Archiwa kategorii: 13. Księżyców

NS.1.32.6.1.154 Witaj Surferze Galaktycznych Cykli 🏄🏻‍♂️✨ w 6. Księżycu roku Białego Maga 🧙🏽‍♂️🌔🦎

ROK MAGA 6 księżyc

~ NS.1.32.6.1.154 ~

NS = Nowy Cykl Syriusza 
1 = Pierwszy Cykl 52-Lat 
32 = Rok 32 z 52
 6 = 6 Księżyc 
1 = 1-Dzień 
154 = Aktualny KIN 

Każdego roku 13 Grudnia rozpoczyna się 6. Miesiąc roku 13-księżycowego: RYTMICZNY Księżyc RÓWNOŚCI i Równowagi (od 13 grudnia 2019 r. Do 9 stycznia 2020 r.).

W ramach 13-dniowego, 28-dniowego systemu Kalendarza, każdy z trzynastu Miesięcy (Księżyców) jest kodowany jakością, mocą i działaniem dla osobistego i planetarnego dostrojenia, dzięki któremu synchronizujemy naszą świadomość z cyklami i kreatywnymi wzorami w Naturze. Gdy zapoznamy się z nazwą, mocą i działaniem na każdy miesiąc, połączymy się na głębszym poziomie z przepływem i rytmem sekwencji twórczej na częstotliwości 13:28. Każdy miesiąc zawiera również pytanie do autorefleksji. Podczas tego szóstego 28-dniowego okna TERAZ mamy szansę zadać sobie pytanie:
„Jak mogę rozszerzyć moją / naszą równowagę z innymi osobami?

6 (Rytmiczny) Księżyc rozpoczyna KIN 154 ~ Biały Spektralny Mag (Uwolnienie Mocy ponadczasowości!) 

Moje siły magiczne dostały plamy. Używam dzisiejszej mocy oczyszczającej aby się z tych plam uwolnić. Moja karma również pochodzi z moich twórczych wzorców!

~ Wyzwolenie otwiera Magiczną Moc; Absorbancja jest przedłużona! ~ 

Kin 154 ~ Uwolnienie mocy ponadczasowości! 

Czakra: Korony 
Plasma: Dali 
Mantra: OM

Dzisiejszy Kin 154 (Spektralny Mag / 11 Mag) jest przewodnikiem w 6. Miesiącu (Księżycu) obecnego Roku Białego Magnetycznego Maga w Dreamspell. To także 72 lata od Wniebowstąpienia Mikołaja Roericha (13 grudnia 1947 r., Kin 134), który był współtwórcą Paktu Roericha i Sztandaru Pokoju wraz z żoną Heleną Roerich.
Dzisiejszy Kin 154 synchronizuje się z dniem Tzolkina 4 Lamat Starożytnym Kalendarzu Majów, który jest lustrem Kin 108 (4 Start) w liczbie Dreamspell.
Dokładnie, 4 Lamat (4 Gwiazda) koduje Wniebowstąpienie Lloydine Bolon Ik w Starożytnym Kalendarzu Majów,
16 maja 2014 r
Narodziny Alfa: 9 Kab’an (9 Ziemia, Kin 217)
+
Omega śmierć: 8 Chuwen (8 Małpa, Kin 151)
= 368 - 260 = 4 Lamat (Kin 108)
Bolon Ik kod Wniebowstąpienie to 108

Jest to dość istotne, ponieważ zgodnie z pracami José i Lloydine Agüelles (Valum Votan i Bolon Ik) Kin 108 koduje transmisję Galaktyczną GM 108X pochodzącą z Wielkiej Gwiazdy Arkturusa.
Zgodnie z pismami José ta transmisja rozpoczęła się, gdy Lloydine Bolon Ik znalazł go w 1981 roku i zainspirował go do napisania „The Art Planet Chronicles”. Jest to zapisane w Posłowie autora tej samej książki, w publikacji „The 20 Tablets”, a także w Meditation 14 z „28 Meditations”.
Te historyczne publikacje potwierdzają, że transmisja GM108X nie rozpoczęła się w 2002 r., Jak niektórzy fałszywie twierdzili… W rzeczywistości prorocka posługa Galactic Maya Valum Votan i Bolon Ik (1981-2002) i wszystkie ich wizjonerskie prace w tym czasie Okres 21 lat to wynik transmisji GM 108X.
Uwaga:
Po zmianie wymiarów w latach 2012–2013 nowe wielowymiarowe narzędzia, takie jak OMG 33:33 (Oryginalna matryca z Avebury lub Albion), dokładnie zawierają liczbę 108 jako fraktal, ponieważ 33x33 = 1089, gdzie współczynnik X 108X ma odsłonił kolejny proroczy poziom 1089 = 33x33

#Dreamspell #DreamspellJourney #DreamspellGenesis#DreamspellTzolkin #DreamspellOracle #Maya #Tzolkin #Oracle #MayanTzolkin #MayanDreamspell #MayanOracle #GalacticMaya #Synchronicity #DreamTime #RealTime #1320Matrix #1320Frequency #NaturalTime #TimeIsArt #Telektonon #13Moon #ValumVotan #BolonIk #BookOfKin #Kin154 #SpectralWizard #11Wizard #4Lamat #GM108X

79721364_989615704730536_3117138829367050240_o79772607_989615971397176_2237436283406254080_o

NOOSFERA

 

Triangulacion

Noosfera to planetarna sfera umysłu lub myśląca warstwa planety Ziemia. Aby zrozumieć ideę Noosfery, musimy podnieść naszą świadomość i otworzyć się na najbardziej ogólne, elementarne i Kosmiczne zasady życia na Ziemi.

