze eksperymentu naukowego, zwanego pokojem światowym. Kongres Biosferyczny proklamował cztery lata Pierwszego Pokoju Światowego  od Roku Niebieskiej Samoistnej Burzy (w wersji polskiej odpowiednik Wichru, przy p. tłum.) do Roku Białego Rezonansowego Maga (26 lipca 1996 – 25 lipca 2000) – czasem świadomego wywołania przejścia z biosfery w noosferę, a tym samym sfinalizowania czwartego stadium równania holonomicznego: przyroda wartościuje transformację dokonaną przez człowieka.

Zgodnie z prawami czasu dwa pierwsze lata Pierwszego Pokoju Światowego są poświęcone konwersji społecznobiosferycznej. Kolejne dwa lata zajmie biogeomagnetyczne usytuowanie gatunku ludzkiego w obrębie biosfery oraz nastę pująca po nim stabilizacja elektromagnetycznych i geomagnetycznych pól Ziemi.

Pierwszy Pokój Światowy, nazywany również magnetyczną reedukacją ludzkości, jest w swej istocie eksperymentem naukowym, który doprowadzi do utworzenia drogą telepatyczną mostu tęczowego, łączącego północny biegun magnetyczny planety Ziemi z południowym. To wydarzenie, mające nastąpić w dniu Białego Rezonansowego Zmerciadła, 25 lipca 2000 roku (ostatni dzień Roku Białego Rezonansowego Maga), jest pozytywnym odpowiednikiem stworzenia bomby atomowej  Biały Galaktyczny Mag, czyli 16 lipca 1945 r. Eksperyment ten wymaga precyzyjnie wyskalowanego programu, czyniącego użytek z narzędzi nowego czasu, Dreamspell i Telektonon,     w ciągu czteroletniego cyklu aktywacyjnego. Ziemia wschodząca przedstawia projekty tego czteroletniego, polarnomagnetycznego, biotelepatycznego cyklu aktywacyjnego. Właśnie to jest prawdziwym celem opublikowania trzeciego wydania tej książki.

Eksperyment telepatyczny  ukazujący trzynastoksiężycowy 28-dniowy obwód jako sposób na powrót gatunku do telepatii kosmicznej  jest ściśle powiązany z jednoczesną aktywacją czterech kwadrantów albo kodowanych tablic pór roku banku psi.

Sposób obliczania czasu determinuje wszystko.  Przewrót, która odnosi się także do charakterystycznego dla pierwszego stadium powrotu poza spoiwo historii do posthistorii, przytacza Heksagram 49 I Cingu.

Owo „porządkowanie kalendarza” to zastąpienie kalendarza gregoriańskiego Kalendarzem Trzynastu Księżyców. „Określanie pór roku” to przejście z biosfery w noosferę, które, jak twierdzi Wiernadski, zaprowadzi nową porę ziemską albo epokę geologiczną  erę psychozoiczną. Ta era  nastanie ludzkości, której wpływy mediumiczne na biosferę dorównają jej dotychczasowym wpływom technologicznym  odpowiada telepatycznie aktywowanej syntezie radiosonicznej, która wytwarza holonomiczne pole kultury galaktycznej. „Porządkowanie kalendarza” odnosi się również do ustanowienia częstotliwości czasowej 13:20 w wyniku świadomego aktu zbiorowej inteligencji gatunku ludzkiego. Tylko w ten sposób da się uruchomić przejście z biosfery w noosferę. Dlaczego i jak?

Każdy z czterech kwadrantów banku psi, regulatora noosferycznego, sterowany jest dwoma zestawami siatek tzolkinowskich, co daje w sumie osiem siatek. Siatki tzolkinowskie utrzymują biopsychiczne pole rezonansowe (DNA) w harmonii z polem elektromagnetycznym, które wchodzi na przemian w rezonans z polem grawitacyjnym i geomagnetycznym. Pole geomagnetyczne, naładowane przez gigantyczny ośmiościenny kryształ żelaza znajdujący się w jądrze Ziemi, rezonuje z częstotliwością 7,8 Hz. Siatki tzolkinowskie sterują polem biopsychicznym zgodnie z naturalną częstotliwością czasową 13:20. 7,8 Hz to również funkcja ułamkowa 13: 7,8 = 78 = (13 x 6). Właśnie, dlatego, że siatki tzolkinowskie funkcjonują w częstotliwości czasowej 13:20, mogą zostać aktywowane tylko przez świadome, zbiorowe pole mentalne, działające z częstotliwością czasową 13:20. Tę częstotliwość zapewnia masa krytyczna, żyjąca według Kalendarza Trzynastu Księżyców.

W eksperymencie telepatycznym czterech lat Pierwszego Pokoju Światowego, każde z czterech lat odpowiada jednemu z czterech kwadrantów psi. Każda z tych tablic lub kwadrantów jest podzielona na siatkę tzolkinowską półkuli północnej i siatkę tzolkinowską półkuli południowej. Te dwie siatki dają 520 chronojednostek psi, czyli 260 (x 2) na tablicę rocznie, w sumie 2080 chronojednostek psi. Każdy doskonały rok trzynastoksiężycowy jest podzielony na 26 tygodni albo 182 dni; każde półrocze odpowiada jednej siatce tzolkinowskie) na tablicy psi.

