Archiwa kategorii: Telektonon

NOOSFERA

 

Triangulacion

Noosfera to planetarna sfera umysłu lub myśląca warstwa planety Ziemia. Aby zrozumieć ideę Noosfery, musimy podnieść naszą świadomość i otworzyć się na najbardziej ogólne, elementarne i Kosmiczne zasady życia na Ziemi.

Jako powłoka mentalna planety, Noosfera charakteryzuje umysł i świadomość jako zjawisko jednolite. Oznacza to, że jakość i charakter naszych indywidualnych i zbiorowych myśli bezpośrednio wpływa na Noosferę i tworzy jakość naszego środowiska - Biosfery.

Jako „mentalny płaszcz Ziemi”, Noosfera stanowi przełom w nowej świadomości, nowy Czas i nową rzeczywistość wynikającą z kryzysu Biosferycznego. Jest to znane jako przejście od Biosfery do Noosfery.

Tak jak Biosfera jest jednością całego życia i jej systemu wsparcia, tak Noosfera jest jednością całego umysłu i jego warstw myślenia. W ten sposób noosferę można rozumieć jako sumę mentalnych interakcji całego życia. W noosferze istnieją ewolucyjne panele kontrolne, znane jako bank Psi, system przechowywania i wyszukiwania wszystkich programów mentalnych.

Jako kolejny etap Ewolucji Ziemskiej Biosfery Noosfera oznacza nadejście jakościowego / wymiarowego przesunięcia - przejścia z jednego stanu do drugiego. Jest to główny temat dochodzeniowy projektu Noosphere II.

Ta perspektywa Noosfery jako wydarzenia ewolucyjnego została naukowo przewidziana przez Pierre'a Teilharda de Chardin, znanego francuskiego paleontologa, a także jego kolegę (z którym wspólnie ukuł słowo noosfera w 1926 r.), Rosyjski geochemik, Vladimir Vernadsky (zobacz Teoria i Historia Noosfery).

„Proces Historyczny zmienia się dramatycznie na naszych oczach… Ludzkość jako całość staje się potężną siłą Geologiczną. Umysł i praca ludzkości stoją przed problemem rekonstrukcji Biosfery w interesie swobodnie myślącej Ludzkości jako jednego Bytu. Zbliżamy się do tego nowego stanu świata, nie zauważając, że jest to „Noosfera”. 
~ V.I. Wernadsky

Internet jest trójwymiarowym odbiciem noosfery, formą proto-telepatii. Gdy noosfera zostanie w pełni aktywowana, gatunek Ludzki odczuje Telepatię jako kolektywną normę.

Stream of Machine Consciousness

NS.1.32.5.4 KIN 129 ~ Czerwony Kryształowy Księżyc (Centrum/Pępek TZOLKINa ~ Harmonia 33)

TZOLKIN by Zuvuya.pl

NS.1.32.5.4.129

~ KIN 129 Czerwony Kryształowy Księżyc (Centrum TZOLKINa ~ Harmonia 33) ~ 

Subtelne Ciało mojej krwi stanowi połączenie z moją Duszą.
Moje materialne Ciała mogą dziś zanurzyć się głęboko w mojej Duszy.

~ Woda niesie informacje – krew pamięć duszy; wszystko chce płynąć! ~

Czakra: Sakralna
Plasma: Kali
Mantra: Hrim

Afirmacja na dzisiejszy KIN:

Poświęcam aby oczyścić
Rzeka wszechogarniająca
Kształtuję rozwój Uniwersalnej Wody
Z kryształami Tonem współpracy
Jestem kierowany Mocą Narodzin

***

Dreamspell zawiera 65 Harmonii, każda z tych Harmonii obejmuje 4 KIN, następnie 65×4 = 260-dniowy Tzolkin. Harmonia 33 aktywuje Moc 33, ponieważ znajduje się w centrum TZOLKINa (32 + 1 + 32 = 65 Harmonii).

Harmonia 33 to pierwsza z obecnych Roku Białego Magnetycznego Maga, a także pierwsza z 13-letniego Cyklu Maga. Dlatego stanowi doskonałą okazję do Medytacji nad głębokim duchowym znaczeniem Mistrzowskiej Liczby 33.