Jako powłoka mentalna planety, Noosfera charakteryzuje umysł i świadomość jako zjawisko jednolite. Oznacza to, że jakość i charakter naszych indywidualnych i zbiorowych myśli bezpośrednio wpływa na Noosferę i tworzy jakość naszego środowiska - Biosfery.

Jako „mentalny płaszcz Ziemi”, Noosfera stanowi przełom w nowej świadomości, nowy Czas i nową rzeczywistość wynikającą z kryzysu Biosferycznego. Jest to znane jako przejście od Biosfery do Noosfery.

Tak jak Biosfera jest jednością całego życia i jej systemu wsparcia, tak Noosfera jest jednością całego umysłu i jego warstw myślenia. W ten sposób noosferę można rozumieć jako sumę mentalnych interakcji całego życia. W noosferze istnieją ewolucyjne panele kontrolne, znane jako bank Psi, system przechowywania i wyszukiwania wszystkich programów mentalnych.

Jako kolejny etap Ewolucji Ziemskiej Biosfery Noosfera oznacza nadejście jakościowego / wymiarowego przesunięcia - przejścia z jednego stanu do drugiego. Jest to główny temat dochodzeniowy projektu Noosphere II.

Ta perspektywa Noosfery jako wydarzenia ewolucyjnego została naukowo przewidziana przez Pierre'a Teilharda de Chardin, znanego francuskiego paleontologa, a także jego kolegę (z którym wspólnie ukuł słowo noosfera w 1926 r.), Rosyjski geochemik, Vladimir Vernadsky (zobacz Teoria i Historia Noosfery).

„Proces Historyczny zmienia się dramatycznie na naszych oczach… Ludzkość jako całość staje się potężną siłą Geologiczną. Umysł i praca ludzkości stoją przed problemem rekonstrukcji Biosfery w interesie swobodnie myślącej Ludzkości jako jednego Bytu. Zbliżamy się do tego nowego stanu świata, nie zauważając, że jest to „Noosfera”. 
~ V.I. Wernadsky

Internet jest trójwymiarowym odbiciem noosfery, formą proto-telepatii. Gdy noosfera zostanie w pełni aktywowana, gatunek Ludzki odczuje Telepatię jako kolektywną normę.

Stream of Machine Consciousness

JOSÉ ARGÜELLES – FAKTOR MAJÓW – Ścieżka poza technologię

 

1a4c1c2c454184086c15e9e7732b
Wydawnictwo PULSAR – http://www.maya.net.pl
PRZEDMOWA 

Sinolodzy znają legendę o uczonych jezuitach, którzy w XVII wieku, jako pierwsi ludzie Zachodu, podjęli studia nad I Cingiem. Z wielką energią i nadzieją przystąpili oni do tego przedsięwzięcia, nauczyli się języka, rozszyfrowali i przemyśleli pojęcia. Wtedy doszło do tragedii. Kilku spośród tych młodych zdolnych mężczyzn popadło w obłęd. Trudność zrozumienia mądrości I Cingu w kategoriach właściwych dla zachodniego umysłu po prostu przerosła tych pełnych poświęcenia zakonników. W rezultacie, Zakon Jezuitów został zmuszony do porzucenia projektu, co więcej, zabroniono jakichkolwiek studiów nad tym egzotycznym chińskim tekstem także w przyszłości. 

Ta opowieść, nawet jeśli jest tylko apokryficzna, rzuca światło na pracę dr. Jose Arguellesa. Także on całym sercem zagłębił się w to, co dla zachodniego umysłu jest równie kłopotliwym systemem wiedzy – Tzolkin Majów. Po wielu latach spędzonych nad rozwikłaniem tej wielkiej zagadki Jose Arguelles wynurzył się ze swoim wyjaśnieniem tego, co ona oznacza, i jest to prawdziwie szalona historia. To, obok wielu innych nie mniej obrazoburczych stwierdzeń, skłania nas do rozważenie następujących wniosków: 

Historię ludzkości w znacznej części kształtuje pewien galaktyczny promień, przez który przechodzi Ziemia i Słońce podczas ostatnich 5000 lat. Kiedy w 2012 roku dotrzemy do końca tego promienia, tam będzie oczekiwać nas wielka chwila transformacji. 

Działania i wizje świata poszczególnych kultur podążają za naturą „galaktycznych epok", których kody zostały opisane przez Majów językiem matematyki i symboli. 

Każdy człowiek ma wystarczającą moc, by bezpośrednio – zmysłowo, ponadzmysłowo, elektromagnetycznie – połączyć się z energią-informacją tego promienia wypływającego z galaktycznego źródła i w ten sposób przebudzić swój prawdziwy, wyższy, najgłębszy Umysł. 