Eksperyment telepatyczny, nazwany „Odwracaniem Magnesu Istnienia”, wymaga udziału dwóch grup, z których jedna usytuowana jest na półkuli północnej, a druga na południowej. Co roku każda z grup przestawia swą biegunowość dokładnie w środku roku, tak że każda połowa kwadrantu psi tez zmienia swój charakter z pola emisyjnego na absorpcyjne albo odwrotnie. Obie grupy telepatyczne wypełniają zestaw instrukcji oparty na kalendarzowej planszy do gry Telektonon w taki sposób, że w ciągu regularnego cyklu roku trzynastoksiężycowego zostaje telepatycznie aktywowanych 260 (x 2) chronojednostek psi. Obie grupy wypełniają także wskazówki, które mają zintegrować człowieka z holonem planety poprzez aktywację 73 corocznych nadtonalnych chromatyk, zapewniających nie zmienność biomasy  wartości, dzięki której życie w biosferze jest stabilne pod względem ilości i bioróżnorodności.

Sedno tego eksperymentu przedstawia się następująco: przez stulecia, a nawet tysiąclecia błędnego kierowania się systemem 12:60 ludzkość uległa magnetycznej destabilizacji. Zakłócony został rezonans magnetyczny, dzięki któremu organizm utrzymuje więź ze swoim środowiskiem, czyli biosferą. Podczas gdy ptaki, wieloryby i np. mrówki zachowały swój rezonans biogeomagnetyczny, w efekcie czego  tworzą stabilne  społeczności i przemierzają Ziemię kierowane instynktem, ludzie zastąpili naturalny rezonans wszelkiego rodzaju technicznymi, elektromagnetycznymi urządzeniami. Konse kwencją jest katastroficzna magnetyczna destabilizacja. Fale powietrzne są zapchane porażającą ilością przypadkowych i niezrozumiałych fragmentów informacji. Systemy satelitarne GPS i HAARP zakłócają elektromagnetyczne pasy radiacyjne i jonosferę. Wszędzie rośnie liczba ludności zurbanizowanej, coraz bardziej zagubionej w szalonym pędzie miasta, gdzie styl życia często przywodzi na myśl krajobrazy z filmów scence fiction, takich jak Łowca androidów czy Mechaniczna pomarańcza.

Zbiorowy eksperyment w czasie, Cztery Lata Pierwszego Pokoju Światowego, ma w założeniu jak najszybciej uzdrowić sytuację, tak aby zapobiec jeszcze straszniejszym kataklizmom, ogłaszając koniec cywilizacji w jej obecnym kształcie. Słowem, ludzkość przekroczyła normę biosferyczną, naruszyła stałą biomasy, a teraz musi się znów ustabilizować. To wszystko również jest funkcją przejścia z biosfery w noosferę, nastania banku psi: przyroda wartościuje trans formację człowieka.

Nieodzowne dla powodzenia eksperymentu jest zrozumienie natury i funkcji czterech tablic psi, składających się z dwóch półkul, opisanych szczegółowo na mapach Ziemi wschodzącej. W procesie przywracania ludzkiej telepatii bank psi przejdzie przez cztery stadia aż do punktu kulminacyjnego i ostatecznej odsłony: telepatycznie aktywowanego mostu tęczowego, który wykorzysta, rozszerzy i połączy zorzę polarną północną z zorzą polarną południową. W wyniku sumiennego wykonywania eksperymentu przez cztery lata ludzkość zauważy, jak jej świadomość zmienia się z każdym rokiem, jak wzmacnia się telepatia, powraca zdolność samouzdrawiania, coraz bardziej spontanicznie przejawia się prostota życia i naturalny porządek, a poczucie harmonii i instynktowne zachowania artystyczne stają się normą. Taka jest w istocie natura i cel eksperymentu: aktywnie zapoczątkować widzialne uzewnętrznienie się banku psi.Przedsięwzięcie eksperymentu to heroiczny akt odwagi. Jednakże jest to jedyna droga przetrwania. Jeśli ludzkość nie wykorzysta tej okazji, sama przypieczętuje swój własny los.

To właśnie, dlatego trzecie wydanie Ziemi wschodzącej jest lekturą obowiązkową eterycznego kolegium, które zarządza ziemskoetycznym programem przejścia z biosfery w noosferę. Niech to także będzie ostatnie i rozstrzygające wydanie. Po przekroczeniu milenijnego progu przejawiania się banku psi przyszłość galaktyczna zostanie zapisana w naszych własnych komórkach. Telepatia wyposaży nas w wiedzę, której teraz nam brakuje. Zjednoczeni duchowo, jako jedność wkroczymy w następny potężny cykl ewoluującej inteligencji. Ziemię wschodzącą.

Dr Jose Argüelles, Brazylia, Ameryka Południowa letnia płyta południowoatlantycka Kin 78, Białe Kosmiczne Zwierciadło Solarny Księżyc 21, 4 Mac Rok Białego Elektrycznego Maga „Pacal Votan zamyka cykl”.