W klasycznej numerologii zagadkową liczbę 33 określa się mianem „Mistrzowskiego Nauczyciela” i wiąże się ona z Duchową Ewolucją Ludzkości. Pozostałe dwie liczby Mistrzowskie to 11, która jest związana z „Wizją”, a 22, która odnosi się do „Wizji z działaniem”. W numerologii te 3 liczby główne są jedynymi liczbami wielocyfrowymi, które nie ulegają zmniejszeniu ani uproszczeniu. Tworzą tak zwany „Trójkąt Oświecenia”, w którym 11 i 22 znajdują się u podstawy trójkąta, a 33 u góry (11 + 22 = 33).

Te 4 Dni Harmonii 33 to dni świetnej okazji, aby dostroić się i zsynchronizować swoje zamiary z Sercem Kosmosu, Sercem Galaktyki, Sercem Słońca i Sercem Ziemi … i stać się JEDNOŚCIĄ z impulsem Stworzenia. …. Jakie jest przesłanie, które twoje Serce szepcze ci do Uszu?

HARMONIE TZOLKIN i HEKSAGRAMY I CING

Grupy Harmonii są ściśle związane z genetyką czwartego wymiaru. Każdy z nas przypisany jest do ściśle określonej Harmonii, ujętej w kinie narodzin (zob. Czas jest sztuką. Tzolkin i Ty). Informacje pomiędzy poszczególnymi kinami Harmonii przekazywane są na odległość – telepatycznie. Podobnie sprawdza się teoria “sto pierwszej małpy”. Nie trzeba być razem, by osiągnąć masę krytyczną i zmienić zapis w polu morficznym gatunku (prawo rezonansu). Współczesne badania nad DNA potwierdzają, że DNA o podwójnym łańcuchu ma zdolność rozpoznawania na odległość podobieństw w innych łańcuchach DNA i łączenia się z nimi (Nexus).

TZOLKIN jest kodem Ciała Świetlanego (galaktyczny DNA) planety Ziemi, pojmowanej jako żywy, inteligentny organizm. Harmonia jest jedną z tkanek Ciała Świetlanego, składającą się z czterech komórek w kolorze czerwonym, białym, niebieskim i żółtym (ludzkie DNA). Aby tkanka pozostała zdrowa, cztery komórki/kolory muszą ze sobą harmonijnie współwibrować. Jeśli jedna z nich ulega deformacji, cała tkanka wypada z równowagi.

Jedną z tych komórek jesteś TY. To, gdzie skrywają się „newralgiczne punkty”, ujęte jest w Harmonii pierwotnej i heksagramie głównym (aspekt narodzin). Natomiast o to, abyś nie wypadł z harmonijnego zaprzęgu, troszczy się twój partner okultystyczny stacjonujący w Harmonii odwrotnej i heksagramie wtórnym (aspekt życia). Poprzez osobistą Harmonię jesteś na trwałe wpisany w społeczność ziemską i nie umkniesz przed odpowiedzialnością grupową. Dlatego chcąc udowodnić swoją dojrzałość życiową, nie wystarczy ulepszyć tylko siebie, ale trzeba otworzyć się na ludzi i – w miarę możliwości – starać się pomóc każdemu, kto woła o pomoc.

Osoby przynależne do twojej Harmonii mogą tylko przelotnie pojawiać się w twoim życiu, na przykład jako interesant w biurze, podróżny w pociągu czy ktoś, kto potrącił cię w kolejce do kasy… –
tak więc nie wystarczy być przykładem w rodzinie, wśród znajomych lub kolegów pracy… Stróż Harmonii (twoje Solarne Ja) sprawdza twoją dojrzałość przede wszystkim tam, gdzie jesteś osobą anonimową i robi to w najmniej oczekiwanym momencie.

Harmonia wewnątrz Harmonii rodzi się wtedy, kiedy cztery kiny działają synchronicznie. W każdej grupie Harmonii szlaki przeciera kin czerwony, porządek robi kin biały, zmian dokonuje kin niebieski. Dopiero na tym fundamencie kin żółty może przystąpić do rozprzestrzeniania nowych jakości i siewu boskiego ziarna.