Bez wątpienia wielu pomyśli, że dr Arguelles poszedł drogą jezuitów, którzy zatraciwszy się w I Cingu – zwariowali, popadli w manię, zostali uwięzieni w osobistych iluzjach. Oczywiście dr Arguelles jest świadomy szokującej natury swoich wniosków. Już na wstępie uczciwie nas uprzedza: „Dla mnie ta sytuacja oznacza odważenie się na zrobienie skoku poza ustalone granice w mentalne terytorium, które zgodnie ze standardami naszej kultury były uznawane za tabu lub całkowity przeżytek". Z pewnością jego praca, jak każda nowa wizja rzeczywistości, jest ekstrawagancka i niezwykle śmiała. Już tylko to czyni lekturę tej książki wyzwaniem, nie wspominając kosmicznych wymiarów jego wniosków. 

Pozwolę sobie wyjaśnić, dlaczego uważam wizję dr. Arguellesa za tak głęboką i ważną. Jestem przekonany, że każda wizja Wszechświata, która nie szokuje, nie ma dla nas większej wartości. Powinniśmy sobie uświadomić, że to właśnie my, przyzwoici ludzie Zachodu, racjonalni judeochrześcijanie, demokraci, trzymamy Ziemię w szachu z pomocą broni nuklearnej. To my, nowocześni industrialiści, przyczyniamy się do zabijania środowiska naturalnego i nie bacząc na nic, rozprzestrzeniamy nasze działania na wszystkie kontynenty. 

Gdy mówimy o wizji Wszechświata, że jest „rozsądna", oznacza to, że pasuje do nowoczesnego światopoglądu, który zainicjował i wciąż podtrzymuje ten światowy terror. Nie potrzebujemy rozsądnych wizji, przeciwnie, potrzebujemy tych najbardziej fantastycznych i szalonych, jakie tylko możemy znaleźć. Wizja zaproponowana przez dr. Arguellesa spełnia te warunki. Jest ona nie tylko szalona. Arguelles kierowany nieomylnością swojego geniuszu wie, że jedyną nadzieją na zrównoważenie rozwoju zachodniej nauki i zachodnich społeczeństw jest pełne asymilacja wiedzy kosmologicznej dawnych ludów, przede wszystkim Majów. Dlaczego właśnie starożytne kosmologie? Dlatego, że wszystkie dawne ludy przyjęły pewne wspólne założenie: Ziemia, Słońce, Galaktyka, Wszechświat – wszystko i wszędzie jest żywe i obdarzone inteligencją. 

To, czego oczekuje się od nas – czytelników, to pokora. Wyszkoleni w nowoczesnych poglądach na świat, podkreślających i podtrzymujących militaryzm, patriarchalizm, antropocentryzm i konsumpcyjne nastawienie, powinniśmy zrozumieć nasz fatalny błąd – założenie, że Wszechświat jest martwy, pozbawiony uczuć, inteligencji i celu. Czy znajdziemy w sobie odwagę, by otrząsnąć się z tej fatalnej iluzji? Czy znajdziemy w sobie mądrość, która skieruje nas do Majów i ich wiedzy, nauczy prawdy o Wszechświecie? 

Wracając do przedmowy, chciałbym w paru słowach skomentować trzy „skandaliczne" wnioski Arguellesa. Moją specjalnością jest fizyka matematyczna i moje myślenie odzwierciedla ramy współczesnej nauki. Chcę jednak podkreślić, że moim celem nie jest przedstawienie wizji Majów w nowoczesnych, naukowych kategoriach. Kosmologii Majów nie można opisać w ten sposób. Dziś jednak wyłania się nowy nurt w nauce postmodernistycznej: holistyczny panhumanizm – wiedza, która próbuje integrować kosmologie dawnych ludów z nowoczesnym światopoglądem naukowym. 

Po pierwsze: Zgodnie z przekazem Majów znajdujemy się w sferze wpływów galaktycznego promienia. Dotąd we współczesnej nauce nie było mowy o takim promieniu, jaki opisali Majowie. Jednak w ostatnich latach fizycy odkryli istnienie pewnego rodzaju promieniowania przepływającego przez Galaktykę, które na nas oddziaływuje, i jest to rzeczywiście nowe odkrycie. Astrofizycy opisują to promieniowanie jako fale gęstości przenikające Galaktykę i wpływające na jej ewolucję. Rezultatem oddziaływania tego promieniowania są na przykład narodziny naszego Słońca. To promieniowanie rozżarzyło pierwotną gigantyczną gwiazdę, doprowadzając ją do eksplozji, w wyniku której powstało nasze Słońce. 

Jemu zatem zawdzięczamy narodziny gwiazd. Możemy więc mówić o Galaktyce jak o organizmie zaangażowanym w proces własnej ewolucji lub o „samoorganizującej się dynamice" Galaktyki. Wychodząc z bardziej „organicznej perspektywy", możemy mówić o rozwijającej się Galaktyce i uznać powstanie gwiazd za część galaktycznej epigenezy. Z tej perspektywy Słońce jest pobudzane przez dynamikę galaktycznego centrum dokładnie w taki sam sposób, w jaki aktywność oka żaby jest sterowana impulsami płynącymi z wnętrza jej własnego organizmu. 