Cykle Czasu

Synchroniczność to działanie wznoszącego się wzorca porządku Matematycznego, który koordynuje wszystkie zjawiska Telepatycznie. Stwarza to 4. Wymiarową Rzeczywistość, Synchroniczny Porządek.

Podstawowe cykle Synchronicznego Porządku to:

4-dniowe cykle (Harmoniczne):

Najmniejszy cykl fraktalny. 20 słonecznych pieczęci jest kodowanych przez cztery kolory, aby utworzyć pięć komórek czasu (4 x 5 = 20). Każdy z tych zestawów nazywany jest harmoniczną z podstawowym wzorem znaczeń: czerwony (inicjuje), biały (rafinuje), niebieski (transformuje), żółty (dojrzewa).

5-dniowe cykle (Chromatyka):

Pięciodniowa sekwencja, która zaczyna się i kończy w tym samym kolorze: Klan Żółtego Ognia, Klan Czerwonej Krwi, Klan Białej Prawdy, Klan Błękitnego Nieba. Co 52 tygodnie jest 73 pięciodniowych barw.

7-dniowe cykle (Tydzień lub Heptad):

Miara standardowa. Istnieją cztery cykle siedmiodniowe na Księżyc (4 x 7 = 28). Każdy dzień jest kodowany przez jedną z siedmiu promieniowych Plazm.

13-dniowe cykle (Wavespells):

Standardowa fraktalna jednostka miary. Upadek może wynosić 13 dni, 13 tygodni, 13 księżyców, 13 lat, 13 baktunów itp. Istnieje 20 fal o długości 13 dni na spin 260 dni (20 x 13 = 260) „Wavespells i Pulsars”.

20-dniowe cykle (Vinal i solarne Pieczęci):

Sekwencja 20-dniowa zawsze kodowana jest przez Solarną Pieczęć, która koduje Rok. Tworzy roczny cykl Solarnej medytacji.

Cykl 20-dniowy odnosi się również do 20 pieczęci Solarnych: Smok do Słońca (Harmoniczny Bieg)

28-dniowe cykle (Księżyce):

28 to standard Harmoniczny. 4 (tygodnie) x 7 (dni) = 28. Jest 13 Księżyców rocznie (28 x 13 = 364) +1 (Dzień poza Czasem).

Cykle 52-dniowe (Zamki):

Każdy Zamek składa się z czterech kolorowych Fali „Wavespells” (4 x 13 = 52). Pięć 52-dniowych zamków porusza się po każdym 260-dniowym wirowaniu (52 x 5 = 260) Zamki służą do mapowania różnych współczynników Czasu: 52 dni, 52 lata itd.

65-dniowe cykle (Sezony Galaktyczne lub Widmo):

Istnieją cztery cykle 65-dniowe w ciągu 260 dni. Te cykle są kodowane przez trzeci (elektryczny) ton czterech krewnych polarnej rodziny ziemskiej, tj. Czerwony elektryczny Wąż, Biały Elektryczny Pies, Niebieski elektryczny Orzeł i Żółte elektryczne Słonce.

260-dniowe cykle (jeden „spin” Tzolkin):

Czwarty wymiarowy wskaźnik Czasu, oparty na matrycy 13 x 20, która koduje częstotliwość taktowania 13:20.

Cykl 365 dni (jedna orbita Słoneczna):

Znany również jako solarny Pierścień, doskonale mierzony przez 13-krotny, 28-dniowy standard Harmoniczny.
364 + 1 (Dzień poza Czasem).

Uwaga: Jeśli skoordynujemy wzór 13 Księżyca, wzór 28-dniowy plus 365. dzień (Dzień poza Czasem) ze wzorem 260 dni, dojdziemy do cyklu 18.980 dni, lub 52 lat, lub 73 z 260-dniowego wzoru. Zauważ również, że 52-letni cykl słoneczny-galaktyczny odpowiada orbicie Syriusza B wokół Syriusza A.

Referendum Kalendarza 2020 i Deklaracji Światowego Pokoju

RzuqGrYNsEtaUug-800x450-noPad
LINK do Petycji >>> Referendum Kalendarza 2020 i Deklaracji Światowego Pokoju

Wezwanie do zmiany Kalendarza i pierwszego światowego Pokoju! 

My wszyscy chcemy Pokoju. Nie pokoju przez wojnę lub pokój kupiony za pieniądze. Ale prawdziwy pokój. I chcemy, aby pokój trwał dłużej niż minutę lub nawet dzień. Cały Czas chcemy tego Pokoju.

Czy to możliwe, że Czas Wojny jest funkcją Kalendarza, a Czas Pokoju funkcją nowego Kalendarza, kalendarza Pokoju i Harmonii?

Jedyną rzeczą, na którą większość ludzi świata nieświadomie została dotknięta umysłowo (i duchowo), jest subtelny, lecz złożony wpływ codziennego używania dys-synchronicznego, sztucznego, tak zwanego „standardu cywilnego” kalendarza Gregoriańskiego. Ten kalendarz, pochodna kalendarza juliańskiego, który go poprzedził, służył zasadniczo jako „system operacyjny” kolonizacji, masowo na całym świecie, ustanowiony i propagowany przez Kościół rzymskokatolicki przez ponad 400 lat, od czasu jego powstania w roku 1582.