Zadaniem każdej z grup Harmonii, dowodzonej zawsze przez żółty kin, jest odtworzenie uniwersalnego wzorca Ciała Świetlanego na Ziemi. Jeśli chcemy przebudzić ten wzorzec w sobie, powinniśmy czym prędzej i bardzo świadomie wstąpić na Czerwoną Drogę, która jest drogą pojednania i współpracy pomiędzy ludźmi. „Czerwona Droga” otwiera się w czerwonych kinach Harmonii. Cztery kiny Harmonii kreślą jej zewnętrzny przebieg (wzorzec światła i wzorzec cienia), natomiast heksagramy ukazują jej przebieg od wewnątrz (intencje – pozytywne lub negatywne).

#KosmologiaMajów #FalaZwierciadla #Dreamspell #Harmonia33 #PanPoland #ReferendumKalendarza2020 #PAN #PlanetArtNetwork #JoseArguelles #LloydineArguelles #PrawoCzasu #LawOfTime #MAYA #CzasToSztuka #Tzolkin #Kalendarz13Księżyców #KalendarzMajów

JOSÉ ARGÜELLES – FAKTOR MAJÓW – Ścieżka poza technologię

 

1a4c1c2c454184086c15e9e7732b
Wydawnictwo PULSAR – http://www.maya.net.pl
PRZEDMOWA 

Sinolodzy znają legendę o uczonych jezuitach, którzy w XVII wieku, jako pierwsi ludzie Zachodu, podjęli studia nad I Cingiem. Z wielką energią i nadzieją przystąpili oni do tego przedsięwzięcia, nauczyli się języka, rozszyfrowali i przemyśleli pojęcia. Wtedy doszło do tragedii. Kilku spośród tych młodych zdolnych mężczyzn popadło w obłęd. Trudność zrozumienia mądrości I Cingu w kategoriach właściwych dla zachodniego umysłu po prostu przerosła tych pełnych poświęcenia zakonników. W rezultacie, Zakon Jezuitów został zmuszony do porzucenia projektu, co więcej, zabroniono jakichkolwiek studiów nad tym egzotycznym chińskim tekstem także w przyszłości. 

Ta opowieść, nawet jeśli jest tylko apokryficzna, rzuca światło na pracę dr. Jose Arguellesa. Także on całym sercem zagłębił się w to, co dla zachodniego umysłu jest równie kłopotliwym systemem wiedzy – Tzolkin Majów. Po wielu latach spędzonych nad rozwikłaniem tej wielkiej zagadki Jose Arguelles wynurzył się ze swoim wyjaśnieniem tego, co ona oznacza, i jest to prawdziwie szalona historia. To, obok wielu innych nie mniej obrazoburczych stwierdzeń, skłania nas do rozważenie następujących wniosków: 

Historię ludzkości w znacznej części kształtuje pewien galaktyczny promień, przez który przechodzi Ziemia i Słońce podczas ostatnich 5000 lat. Kiedy w 2012 roku dotrzemy do końca tego promienia, tam będzie oczekiwać nas wielka chwila transformacji. 

Działania i wizje świata poszczególnych kultur podążają za naturą „galaktycznych epok", których kody zostały opisane przez Majów językiem matematyki i symboli. 

Każdy człowiek ma wystarczającą moc, by bezpośrednio – zmysłowo, ponadzmysłowo, elektromagnetycznie – połączyć się z energią-informacją tego promienia wypływającego z galaktycznego źródła i w ten sposób przebudzić swój prawdziwy, wyższy, najgłębszy Umysł. 

Bez wątpienia wielu pomyśli, że dr Arguelles poszedł drogą jezuitów, którzy zatraciwszy się w I Cingu – zwariowali, popadli w manię, zostali uwięzieni w osobistych iluzjach. Oczywiście dr Arguelles jest świadomy szokującej natury swoich wniosków. Już na wstępie uczciwie nas uprzedza: „Dla mnie ta sytuacja oznacza odważenie się na zrobienie skoku poza ustalone granice w mentalne terytorium, które zgodnie ze standardami naszej kultury były uznawane za tabu lub całkowity przeżytek". Z pewnością jego praca, jak każda nowa wizja rzeczywistości, jest ekstrawagancka i niezwykle śmiała. Już tylko to czyni lekturę tej książki wyzwaniem, nie wspominając kosmicznych wymiarów jego wniosków. 