Nasuwa się pytanie, jak dalece dynamika Galaktyki wpływa na rozwój Słońca i jego systemu planetarnego? Czy galaktyczne siły powołują Słońce do istnienia, po czym zarówno Słońce, jak i jego system planetarny, są pozostawione samym sobie? Czy też może galaktyczne promieniowanie ustawicznie wpływa na rozwój życia? 
Tutaj konieczny jest komentarz. Po pierwsze: możemy przyjąć, że Galaktyka ma ciągły wpływ na Ziemię i jej życie. Słońce istnieje już niemal od 4,5 miliarda lat i cały czas podlega wpływom promieniowania przenikającego Galaktykę. Galaktyczne promieniowanie zmienia dynamikę Słońca i w ten sposób wpływa na zmiany promieniowania docierającego do Ziemi. Nie mam wątpliwości,  że kiedy biolodzy, zajmujący się ewolucją, zaczną to rozważać, rozpoznają i opiszą drogi rozwoju żyda na Ziemi, które odzwierciedlą tę dynamikę. Staniemy się świadomi tego, że kształt liścia wiązu nie jest wyłącznie wynikiem naturalnej selekcji, ograniczonej do ziemskich wpływów, ale też efektem oddziaływania Galaktyki jako Całości. 
Poza tym musimy być świadomi tego, że współczesna nauka nie była w stanie dostrzec istnienia takiego promienia galaktycznego, jaki opisali Majowie. Nowożytna nauka jest skoncentrowana na materii i zmianach jej stanów. Wszystkie pozostałe jakości: kolor, zapach, emocje, uczucia, doznania intuicyjne, uznaje za wtórne i je pomija. Tak więc wszystko zaczyna się od ograniczeń naszej formy świadomości, która uniemożliwia nam dostrzeżenie galaktycznego promienia Majów. 
Powinniśmy jednak właściwie ocenić stopień trudności i docenić wagę tego, co osiągnięto dzięki nowożytnej nauce. Np. empiryczne doświadczenie tego, że Słońce miało swój początek, wyobrażenie kontynentów w ruchu bądź słyszenie echa pradawnego wybuchu pierwotnej, rozżarzonej kuli przed bilionami lat, który rozpoczął dzieje naszego Wszechświata, wymagało naprawdę wysokiego poziomu wiedzy i niezwykłej świadomości. Rozpoznając szczególny tryb rozwoju nowoczesnej świadomości naukowej, możemy zacząć wybaczać jej przeoczenia i docenić inne formy wiedzy, rozwijające się wokół kulturowo odmiennych systemów. 
Kulturowe cele Majów wymagały rozwoju całkowicie odmiennych form świadomości. Współcześni uczeni są w stanie eksperymentalnie badać fizyczny efekt oddziaływania fal gęstości w Galaktyce. Majowie z równą skutecznością mogli doświadczać promieniowania, które wpływało nie tylko na narodziny i życie gwiazd, ale także na idee, wizje i przekonania. Osobiście nie mam wątpliwości, że współcześni uczeni i Majowie dostrzegli ten sam rodzaj promieniowania. Uczeni rozwijają wiedzę umożliwiającą rozpoznawanie i badanie fizycznych skutków tego promieniowania; Majowie rozwinęli umiejętność rozpoznawania i badania wpływu tego promieniowania na psychikę. 

Po drugie: Galaktyczne epoki. Majowie, zgodnie z tym, co napisał o nich Arguelles, uważali, że każda epoka ma swój specyficzny charakter. Każdą z epok cechuje określony rodzaj aktywności, i tę wiedzę zakodowali w Tzolkin. Znając galaktyczny kod poszczególnych epok, każdy jest w stanie przewidzieć ich nadejście i skutecznie z nimi współdziałać. W taki sposób pojmowała Wszechświat większość pierwotnych ludów, choć zapewne bez tego subtelnego wyczucia niuansów, które cechowało Majów. Podobną koncepcję czasu odnajdujemy w średniowiecznej, zachodniej tradycji religijnej. Zgodnie z nią każdą epokę charakteryzowały określone cechy, wywodzące się z boskiego źródła, a wiedza o jakości czasu umożliwiała jednostce głębsze wniknięcie w boskie zamiary. 
Dostrzegłem ideę „galaktycznych epok", analizując trwającą 20 miliardów lat historię Kosmosu. Kiedy przyglądamy się naszej wiedzy o przeszłości, widzimy, że każda epoka miała swoją specyficzną jakość, unikalny moment i szczególny, twórczy charakter. 
Dla przykładu: Pół miliona lat po rozpoczęciu kosmicznej epopei nadszedł czas formowania się atomów wodoru. Należy podkreślić, że w skali makrofazowej ten rodzaj kreacji zachodził wyłącznie w jednym, ściśle określonym momencie kosmicznym. Do tego momentu atomy wodoru jeszcze nie powstawały, po nim już nie powstawały. Ale w tej jednej fazie mogły [powstawały w liczbie sięgającej kwintyliona. We wszystkich kosmicznych epokach jest wiele podobnych przykładów, ale żeby wyodrębnić charakterystyczne cechy aktywności danego momentu kosmicznego, najlepiej pozostać przy opisie narodzin atomów wodoru. 
Powstanie pojedynczego atomu wodoru było w zasadzie możliwe także przed tym momentem, tzn. zanim jeszcze pojawił się wodór. Wymagało to jednak olbrzymiego nakładu energii, ale taki atom szybko stapiał się w kosmicznym pratyglu. W tym czasie wytwarzanie atomów wodoru było działaniem niezgodnym z ówczesnymi prawami Wszechświata. Intensywność i niewymagająca wysiłku twórczość zależała od dwóch czynników: wewnętrznej potrzeby wodoru do wyodrębnienia się i od jakości danego momentu czasu Wszechświata. Zgodnie ze słowami Arguellesa, efektywny proces twórczy jest możliwy tylko wtedy, gdy „chwilowa potrzeba łączy się z uniwersalnym celem". Kiedy jakość Wszechświata dojrzała do powołania do życia atomów wodoru, pojawiły się one w wielkiej obfitości. Aktywność takich kosmicznych i galaktycznych faz odnajdujemy na przestrzeni 20 miliardów lat uniwersalnej historii. 
W naszym zachodnim umyśle natychmiast rodzi się pytanie: „Skoro istnieją fazy, w których powstają atomy, to czy są też inne, w których powstają galaktyki i pierwotne komórki? A moje własne myśli? A kultura? Czy na nie również wpływają zmiany galaktycznych epok?" Te pytania prowadzą nas do kolejnego punktu. 