Natura (żywa Biosfera) i nasza Ludzka Biologia mają nieodłączny System Czasowy odzwierciedlający i związany z Naturalnymi Cyklami, dla których istnieje „Harmoniczny standard” 13 miesięcy 28 dni w Miesiącu, uwzględniający 364 dni. Te cykle można obserwować zarówno w Kosmosie, jak i w naszej ludzkiej formie fizycznej i DNA. To jest Naturalny Czas #naturaltime; i jest naszym Ludzkim Prawem świadomie odzyskiwać i aktywować nasz związek z czasem Natury. Taki jest cel 13-miesięcznego kalendarza 28-dniowego (aka kalendarza 13 księżyców).

Na całym świecie rośnie liczba osób, które uznają, że reforma kalendarza od niewłaściwego, nieregularnego, nielogicznego, zagmatwanego, krzywego, odmiennego kalendarza gregoriańskiego do idealnie harmonijnego i dokładnego 13-miesięcznego, 28-dniowego kalendarza wieczystego jest pierwszą podstawą i reprezentuje krok w kierunku urzeczywistnienia powszechnego świata pokoju i harmonii.

Używany przez nas kalendarz to zasada makroorganizacji naszego życia. Programuje naszą kulturę społeczną z codziennymi, tygodniowymi, miesięcznymi i rocznymi zwyczajami i nawykami. Aby zmienić kalendarz, którego używamy, musimy zaangażować się w jedną z najsubtelniejszych i najgłębszych form rewolucji, jaka ma miejsce obecnie na naszej planecie.

„Gdyby kalendarz juliański / gregoriański był oferowany jako nowe urządzenie do pomiaru czasu, zgodnie z naszą obecną wiedzą i statusem odrzucilibyśmy go jako coś zupełnie niepraktycznego, pozbawionego harmonii i porządku, niezrównoważonego i nieregularnego oraz zbyt niezręcznego kalendarza czego można się spodziewać, chociaż różne sekcje nie są porównywalne. ”(B. Richmond, pomiary czasu i tworzenie kalendarza, Leiden, 1956, str. 70-71)

Reforma kalendarza jest niezbędna dla Praw Człowieka i Natury, ponieważ możemy przywrócić duchowe zdrowie i harmonię człowieka w odniesieniu do „cyklu życia” poprzez harmonizację z naturalnymi cyklami Czasu. Poza wszelkimi ideologiami niezbędny jest odpowiedni Czas, aby być podstawowym czynnikiem łączącym zdrową i pewną siebie Cywilizację. Jak możemy mieć zdrową cywilizację opartą na krzywym pomiarze czasu?
Za jednym zamachem możemy rozwiązać zasadę makroorganizacji, która jest odpowiedzialna za awarię planetarną w Biosferze, i położyć podwaliny pod światowy Pokój, kulturę regeneracyjną i naturalną harmonię.

Dziękujemy za podpisanie i poparcie tej otwartej petycji do referendum w sprawie kalendarza 2020 i deklaracji pokoju na świecie oraz za pomoc we wprowadzeniu i wdrożeniu 13-miesięcznego 28-dniowego kalendarza do 2020 r. Jako nowego harmonijnego standardu.

Więcej informacji można znaleźć na stronie: http://13months28days.info/the-petition/

„Niezwykle ważne jest, aby wiedza o czasie 13 księżyców 28 dni, rozprzestrzeniała się tak szybko, jak to możliwe, we wszystkich systemach medialnych i edukacyjnych planety oraz aby kalendarz gregoriański został jak najszybciej porzucony!

Gdy ludzkość zacznie działać we właściwym Czasie, zjednoczenie będzie miało uzasadnione podstawy do wypełnienia ogromnego i heroicznego zadania, które obecnie stanowi wyzwanie. Większy niż jakakolwiek nauka duchowa jest dar Czasu. ”(José + LLoydine Argüelles,„ Trzynaście księżyców w Ruch ”- 1992)

Dla dobra wszystkich Istot prosimy podpisz i podziel się tą otwartą Petycją do Inicjatywy Referendum Kalendarza 2020 i Deklaracji Światowego Pokoju.

https://www.change.org/p/un-secretary-general-calendar-referendum-2020-declaration-of-universal-world-peace

Klatu Barada Nikto ~ Om Shanti Om ~

Prawo Czasu

1199644214_093c70a490

PRAWO CZASU – ESENCJA KALENDARZA MAJÓW

Obok naszego linearnego podejścia do czasu, tzn. czasu pojmowanego jako przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, istnieje energetyczna treść czasu, zakodowana w czwartym wymiarze. I tak: wszystkie ziemskie cykle przebiegają według określonych programów, zwanych CZASEM czterowymiarowym. Ten program jest zakodowany w 260-jednostkowym kalendarzu, zwanym przez Majów TZOLKIN.

tzolkin-big

TZOLKIN oznacza: liczenie dni, Święty Kalendarz, kosmiczną matrycę, uniwersalny moduł harmonii albo kosmogram CZASU. Energie Kosmiczne mające wpływ na Ziemię, zakodowane są w dwudziestu PIECZĘCIACH GALAKTYCZNO-SOLARNYCH (rzędy poziome) i w trzynastu TONACH STWÓRCZYCH (rzędy pionowe). Pieczęcie reprezentują określony aspekt mądrości wszechświata, natomiast trzynaście Tonów Stworzenia niesie specyficzną siłę, pozostającą w bezpośrednim związku ze Źródłem. Z kombinacji tonów i pieczęci wynika 260 (13×20) jednostek TZOLKIN, określanych nazwą KIN (zob. rysunek).