Pozwolę sobie wyjaśnić, dlaczego uważam wizję dr. Arguellesa za tak głęboką i ważną. Jestem przekonany, że każda wizja Wszechświata, która nie szokuje, nie ma dla nas większej wartości. Powinniśmy sobie uświadomić, że to właśnie my, przyzwoici ludzie Zachodu, racjonalni judeochrześcijanie, demokraci, trzymamy Ziemię w szachu z pomocą broni nuklearnej. To my, nowocześni industrialiści, przyczyniamy się do zabijania środowiska naturalnego i nie bacząc na nic, rozprzestrzeniamy nasze działania na wszystkie kontynenty. 

Gdy mówimy o wizji Wszechświata, że jest „rozsądna", oznacza to, że pasuje do nowoczesnego światopoglądu, który zainicjował i wciąż podtrzymuje ten światowy terror. Nie potrzebujemy rozsądnych wizji, przeciwnie, potrzebujemy tych najbardziej fantastycznych i szalonych, jakie tylko możemy znaleźć. Wizja zaproponowana przez dr. Arguellesa spełnia te warunki. Jest ona nie tylko szalona. Arguelles kierowany nieomylnością swojego geniuszu wie, że jedyną nadzieją na zrównoważenie rozwoju zachodniej nauki i zachodnich społeczeństw jest pełne asymilacja wiedzy kosmologicznej dawnych ludów, przede wszystkim Majów. Dlaczego właśnie starożytne kosmologie? Dlatego, że wszystkie dawne ludy przyjęły pewne wspólne założenie: Ziemia, Słońce, Galaktyka, Wszechświat – wszystko i wszędzie jest żywe i obdarzone inteligencją. 

To, czego oczekuje się od nas – czytelników, to pokora. Wyszkoleni w nowoczesnych poglądach na świat, podkreślających i podtrzymujących militaryzm, patriarchalizm, antropocentryzm i konsumpcyjne nastawienie, powinniśmy zrozumieć nasz fatalny błąd – założenie, że Wszechświat jest martwy, pozbawiony uczuć, inteligencji i celu. Czy znajdziemy w sobie odwagę, by otrząsnąć się z tej fatalnej iluzji? Czy znajdziemy w sobie mądrość, która skieruje nas do Majów i ich wiedzy, nauczy prawdy o Wszechświecie? 

Wracając do przedmowy, chciałbym w paru słowach skomentować trzy „skandaliczne" wnioski Arguellesa. Moją specjalnością jest fizyka matematyczna i moje myślenie odzwierciedla ramy współczesnej nauki. Chcę jednak podkreślić, że moim celem nie jest przedstawienie wizji Majów w nowoczesnych, naukowych kategoriach. Kosmologii Majów nie można opisać w ten sposób. Dziś jednak wyłania się nowy nurt w nauce postmodernistycznej: holistyczny panhumanizm – wiedza, która próbuje integrować kosmologie dawnych ludów z nowoczesnym światopoglądem naukowym. 

Po pierwsze: Zgodnie z przekazem Majów znajdujemy się w sferze wpływów galaktycznego promienia. Dotąd we współczesnej nauce nie było mowy o takim promieniu, jaki opisali Majowie. Jednak w ostatnich latach fizycy odkryli istnienie pewnego rodzaju promieniowania przepływającego przez Galaktykę, które na nas oddziaływuje, i jest to rzeczywiście nowe odkrycie. Astrofizycy opisują to promieniowanie jako fale gęstości przenikające Galaktykę i wpływające na jej ewolucję. Rezultatem oddziaływania tego promieniowania są na przykład narodziny naszego Słońca. To promieniowanie rozżarzyło pierwotną gigantyczną gwiazdę, doprowadzając ją do eksplozji, w wyniku której powstało nasze Słońce. 

Jemu zatem zawdzięczamy narodziny gwiazd. Możemy więc mówić o Galaktyce jak o organizmie zaangażowanym w proces własnej ewolucji lub o „samoorganizującej się dynamice" Galaktyki. Wychodząc z bardziej „organicznej perspektywy", możemy mówić o rozwijającej się Galaktyce i uznać powstanie gwiazd za część galaktycznej epigenezy. Z tej perspektywy Słońce jest pobudzane przez dynamikę galaktycznego centrum dokładnie w taki sam sposób, w jaki aktywność oka żaby jest sterowana impulsami płynącymi z wnętrza jej własnego organizmu. 