Po trzecie: Osobiste interakcje z galaktyczną świadomością. Co możemy powiedzieć o celach i naszym rozumieniu inteligencji Galaktyki? Zachowałem ten temat na koniec, jako że sięgamy tu najgłębszych warstw zniewolenia zachodniej psychiki. Majowie mieli poczucie związku ze świadomością Słońca, manifestującego umysł i serce Galaktyki. Odczuwali też pragnienia Galaktyki. Nowocześni naukowcy, słysząc to, umieścili Majów i ich wiedzę na „półce z bajkami". Jednak ignorowanie mądrości Majów tylko obnaża naszą niebezpiecznie skrzywioną kondycję duchową. 
Rozważmy to głębiej. Nasi intelektualni przodkowie, żyjący w XVII-wiecznej Europie, byli przekonani, że zwierzęta są pozbawione uczuć. Mogli więc spokojnie stać obok skowyczącego stworzenia, a zapytani, skąd ten brak serca, wyjaśnialiby, że te zwierzęta to przecież tylko mechanizmy, które uległy uszkodzeniu i wydają okropne dźwięki, jak wszystkie zepsute maszyny. 

Jako ich następcy mamy równie zniekształconą wrażliwość. W jaki jeszcze sposób możemy przejawiać obojętność wobec jęku udręki, który wstrząsa dziś całą planetą? Piszę o tym z nadzieją, że w końcu dostrzeżemy prawdę. Nasza współczesna wrażliwość jest w znacznej mierze zdeformowana przez trwającą od 50 000 lat historię gatunku Homo sapiens. Najwyższy czas, abyśmy obudzili w sobie pełny zakres ludzkiej wrażliwości psychicznej. Tylko pod tym warunkiem przerwiemy nasz nieustający atak, skierowany przeciwko życiu i zaczniemy żyć, tak jak Majowie, w stanie zachwytu nad ziemską formą bytu. 
Źródłem naszych trudności jest uwarunkowany kulturowo błąd, który prowadzi do myślenia o atomach wodoru, gwiazdach i podobnych fenomenach jak o najzwyklejszej „materii fizycznej". Właśnie to całkowicie odcina nas samych i nasze życie psychiczne, rozumiane jako przejaw transcendencji , od reszty Wszechświata. 

Inny punkt widzenia na historię kosmicznej kreacji, tzn. postrzeganie Wszechświata jako jednorodnego zdarzenia przejawionego w różnorodnych formach energii, proponuje postmodernistyczny nurt nauki. I tak, ludzka świadomość, ciało człowieka, ciało sowy i świadomość sowy, wszystko to jest owocem jednego, stwórczego (boskiego) procesu kosmicznego. Przyjęcie takiej holistycznej postawy pozwoli nam zaakceptować sposób, że nasze kości, myśli i intuicja (a także myśli, kości i intuicja sowy) są przejawem tej samej fundamentalnie uświęconej dynamiki. 
Przy takim założeniu „uczucia" nie są tworem transcendentnej świadomości człowieka. Przeciwnie, uczucia są transmitowane, tak jak transmitowane są fotony i jest to zupełnie naturalny proces. Osoba stojąca przed wspaniałym granitowym klifem jest zalewana bogactwem uczuć, jakie skały przesyłają człowiekowi. 

Pomyślmy o Majach, skąpanych w blasku Słońca. Cóż możemy powiedzieć o tym zdarzeniu? To zjawisko, jak każde inne, ma jednocześnie aspekt fizyczny i psychiczny. Możemy mówić o kwantowej, elektrodynamicznej interakcji fotonów słonecznych z ludzkimi elektronami albo o doświadczanych w tym momencie „głębokich", wewnętrznych uczuciach. Pełny opis wydarzenia wymaga uwzględnienia obu biegunów wiedzy. Słońce rozgrzewa skórę i ożywia ducha; dzieli się z nami swoim ciepłem i wewnętrznymi uczuciami. Słońce wydziela energię jądrową, a także przekazuje swoje idee i oczekiwania. 