Największą osobliwością kalendarza Majów jest jego wszechstronność. TZOLKIN można wykorzystywać jako wielki kalendarz, w którym zakodowane jest np. 26 000 lat, albo jako maty kalendarz, w którym zakodowane jest 260 dni roku, przy czym oba kalendarze są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ 260 dni i 26 000 lat niesie identyczna fala Energii.

W Kalendarzu Majów czasu nie należy mierzyć tylko w linearnych jednostkach od…do…, czas ma także treść i istnieje jako konkretny program energetyczny. Na tym właśnie polega istota kalendarza Majów.

Zupełną nowością jest tu pojęcie FRAKTALI – w małym mieści się wielkie, przy czym i matę i wielkie ma tę samą jakość energetyczną. Co to znaczy? Wyobraźmy sobie KIN jako spiralnie rozszerzający się lejek. Wszystko, co znajduje się wewnątrz, bez względu na poziom, podlega wpływom tej samej Energii, wtłaczanej przez otwór lejka. W szyjce Energia jest bardziej stężona niż na górze i choć góra wypełnia się wolniej (potrzebuje więcej czasu), oddziaływuje na nią ta sama Energia wyjściowa. W tym właśnie zawiera się wertykalny bieg programu CZASU. Natomiast linearnie postępujący czas zazębia ze sobą poszczególne KINY (“lejki”). W ten sposób tworzy się skomplikowana sieć wzajemnych oddziaływań i powiązań.

Prawidłowości wertykalne pozwalają przyporządkować moduł TZOLKIN do różnych przedziałów czasu, np. 260 dni, 260 lat, 5 200 lat, 26 000 lat albo 104 000 lat. Najmniejszą jednostką programu CZASU jest jeden dzień. Jest logiczne, że na przestrzeni jednego dnia skutki oddziaływania Energii określonego KINU ukazują się najszybciej, ale w bardzo skondensowanej formie. Z tego względu jest nam niezmiernie trudno zrozumieć wymowę różnych zrządzeń losu. To, co zrobimy dzisiaj, jest wdrażane z prędkością światła w większe okresy fraktalne, i choć końcowy wynik objawia się wolniej, wszystko dzieje się w TERAZ i ma ogromny wpływ na całość.