Nasuwa się pytanie, jak dalece dynamika Galaktyki wpływa na rozwój Słońca i jego systemu planetarnego? Czy galaktyczne siły powołują Słońce do istnienia, po czym zarówno Słońce, jak i jego system planetarny, są pozostawione samym sobie? Czy też może galaktyczne promieniowanie ustawicznie wpływa na rozwój życia? 
Tutaj konieczny jest komentarz. Po pierwsze: możemy przyjąć, że Galaktyka ma ciągły wpływ na Ziemię i jej życie. Słońce istnieje już niemal od 4,5 miliarda lat i cały czas podlega wpływom promieniowania przenikającego Galaktykę. Galaktyczne promieniowanie zmienia dynamikę Słońca i w ten sposób wpływa na zmiany promieniowania docierającego do Ziemi. Nie mam wątpliwości,  że kiedy biolodzy, zajmujący się ewolucją, zaczną to rozważać, rozpoznają i opiszą drogi rozwoju żyda na Ziemi, które odzwierciedlą tę dynamikę. Staniemy się świadomi tego, że kształt liścia wiązu nie jest wyłącznie wynikiem naturalnej selekcji, ograniczonej do ziemskich wpływów, ale też efektem oddziaływania Galaktyki jako Całości. 
Poza tym musimy być świadomi tego, że współczesna nauka nie była w stanie dostrzec istnienia takiego promienia galaktycznego, jaki opisali Majowie. Nowożytna nauka jest skoncentrowana na materii i zmianach jej stanów. Wszystkie pozostałe jakości: kolor, zapach, emocje, uczucia, doznania intuicyjne, uznaje za wtórne i je pomija. Tak więc wszystko zaczyna się od ograniczeń naszej formy świadomości, która uniemożliwia nam dostrzeżenie galaktycznego promienia Majów. 
Powinniśmy jednak właściwie ocenić stopień trudności i docenić wagę tego, co osiągnięto dzięki nowożytnej nauce. Np. empiryczne doświadczenie tego, że Słońce miało swój początek, wyobrażenie kontynentów w ruchu bądź słyszenie echa pradawnego wybuchu pierwotnej, rozżarzonej kuli przed bilionami lat, który rozpoczął dzieje naszego Wszechświata, wymagało naprawdę wysokiego poziomu wiedzy i niezwykłej świadomości. Rozpoznając szczególny tryb rozwoju nowoczesnej świadomości naukowej, możemy zacząć wybaczać jej przeoczenia i docenić inne formy wiedzy, rozwijające się wokół kulturowo odmiennych systemów. 
Kulturowe cele Majów wymagały rozwoju całkowicie odmiennych form świadomości. Współcześni uczeni są w stanie eksperymentalnie badać fizyczny efekt oddziaływania fal gęstości w Galaktyce. Majowie z równą skutecznością mogli doświadczać promieniowania, które wpływało nie tylko na narodziny i życie gwiazd, ale także na idee, wizje i przekonania. Osobiście nie mam wątpliwości, że współcześni uczeni i Majowie dostrzegli ten sam rodzaj promieniowania. Uczeni rozwijają wiedzę umożliwiającą rozpoznawanie i badanie fizycznych skutków tego promieniowania; Majowie rozwinęli umiejętność rozpoznawania i badania wpływu tego promieniowania na psychikę. 