Trudno przerwać refleksje nad fascynującymi ideami, jakie zawiera książka Arguellesa. Wniknijcie w to sami. Może i wy wyniesiecie z niej nową moc, która pobudzi uzdrowienie i kreatywność Ziemskiej Wspólnoty. 

Brian Swimme
Institute in Culture and Creation Spirituality Holy Names College, Oakland 

#faktormajów #kosmologiamajów #tzolkin #dreamspell #kalendarzmajów #siećsztukiplanetarnej #pan #galaktycznawiedzamajów #prawoczasu #czastosztuka #piątyksiężyc #galaktycznyspin #galaktycznewiadomości #panpoland

NS.1.32.5.1.126 Witaj w Piątym Księżycu 🌔🦚 KIN 126 – 153

Wiodący Księżyc

Analogicznie do piątego z 13 tonów stworzenia, obejmuje te 28 dni od 15 Listopada
do 12 Grudnia, Wiodący Księżyc. 

KIN 126 - Biały Solarny Łącznik rozpoczyna i nadaje Piątemu Wiodącemu programowi Księżyca Temat i Dynamikę: Dzisiaj Galaktyczny SPIN świeci w kierunku Centrum. Rozumiem, co utrudnia mój rozwój i co chce zostać uwolnione. 

~ Poprzez uwalnianie stają się możliwości wykonalne; dzień korekty! ~ 

Czakra: Korony 
Plasma: Dali 
Mantra: OM
Wiodący Księżyc 
„Jakość piątki jest magiczna. Dzieci instynktownie rysują pięciokrotnie gwiazdy, a my wszyscy odczuwamy jej zawrotną, energetyczną jakość. Pięć poślubia mężczyznę i kobietę - jak dwie i trzy w niektórych kulturach lub trzy i dwie w innych - i tak jest liczba reprodukcji i biologicznego ŻYCIA. Jest to również liczba WODY, której każda cząsteczka jest narożnikiem pięciokąta ... Piątki znajdują się w jabłkach, kwiatach, rękach i stopach. Naszą najbliższą planetę, Wenus, boginię miłości i piękna, rysuje piękny pięciokrotny wzór wokół Ziemi, gdy wiruje wokół Słońca. ” - „Sacred Number” Mirandy Lundy

W ramach 13-dniowego, 28-dniowego systemu kalendarza, każdy z trzynastu miesięcy (księżyców) jest kodowany jakością, mocą i działaniem dla osobistego i planetarnego dostrojenia, dzięki któremu synchronizujemy naszą świadomość z cyklami i kreatywnymi wzorami w Naturze . Gdy zapoznamy się z nazwą, mocą i działaniem na każdy miesiąc i połączymy się na głębszym poziomie z przepływem i rytmem sekwencji twórczej na częstotliwości 13:28. Każdy miesiąc zawiera również pytanie do autorefleksji. Podczas tego piątego 28-dniowego okna TERAZ mamy szansę zadać sobie pytanie: „W jaki sposób ja/my się najlepiej sami WSPIERAMY ?
W tym Piątym okresie, odpowiadającym dynamice funkcji falowej, widoczne są już wykrywalne części programu Rocznego, w których Czas spełnia swoją rolę. Poprzez bardzo konkretne wydarzenia, przez określone osoby lub organizacje w obrębie całości Planetarnej uświadamiamy sobie, co i kim są działające elementy wykonujące, które napędzają rozwój. 

To, co staje się widoczne i ujawnia na ekranie historii w ciągu tych 28 dni, wskazuje na role, które spełniają swoje aktorzy, systemy polityczne, państwa i regionalne jednostki Planetarne w realizacji programów Czasowych roku i zarządzaniu nimi. To, co ukształtowało się jako wzór w pierwszych czterech Księżycach, zwłaszcza w czwartym Księżycu i jego programie koncepcyjnym, jest teraz wprawiane w ruch przez działające i odpowiadające im Planetarne organy wykonawcze.

28 dni Księżyca Wiodącego pokazuje program roczny w grze Czasu.
Określanie, przeprowadzanie, wpływowe osoby, odpowiednie urządzenia planetarne stają się policzalne i ważalne. Ale również ze strony samej Planety mogą wynikać różne rzeczy, na przykład zdarzenia sejsmiczne lub konstelacje związane z pogodą. Księżyc wiodący pokazuje, zgodnie z jego autorytetem, centralne, determinujące i egzekwujące elementy roku. Ludzie świadomi Czasu wiedzą po tych 28 dniach, kto i co ma w wydarzeniach bieżącego roku Planetarnego coś do powiedzenia. 

Piąty Księżyc Wiodący pokazuje bezpośredni dominujący związek z wydarzeniem przez cały rok. Należy do Czwartego wymiaru Pulsara Czasowego i wraz z pierwszym, magnetycznym i trzynastym, Kosmicznym Cyklem Księżycowym, szkielet obraca swój przełącznik w ciągu roku Planetarnego. 