FRAKTALNY SCHEMAT PROGRAMU CZASU

02

Zasięg oddziaływania i Czas manifestacji programu jednego z 260 kinów TZOLKIN

~~~~~

TRZYNAŚCIE BAKTUNÓW

kliknij tu aby zobaczyć duży diagram

Odkąd posiedliśmy klucz do TZOLKIN, wiemy dokładnie, który z energetycznych prądów płynie w danym dniu. 260-jednostkowy wzorzec TZOLKIN został bowiem zsynchronizowany przez Arguellesa z naszym gregoriańskim kalendarzem i tak powstał Kalendarz Trzynastu Księżyców. Rok Słoneczny rozpoczyna się 26 lipca, liczy 365 dni i dzieli się na 13 miesięcy zwanych księżycami, stąd nazwa Kalendarz Trzynastu Księżyców.

Esencja tych informacji sięga o wiele głębiej. Wiedza płynąca z TZOLKIN, odsłaniając moduł synchronizacji, umożliwia wgląd w cykliczny bieg CZASU. Zerkając do kalendarza, natychmiast rozpoznajemy, o jakie wzorce zachowań chodzi w osobistym cyklu życia, czy też w danym dniu. Dzięki możliwości aktywnej współpracy z cyklami programu CZASU, możemy uniknąć wielu ciosów losu. Wszyscy, którzy świadomie zaczęli żyć według kalendarza Majów, bardzo łagodnie weszli już w czterowymiarowy rytm planety i wyzbywając się strachu, sami zaczęli kształtować bieg swojego przeznaczenia.

Najprostszym sposobem włączenia się do gry w życzę jest porównywanie własnych doznań i doświadczeń z jakością Energii w danym dniu. Każdego dnia oddziaływuje na nas inna Energia, która ma ogromny wpływ na nasze ciało i psychikę, stąd dobre samopoczucie bardzo szybko może zmienić się w fizyczny ból lub duchowe cierpienie. Indywidualny stan zdrowia zależy od tego, jak jesteśmy zharmonizowani z Energią dnia. Mimo że człowiek dostrzega tylko swoją trójwymiarową, ziemską egzystencję, to jednak każdy z nas jest wpleciony w ENERGIĘ dnia narodzin, która jest faktycznym wyznacznikiem przeznaczenia. Każdy dzień jest dla nas – ludzi – indywidualnie rezonującą Energią, dlatego każdy dzień w życiu każdego z nas przebiega inaczej. W niektóre dni nic szczególnego się nie dzieje, inne nacechowane są spiętrzeniem różnorodnych sytuacji.

Tak wyglądają główne filary strukturalnej konstrukcji programów CZASU. Ponieważ obecnie znajdujemy się w przełomowym okresie ewolucji, jest niezmiernie ważne, aby wiedzieć, jakie programy realizowane są w danej chwili. Nikt nie powinien czuć się niepewny czy zagrożony w swoim spirytualnym rozwoju, ponieważ wszystko, co się dzieje wokół niego i na całej planecie, zostało powołane do Bytu przez ten sam moduł programu CZASU. Każda rzeczywistość jest dokładnie wyważona i absolutnie poprawna. W Wielkim Kosmicznym Porządku istnieją tylko i wyłącznie orbity przyczynowe!

GDZIE JESTEŚMY?

Według przekazów Majów w chwili obecnej znajdujemy się u schyłku Wielkiego Cyklu Galaktycznego, w czasie którego dokonywały się ogromne przemiany zarówno w naszym wewnętrznym Bycie, jak i na całej planecie. Na nasze horyzonty postrzegania trafiają teraz silne Energie Galaktyczne, mające wspierać wszelkie przemiany. Wszystko, co zdefiniowaliśmy w “niepodważalny”, ale zawężony sposób, z ich pomocą zostanie przekształcone w nowy schemat.

W tym miejscu chcielibyśmy wyraźnie podkreślić, że NIE BĘDZIE ŻADNEGO KOŃCA ŚWIATA! Wcześniejsze interpretacje Apokalipsy nie powinny wzbudzać w nas strachu. Teraz kończy się jedynie cykl CZASU, który wypełnił już swoje zadanie w czasie linearnym.

Rok 2012 zamknie więc stary cykl i otworzy następny wielki cykl 26 000 lat. W podcyklu Wielkiego Roku staniemy się świadkami przemian materii. Wiele kultur, takich jak: tybetańska, Dogonów, Hopi, przepowiedziało podobną datę dokonania się wielkiego CUDU na Ziemi.

Dlaczego akurat rok 2012?

Informacje odczytane z mistycznej wiedzy Majów wskazują, że rok 2012 zamknie różnorodne cykle ewolucyjne i historyczne i wszystko zacznie się od nowa.

Mało kto rozumie, co znaczy indiański przekaz, mówiący, że ludzkość zmierza ku Piątemu Światu. Słowa wyroczni Majów znajdują potwierdzenie w astronomii i mają ścisły związek z rokiem platońskim [Okres, w którym oś Ziemi zakreśla pełny stożek precesyjny, równy ok. 26 tyś. lat (astr.)] liczącym 26 000 lat. W czasie pierwszych 13 000 lat zmienia się odległość Ziemi od Słońca z maksymalnej do minimalnej, a przez następne 13 000 lat planeta wraca do punktu wyjścia, czyli do maksymalnego oddalenia od Słońca. Kosmologia Majów podaje, że homo sapiens przebył już trzy takie 26000-letnie cykle, a obecny czwarty cykl domknie się 21 grudnia 2012 roku. Z przekazów Majów bardzo jasno wynika, że jeden świat trwa 26 000 lat, analogicznie jak rok platoński.