Po drugie: Galaktyczne epoki. Majowie, zgodnie z tym, co napisał o nich Arguelles, uważali, że każda epoka ma swój specyficzny charakter. Każdą z epok cechuje określony rodzaj aktywności, i tę wiedzę zakodowali w Tzolkin. Znając galaktyczny kod poszczególnych epok, każdy jest w stanie przewidzieć ich nadejście i skutecznie z nimi współdziałać. W taki sposób pojmowała Wszechświat większość pierwotnych ludów, choć zapewne bez tego subtelnego wyczucia niuansów, które cechowało Majów. Podobną koncepcję czasu odnajdujemy w średniowiecznej, zachodniej tradycji religijnej. Zgodnie z nią każdą epokę charakteryzowały określone cechy, wywodzące się z boskiego źródła, a wiedza o jakości czasu umożliwiała jednostce głębsze wniknięcie w boskie zamiary. 
Dostrzegłem ideę „galaktycznych epok", analizując trwającą 20 miliardów lat historię Kosmosu. Kiedy przyglądamy się naszej wiedzy o przeszłości, widzimy, że każda epoka miała swoją specyficzną jakość, unikalny moment i szczególny, twórczy charakter. 
Dla przykładu: Pół miliona lat po rozpoczęciu kosmicznej epopei nadszedł czas formowania się atomów wodoru. Należy podkreślić, że w skali makrofazowej ten rodzaj kreacji zachodził wyłącznie w jednym, ściśle określonym momencie kosmicznym. Do tego momentu atomy wodoru jeszcze nie powstawały, po nim już nie powstawały. Ale w tej jednej fazie mogły [powstawały w liczbie sięgającej kwintyliona. We wszystkich kosmicznych epokach jest wiele podobnych przykładów, ale żeby wyodrębnić charakterystyczne cechy aktywności danego momentu kosmicznego, najlepiej pozostać przy opisie narodzin atomów wodoru. 
Powstanie pojedynczego atomu wodoru było w zasadzie możliwe także przed tym momentem, tzn. zanim jeszcze pojawił się wodór. Wymagało to jednak olbrzymiego nakładu energii, ale taki atom szybko stapiał się w kosmicznym pratyglu. W tym czasie wytwarzanie atomów wodoru było działaniem niezgodnym z ówczesnymi prawami Wszechświata. Intensywność i niewymagająca wysiłku twórczość zależała od dwóch czynników: wewnętrznej potrzeby wodoru do wyodrębnienia się i od jakości danego momentu czasu Wszechświata. Zgodnie ze słowami Arguellesa, efektywny proces twórczy jest możliwy tylko wtedy, gdy „chwilowa potrzeba łączy się z uniwersalnym celem". Kiedy jakość Wszechświata dojrzała do powołania do życia atomów wodoru, pojawiły się one w wielkiej obfitości. Aktywność takich kosmicznych i galaktycznych faz odnajdujemy na przestrzeni 20 miliardów lat uniwersalnej historii. 
W naszym zachodnim umyśle natychmiast rodzi się pytanie: „Skoro istnieją fazy, w których powstają atomy, to czy są też inne, w których powstają galaktyki i pierwotne komórki? A moje własne myśli? A kultura? Czy na nie również wpływają zmiany galaktycznych epok?" Te pytania prowadzą nas do kolejnego punktu. 

Po trzecie: Osobiste interakcje z galaktyczną świadomością. Co możemy powiedzieć o celach i naszym rozumieniu inteligencji Galaktyki? Zachowałem ten temat na koniec, jako że sięgamy tu najgłębszych warstw zniewolenia zachodniej psychiki. Majowie mieli poczucie związku ze świadomością Słońca, manifestującego umysł i serce Galaktyki. Odczuwali też pragnienia Galaktyki. Nowocześni naukowcy, słysząc to, umieścili Majów i ich wiedzę na „półce z bajkami". Jednak ignorowanie mądrości Majów tylko obnaża naszą niebezpiecznie skrzywioną kondycję duchową. 
Rozważmy to głębiej. Nasi intelektualni przodkowie, żyjący w XVII-wiecznej Europie, byli przekonani, że zwierzęta są pozbawione uczuć. Mogli więc spokojnie stać obok skowyczącego stworzenia, a zapytani, skąd ten brak serca, wyjaśnialiby, że te zwierzęta to przecież tylko mechanizmy, które uległy uszkodzeniu i wydają okropne dźwięki, jak wszystkie zepsute maszyny. 

Jako ich następcy mamy równie zniekształconą wrażliwość. W jaki jeszcze sposób możemy przejawiać obojętność wobec jęku udręki, który wstrząsa dziś całą planetą? Piszę o tym z nadzieją, że w końcu dostrzeżemy prawdę. Nasza współczesna wrażliwość jest w znacznej mierze zdeformowana przez trwającą od 50 000 lat historię gatunku Homo sapiens. Najwyższy czas, abyśmy obudzili w sobie pełny zakres ludzkiej wrażliwości psychicznej. Tylko pod tym warunkiem przerwiemy nasz nieustający atak, skierowany przeciwko życiu i zaczniemy żyć, tak jak Majowie, w stanie zachwytu nad ziemską formą bytu. 
Źródłem naszych trudności jest uwarunkowany kulturowo błąd, który prowadzi do myślenia o atomach wodoru, gwiazdach i podobnych fenomenach jak o najzwyklejszej „materii fizycznej". Właśnie to całkowicie odcina nas samych i nasze życie psychiczne, rozumiane jako przejaw transcendencji , od reszty Wszechświata. 