Dobrej Podróży i Galaktycznej Synchronizacji ✨ 

Przekład na Polski: Yaro.N (Kin239) PAN & GSC

Tranzyt Merkurego 11:11 >>> Następny taki dopiero za 13 Lat !

In Lak´Ech Surferzy Galaktycznych Cykli
>>> Zbliża się bardzo wyjątkowy Tranzyt Merkurego <<<
11 listopada o 13:35. Tranzytu widoczny w Polsce przez 2 1/2 Godziny. Czas całego Tranzytu to 5 Godzin i 15 minut.

Cały Tranzyt widoczny będzie w Ameryce Południowej, na południowo-wschodnim Pacyfiku, na Atlantyku, na północno-zachodnim wybrzeżu Afryki oraz na Antarktydzie.

Początek Tranzytu widoczny w całej Europie i Afryce oraz w zachodniej części Oceanu Indyjskiego (Słońce zajdzie przed końcem zjawiska). Koniec Tranzytu widoczny w Ameryce Północnej oraz w środkowej części Oceanu Spokojnego. (Słońce wzejdzie po rozpoczęciu zjawiska).

 
merkuryeclipse
merkury_ecl_tarcza
TRANZYT MERKUREGO 2019: KOMUNIKATOR SYNCHRONICZNOŚCI
Biorąc pod uwagę jego rzadkie występowanie, przepływ ciał niebieskich przez dysk słoneczny był czczony jako SPECJALNY przez wiele starożytnych kultur. Nadchodzący #TranzytMerkurego 11 listopada (11.11) w kalendarzu gregoriańskim odbędzie się w eleganckim zestawie synchronizacji i dopasowań numerycznych w obrębie CZASO-PRZESTRZENII. Z punktu widzenia porządku synchronicznego tranzyt Merkurego stanowi portal o kluczowym wielowymiarowym znaczeniu. Data 11.11 stanowi pomyślne otwarte drzwi, zachęcając nas do głębszego zbadania niektórych synchronizacji i komunikatów numerycznych zakodowanych w cyklach „Planety komunikacji”…
Dzisiaj (06.11) jest środa, dzień tygodnia gregoriańskiego związanego z Merkurego. Planeta znajdująca się najbliżej Słońca dociera do punktu najbliższego Ziemi co 117 dni (13 × 9). W obliczeniu Tzolkina DZISIAJ zamykamy DOKŁADNIE 9-ty cykl 13-dniowy z KIN 117 13 Ziemia: 13 Ton tego cyklu reprezentuje „magiczny lot” Węża (Siły Życia) poprzez Kosmiczną moc Nawigacji, Ewolucji i Synchroniczność!
To idealna okazja, aby zanurzyć się w oceanie Czasu i docenić harmoniczny rezonans między cyklami planety Merkury oraz jej WIELO-WYMIAROWĄ rolę w Mitologii i starożytnej Alchemii… Jakie inne przesłania przynosi obecnie Planeta komunikacji? Ogólny przekaz wydaje się brzmieć: „Zwróć uwagę na synchroniczność!”
REZONANS KOSMICZNY NUMERU 13
Biorąc pod uwagę transcendentalną rolę koordynującą liczby 13 w cyklach fraktalnych w Przyrodzie, wydaje się istotne, aby podkreślić niektóre synchronizacje liczbowe tego wydarzenia portalu rezonującego TERAZ poprzez strukturę CZASU:
☿ Tranzyty rtęci występują tylko 13 razy w ciągu jednego wieku.
☿ Następny odbędzie się 13 listopada 2032 r., 13 dnia 11 miesiąca roku gregoriańskiego.
☿ Odpowiada to odstępowi DOKŁADNIE 13 LAT (+ 2 dni) między obydwoma tranzytami…
☿ Rtęć dotknie krawędzi Słońca dokładnie około 13:00 UTC (pierwszy kontakt nastąpi o 12:41 UTC)
☿ Ten przedział 13-JEDNOSTKOWY ponownie podkreśla szczególne znaczenie liczby 13 w cyklach i na osi Czasu (13 dni, 13 tygodni, 13 księżyców, 13 orbit Wenus, 13 lat, 13 Baktunów…) Jak wskazano w ostatnich postach:
1. W dniu 26 lipca 2019 r. KIN 14 – Mag 1 rozpoczęliśmy nowy cykl Syriusza 32, a wraz z nim 13-letni cykl Białego Maga, który zakończy się w 2032 r. (Rok Białego Kosmicznego Maga i kolejnego Tranzytu Merkurego) )
2. Liczba 13 jest siódmą liczbą w sekwencji Fibonacciego.
3. Planeta Wenus właśnie rozpoczęła swoją 13-tą orbitę wokół Słońca przed konkurowaniem z 5-gwiazdkową gwiazdą, którą obie planety śledzą na niebie co 8 lat.
4. Obecnie istnieje 13 dni różnicy między liczbą gregoriańską a liczbą juliańską.
5. Tranzyt Merkurego nastąpi, gdy Słońce wkroczy na 13. znak zodiaku zwany Ophiuchus, znajdujący się w sercu Drogi Mlecznej zwanym Mroczną Szczeliną (zwaną „Xibalba” dla starożytnej Maji…) Było to uważane za wejście do „łona Galaktyki”, a zatem związane z kosmicznym źródłem świętych wód… Inne starożytne kultury uważały je również za „Bramę Bogów”…