Obecny świat jest więc Czwartym Światem. Tu nastąpił największy upadek ludzkości. Nie będziemy zagłębiać się w jego kosmiczne praprzyczyny, powiemy tylko, że miało to miejsce przed 6 600 laty. Przez następne 1 500 lat świadomość człowieka pogrążała się w coraz większych ciemnościach. Przed około 5 100 laty (dokładnie w 3113 r. p.n.e.) pojawił się na Ziemi pewien zbawienny impuls, określany przez Majów jako Galaktyczny Promień, którego celem było dokonanie korekty w coraz niżej wibrującej materii. TERAZ właśnie ten proces dobiega końca. Okres ostatnich 26 lat – od 1987 do 2012 – będzie najbardziej gorączkowy w historii naszej ewolucji. Magiczne znaczenie trzech środkowych lat tego cyklu (1999/2000, 2000/2001 i 2001/2002) polega na tym, że każda jednostka ludzka dostanie od życia szansę na przygotowanie się do wielkiego finału. Ze względu jednak na niepodważalność wolnej woli nikt nie będzie do niczego przymuszany. Słowo magia jest zazwyczaj błędnie rozumiane i kojarzy się z okultyzmem, dlatego wyjaśniamy, że magia to siła stwarzania, drzemiąca w polu myśli każdego człowieka!

W naszych czasach dokona się wielki przełom we wszystkich dziedzinach życia i niewykluczone, że dojdzie do silnego oporu, przede wszystkim ze strony reprezentantów świata władzy. Promień odnowy przeniknie wszystkie osady także w ciele przyczynowym [ciało duchowe] człowieka. Dlatego pojawią się zaburzenia w osobistych sferach życia, ale to dzięki nim dokona się przebudzenie. W nadchodzących latach stanie się wręcz niemożliwe, aby ktokolwiek za pomocą jakichkolwiek trików zdobył poklask u innych lub próbował dominować nad całością. Zniknie też ideologiczny terror polityki i religii. Nie będzie żadnego Sądu Ostatecznego, który egzystuje tylko w iluzorycznych, mentalnych programach. Musimy sobie uzmysłowić, że znajdujemy się w procesie wielkiej reorganizacji, która pozwoli nam wznieść się na wyższy poziom świadomości. Wszystko, co nas ogranicza, gnębi czy definiuje, w najbliższych latach zostanie rozwiązane.

Jeżeli zechcemy wejść we współbrzmienie z własnym wnętrzem, jeżeli staniemy się po prostu OBECNI – bez wartościowania ludzi i zjawisk – to uzyskamy dostęp do wewnętrznej mądrości. Zauważmy, że wkraczamy w ostatnie dekady 26000-letniego cyklu i że postrzegana przez nas rzeczywistość musi się zmienić, aby zrobić miejsce dla CUDU, jakim będzie wstąpienie planety Ziemi w PIĄTY WYMIAR.

Bramy do Piątego Świata staną otworem jedynie przed tymi, którzy do tego czasu zdążą skorygować swoją świadomość i usunąć zaistniałe destrukcje. Piąty Świat oferuje życie na nowym poziomie świadomości – w świecie, gdzie operatywne EGO będzie pod pełną kontrolą, okazując szacunek każdej ziemskiej formie życia. Na tym właśnie polega skok kwantowy w przebudzeniu. Świadomość ludzka musi opuścić dotychczasowy stary poziom i pozwolić zadziałać promieniom odnowy. Taka sytuacja wywołuje już dzisiaj ogromne pola napięć. TERAZ ścierają się dwa potężne prądy świadomości – STARY i NOWY. Wielu ludzi zaczyna tracić grunt pod nogami, i nie może być inaczej. Chcąc zapobiec groźnym, życiowym katastrofom, trzeba zdemaskować świat iluzji. Tylko tak można uzdrowić zbiorową świadomość.

W tym miejscu należałoby wyjaśnić kilka pojęć, a przede wszystkim, co to jest operatywne EGO i jakie są reguły gry pomiędzy ludzkim EGO a duchowym programem CZASU.

Słowo CZAS oznacza tutaj konkretny, wzorcowy PROGRAM albo inaczej – drogowskaz na drodze ku doskonałości lub drogę ewolucji człowieka. Prawa CZASU nie czynią żadnych wyjątków i w jednakowej mierze odnoszą się do wszystkich jednostek, bez względu na ich status. Jeżeli piszemy CZAS dużymi literami, oznacza to, że mamy na myśli TREŚĆ wzorcowego programu. Kiedy piszemy “czas” normalnie, małymi literami, wtedy oznacza on jednostkę miary czasu.

Istota ludzka – pojmowana jako ŚWIADOMOŚĆ – reprezentuje stwórczy aspekt Boskiego Źródła w świecie materii, dlatego ludzkość pojmowana jako całość jest odpowiedzialna za wszystko, co stwarza na Ziemi, przy czym nie chodzi tu tylko o zbiorowe działanie, ale przede wszystkim o indywidualne czyny jednostki.

Operatywne EGO jest stwórczym narzędziem człowieka, dlatego w gruncie rzeczy nie może być ono złe czy “diabelskie”. To, do czego zostało powołane – to wdrażanie osobistych wizji do życia. Osobiste projekcje EGO nie muszą jednak współbrzmieć z prawami harmonii i służyć dobru całości. Z tego właśnie rodzą się światy iluzji, które pociągają za sobą różnorodne konsekwencje. Tak więc nie Bóg czy inna siła sprawcza, lecz my sami stwarzamy określone realia życia, skutkujące odpowiednimi efektami.

CZAS – pojmowany jako program energetyczny – sam w sobie jest absolutnie neutralny! Nie wywiera nacisku na operatywne EGO, lecz konsekwentnie realizuje swój własny, wzorcowy program na Ziemi. Ale także ludzkie EGO jest niczym nieograniczone w swej suwerenności i w rzeczywistości to ono jest szefem