Inny punkt widzenia na historię kosmicznej kreacji, tzn. postrzeganie Wszechświata jako jednorodnego zdarzenia przejawionego w różnorodnych formach energii, proponuje postmodernistyczny nurt nauki. I tak, ludzka świadomość, ciało człowieka, ciało sowy i świadomość sowy, wszystko to jest owocem jednego, stwórczego (boskiego) procesu kosmicznego. Przyjęcie takiej holistycznej postawy pozwoli nam zaakceptować sposób, że nasze kości, myśli i intuicja (a także myśli, kości i intuicja sowy) są przejawem tej samej fundamentalnie uświęconej dynamiki. 
Przy takim założeniu „uczucia" nie są tworem transcendentnej świadomości człowieka. Przeciwnie, uczucia są transmitowane, tak jak transmitowane są fotony i jest to zupełnie naturalny proces. Osoba stojąca przed wspaniałym granitowym klifem jest zalewana bogactwem uczuć, jakie skały przesyłają człowiekowi. 

Pomyślmy o Majach, skąpanych w blasku Słońca. Cóż możemy powiedzieć o tym zdarzeniu? To zjawisko, jak każde inne, ma jednocześnie aspekt fizyczny i psychiczny. Możemy mówić o kwantowej, elektrodynamicznej interakcji fotonów słonecznych z ludzkimi elektronami albo o doświadczanych w tym momencie „głębokich", wewnętrznych uczuciach. Pełny opis wydarzenia wymaga uwzględnienia obu biegunów wiedzy. Słońce rozgrzewa skórę i ożywia ducha; dzieli się z nami swoim ciepłem i wewnętrznymi uczuciami. Słońce wydziela energię jądrową, a także przekazuje swoje idee i oczekiwania. 

Trudno przerwać refleksje nad fascynującymi ideami, jakie zawiera książka Arguellesa. Wniknijcie w to sami. Może i wy wyniesiecie z niej nową moc, która pobudzi uzdrowienie i kreatywność Ziemskiej Wspólnoty. 

Brian Swimme
Institute in Culture and Creation Spirituality Holy Names College, Oakland 

#faktormajów #kosmologiamajów #tzolkin #dreamspell #kalendarzmajów #siećsztukiplanetarnej #pan #galaktycznawiedzamajów #prawoczasu #czastosztuka #piątyksiężyc #galaktycznyspin #galaktycznewiadomości #panpoland

Kin 108 i Transmisja GM108X

Dzisiejszy Kin 108 (Samoistna Gwiazda / 4 Gwiazda) jest istotnym proroczym KIN w ramach Galaktycznej Kosmologii Majów wydanej przez José i Lloydine Agüelles (Valum Votan i Bolon Ik), ponieważ Kin ten koduje transmisje Galaktyczną GM108X Gwiazdy Arcturus.

W tej zrekonstruowanej broszurze „Arcturus, Fast Forward” (Planet Art Network 1992), José i Lloydine badają swoją arktyczną Kosmologię i jej Galaktyczne przekazywanie unii Telepatycznej.

Ta publikacja rzuca światło na pochodzenie transmisji Arcturus, nazwanej później GM 108X lub GM108-X przez José Argüellesa (Valum Votan) w latach 1996-1997 (znanej również jako GM108X).
Zgodnie z pismami José transmisja rozpoczęła się, gdy Lloydine Bolon Ik znalazł go w 1981 roku i zainspirował go do napisania „The Art Planet Chronicles”. Jest to zapisane w epilogu autora tej samej książki, w publikacji „The 20 Pills”, a także w jego nauczaniu w Earth Wizards Seminary 1999 (patrz Medytacja 14).

Publikacje te potwierdzają, że transmisja GM108X nie została rozpoczęta w 2002 r., Jak niektórzy fałszywie twierdzili … Prorocze Ministerstwo Galaktycznych Majów Valum Votan i Bolon Ik (1981-2002) i wszystkie ich wizjonerskie prace podczas tych 21-lat są wynikiem transmisji GM108X.