na ezoterycznej scenie naszego materialnego świata. Może więc prowadzić swoją własną grę, ale nie może wykraczać poza energetycznie ustalone granice, które w rzeczywistości określamy my sami. Mówiąc jaśniej, to, co dzieje się na Ziemi, jest wspólną grą pomiędzy ewolucyjnym programem CZASU a wolną wolą człowieka i wybranym przez niego przeznaczeniem. Ponieważ operatywne EGO nie jest związane z duchowymi programami CZASU, nie musi przestrzegać żadnych praw CZASU. Z tego względu bardzo często dochodzi do potężnych napięć pomiędzy świetlanymi siłami CZASU a wolną wolą człowieka. Zaburzenie wewnętrznej harmonii jest przyczyną wielu perturbacji i załamań. Dotyczy to zarówno jednostek, jak i grup. Ponieważ grupy wolniej reagują na zmiany, w najbliższych latach musimy liczyć się z wieloma korygującymi ruchami energii CZASU. To, jak przebiegać będzie proces naprawy, pozostaje sprawą otwartą, ale już dziś wiadomo, że jest on nieunikniony. Wiele osób będzie błędnie tłumaczyć różne zrządzenia losu, a niektórzy ulegną nawet psychozie końca świata.

Ponieważ duchowe siły CZASU, tzn. Energie programu CZASU, są absolutnie neutralne, manipulacje i knowania ludzkiego EGO nie mają na nie wpływu. Wszystko, co nastąpi, wynikać będzie ze świadomego postępowania człowieka. Nie jesteśmy jednak w stanie przewidzieć ostatecznego wyniku naszych działań. Możemy jedynie przypuszczać lub dopuszczać pewne prawdopodobieństwa, które aż do ostatniej chwili pozostaną wartością zmienną.

Z wiedzy o wzajemnie powiązanych prawidłowościach wynika, że żaden z największych nawet “autorytetów” nie jest w stanie jednoznacznie przepowiedzieć przyszłości. Jasnowidz może mieć co najwyżej wgląd w ewentualne prawdopodobieństwa, dlatego do każdej przepowiedni należy odnosić się z ogromnym dystansem! W tej samej bowiem mierze mogą one nam pomóc skorygować świadomość, co wzbudzić strach, który nie przyniesie żadnych korzyści ani jednostce, ani całej ludzkości.

Nie spodziewaj się zatem po tej książce żadnych sensacji co do naszej przyszłości, ponieważ przyszłość jest nie do zdefiniowania. Natkniesz się tutaj na neutralne informacje, do których znaleźliśmy dostęp dzięki poznaniu praw CZASU. Jedno nie ulega wątpliwości: obecnie znajdujemy się w najbardziej newralgicznym punkcie i najbardziej znaczącym momencie w historii ludzkości. Pamiętajmy, że jako istoty stwórcze sami – według własnej, nieprzymuszonej woli – kształtujemy bieg swojego życia i sami też ponosimy odpowiedzialność za to, co nas w nim spotyka. Nie wolno nam zapominać, że świadomość każdej ludzkiej istoty, żyjącej w każdorazowym TERAZ, zawsze wpleciona jest w pole zbiorowej świadomości. Ewolucyjnych zmian w zbiorowej świadomości ludzkości dokonuje nie kto inny, jak pojedynczy człowiek. To, jaką obierzemy drogę i jak wykorzystamy możliwości jako ziemski kolektyw, pozostaje sprawą otwartą. Od tego zależeć będzie nasza przyszłość!

Ważną częścią transformacji jest przyjęcie i uzdrowienie wszystkich “zdeformowanych” aspektów naszego „JA”, szczególnie tych, od których się odcięliśmy, które chcieliśmy “wydziedziczyć”, a chodzi tu o naszą ciemną stronę. Uzdrawianie zbiorowej świadomości należy zacząć od siebie!

Bardzo pomocne okazuje się tutaj zrozumienie zjawiska rezonansu. Rezonans jest formą oddźwięku lub współbrzmieniem z czymś drugim, w naszym przypadku – z silnymi Energiami Stwórcy. Poprzez indywidualny rezonans w każdej chwili mamy dostęp do DUCHA, którego prowadzenie objawia się w postaci intuicji i postrzegania zmysłowego. Warunkiem wejścia w bezpośredni rezonans ze Źródłem – pojmowanym jako Najwyższa Inteligencja CZASU – jest całkowita ufność, wielka wiara w siebie i pełna akceptacja wydarzeń. Każde wahanie stwarza barierę na drodze kontaktu ze Źródłem.

Inną możliwością komunikacji z Energiami CZASU są tak zwane lustrzane odbicia. Patrząc na siebie z takiego punktu widzenia, bardzo szybko dostrzeżemy, że osoby pojawiające się na naszej drodze odzwierciedlają nam te aspekty naszego “JA”, nad którymi powinniśmy popracować. W tym modelu wciąż przyciągamy doświadczenia i ludzi, których potrzebujemy do uzmysłowienia sobie własnych wad i słabości. Tutaj nie ma żadnych pomyłek, żadnych błędów, żadnych ofiar, a jedynie sposobność do spirytualnego wzrastania.

Inną formą współpracy z Siłami CZASU jest właściwe rozumienie pola snów, które pozostaje w ścisłym związku z Całością. Wszyscy ludzie mają indywidualne, energetyczne pole, stworzone przez ich przekonania, myśli, poglądy i doświadczenia. Spirytualne prawo tego pola brzmi: podobne przyciąga podobne! Osobiste pole snów przyciąga ludzi i sytuacje, które udzielają nam wskazówek dotyczących rozwoju. Bardzo często są to lekcje, które odsłaniają biegun cienia – lekcje, w których inni odgrywają bardzo specyficzną rolę po to, aby rzucić wyzwanie naszej dotychczasowej postawie.

Przekazane tutaj informacje do niczego nie zobowiązują. Ich celem jest umożliwienie Ci wglądu w głębsze, kosmiczne struktury. Reszta należy do Ciebie! Za kilka lat wejdziemy w NOWĄ rzeczywistość NOWEJ, odrodzonej Ziemi i zjednoczymy się z niebem. Wszyscy jesteśmy w tej podróży, ale TY sam musisz teraz rozstrzygnąć, czy chcesz przekroczyć ten poziom.