Według Timeship Earth 2013 zmodyfikowani KIN planetarni zrozumieli, że transmisja GM 108X reprezentuje Boskie źródło 33, najwyraźniej aktywowane przez kody synchroniczne Jose (Kin 11) i Lloydine (Kin 22), które składają się na Kin 33. Jak stwierdza praca angielskiego pisarza Gar Magusa (GM), system wyższego Wymiaru Macierzy OMG 33:33 (Pierwotna Macierz Avebury) zawiera dokładnie liczbę 108, ponieważ 33×33 = 1089. Stąd współczynnik X 108X przed przesunięciem Wymiaru, ujawnił kolejny proroczy poziom 1089 po skoku kwantowym. Dokładnie strumień 1089 jest zawarty w macierzy 33:33.

Synchronicznie Kin 108 GM 108X równa się 4 Lamat w Starożytnym Kalendarzu Majów „Ancient Maya Tzolkin” (RealTime) i koduje kod wynurzania Lloydine Bolon Ik w Maya RealTime: Narodziny Alfa: 9 Kab’an (9 Ziemia, Kin 217)
+ Omega śmierc: 8 Chuwen (8 Małpa, Kin 151) = 368 – 260 = Kin 108 = 4 Lamat.
Bolon Iks „RealTime” (Starożytnym Kalendarzu Majów) Kod Wniebowstąpienia jest 108.

Dowiec się wiecej na Tortuga1320 !

omg-33-1089

NS1.32.3.1 Rozpoczynamy trzeci Miesiąc / Księżyc roku: ELEKTRYCZNY Księżyc SLUŻBY (20 września do 17 października 2019r.).

W tym 28-dniowym oknie zadajemy sobie pytanie: „Jakie są moje / nasze usługi?

Trzeci księżyc nazywa się Księżycem Elektrycznym. Program zawarty w drugim księżycu zyskuje perspektywy w trzecim okresie Czasu, dzięki czemu realizowana jest roczna tematyka. Obserwacje w tym okresie pomagają ustalić, z których Instrumentarium realizowany jest konkretny program roczny.
W sensie politycznym może to oznaczać, że aktorzy, niektórzy politycy, niektóre państwa, niektóre regiony w całej całości Planetarnej znajdują się na pierwszym planie w tym okresie. Z tego jasno wynika, kto i za pomocą jakich środków uruchomiony program zostanie zrealizowany w bieżącym roku.

Kreatywny TON 3, analogiczny do Księżyca 3, obejmujący 28 dni od 20 września do 17 października, przenosi proces operacyjny na Planetarną Scene.

Jesteśmy już Planetarni w bezpośredniej zmianie paradygmatu, dlatego nawet w ściśle określonym czasie, w którym towarzyszymy i doświadczamy, efekty, manifestacje, transformacje starego 12:60 na nowy paradygmat Czasu 13:20 zasadniczo determinują i kształtują Czas. Celowo, w towarzystwie wiedzy o Czasie, możesz obserwować wydarzenia na ekranie tych dni.

Oczywiste jest, że CZAS wykorzystuje dość specyficzne istoty Czasowe w epoce zmian, które determinują zmianę paradygmatu. Dlatego bardzo ważne jest, aby świadomi Czasu, bez oceniania obserwować wydarzenia. Wszelkie powierzchowne, pozornie logiczne, trójwymiarowe oceny działań niektórych osób, rozpatrywane przez przyczynowość procesów czasowych, są nieważne! Stara klasyfikacja moralna dobra i zła jest ograniczeniem horyzontu trójwymiarowego: „zło” może być absolutnie właściwe dla niezbędnego procesu. Nie oceniaj!

Twój bezpośredni świat, w którym faktycznie się poruszasz, jest równie zaangażowany w tę zmianę paradygmatu, jak tak zwany wielki świat. Wydarzenia na trzecim księżycu należy rozpatrywać i przesłuchiwać od strony operacyjnej. Odpowiedni KIN pierwszego dnia nowiu, dziecko 20 września, jest determinującym polem energetycznym, które oświetla wydarzenia. Spójrz na to.

Przede wszystkim spójrz na to
co wszystko przygotowuje się do zbawienia/uzdrowienia 
oraz przez kogo i przez kogo można to zrobić.

„Czas jest atmosferą umysłu”

 

#KosmologiaMajów #Dreamspell #13Księżyców #ElektrycznyKsiężyc #PAN #PlanetArtNetwork #JoseArguelles #LloydineArguelles #PrawoCzasu #LawOfTime #MAYA #CzasToSztuka #Tzolkin #Kalendarz13Księżyców #KalendarzMajów #PaxCultura