tom-polakis-mercury_transit_4_1462995969_lg
Według Space.com:
„Mniej więcej o tej porze każdego roku słońce wychodzi ze Skorpiona, by wejść do Ophiuchus (Wężownik)(od 30 listopada do 18 Grudnia). Podobnie jak Skorpiona, Ophiuchus jest konstelacją zodiaku… ale w przeciwieństwie do Skorpiona, Ophiuchus nie jest jedną z tradycyjnych dwunastu konstelacji zodiakalnych. [Dlatego uważa się go za okultystyczny 13. znak Zodiaku…] Ekliptyka – która tłumaczy się na kopule naszego nieba jako roczna ścieżka Słońca przed gwiazdami tła – faktycznie przechodzi przez 13 konstelacji, zgodnie z definicją Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU) ), choć nie jest to powszechnie znane. ”
„Konstelacja Ophiuchus,„Wężownik”, to brakujący trzynasty znak Zodiaku, który znajduje się 180 stopni naprzeciwko konstelacji Oriona (Ozyrys). Sugeruje się, aby Grecy usunęli ten znak, ponieważ reprezentuje on zmartwychwstanie Bogów. Znakiem na niebie na tle Ophiuchusa jest Orion. Wężownik siedzi w ogólnym kierunku w kierunku centrum naszej Galaktyki. Starożytni nazywali to „Bramą Bogów”. Orion znajduje się w przeciwnym kierunku, który można by uznać za Centrum Antygalaktyczne. Starożytni nazywali ten kierunek „Bramą Człowieka”. Ophiuchus i Orion reprezentują fazy naszego cyklu życia i postęp dokonany poprzez duchowe wniebowstąpienie. Wszyscy wcielamy się jako ziemskie istoty, które potencjalnie ewoluują przez precesję równonocy, zabierając nas do Bramy Człowieczej, by w końcu stać się istotami wiecznymi przez Bramę Bogów. ”- Lisa Renee
74607597_2677004905694404_3309968197939101696_n
PORTAL 111: 11.11: 11.1
☿ Pamiętajmy też, że to wydarzenie tranzytowe 11.11 jest punktem kulminacyjnym retro podróży Merkurego, która rozpoczęła się w KIN 111 – Małpa 7 (Chuen)(31 października 2019 r.) DOKŁADNY punkt środkowy tego falującego Węża.
☿ Ta podróż w stylu retro dobiegnie końca w dniu 20.11.2019 – KIN 131 według liczby Tzolkinów i DOKŁADNY PUNKT Matrycy 13:20. Wigesymalny zapis dla KIN 131 to 11.1 (Seal 11, Tone 1)
☿ Innymi słowy: cała ta faza Merkurego Retro jest zapisana w liczbach 1, 11, 111, 1111 !!! Jak to jest? Podróż retro Mercury Retro …
… ROZPOCZĘTO KIN 111,
osiągnie szczyt 11.11 Daty Gregoriańskiej podczas tranzytu i … ZAKOŃCZY SIĘ – w KIN 131 (11.1) w idealnym CENTRUM Matrycy Tzolkina !!! IDEALNY rdzeń harmonicznej 33 (11 + 11 + 11)
CZAS TO SZTUKA !!!
MERCURY: PLANETA, BÓG I ELEMENT
☿ Symbol planety Merkury (☿) był używany od czasów starożytnych do przedstawienia elementu.
☿ Rtęć jest jedynym metalem, dla którego alchemiczna nazwa planety stała się popularną nazwą.
☿ Rtęć jest wysoce toksyczna i lotna i jest jedynym pierwiastkiem metalicznym, który jest ciekły w standardowych warunkach temperaturowych.
☿ Rtęć występuje w złożach na całym świecie głównie w postaci cynobru (siarczek rtęci). Czerwony cynobrowy pigment uzyskuje się przez zmielenie naturalnego cynobru lub syntetycznego siarczku rtęciowego.
☿ Planeta Merkury została nazwana na cześć rzymskiego boga Merkurego, znanego z szybkości i mobilności.
☿ W mitologii rzymskiej Merkury jest uważany za Boga zysków finansowych, handlu, elokwencji, wiadomości, komunikacji, podróżników, granic, szczęścia, oszustwa i złodziei; służy także jako przewodnik dusz do podziemnego świata.
☿ Merkury odgrywa rolę identyczną jak Hermes, Thoth, Enki i Merlin, jako posłaniec i strażnik tajemnic.
☿ Ponieważ Merkury jest związany z komunikacją, jego retro etapy są uważane za okno czasowe na sprawdzenie komunikacji z przeszłości.
74634675_2677005009027727_3582707138155249664_n
MERCURY, CZAS I ALCHEMIA: 7 DNI. 7 METALI.
Alchemicy byli przekonani, że rtęć wykracza poza stan stały i płynny, zarówno ziemię, jak i niebo, zarówno życie, jak i śmierć. Rtęć jest jednym z siedmiu metali alchemii (złoto, srebro, rtęć, miedź, ołów, żelazo i cyna). Te 7 metali odpowiada 7 dniom tygodnia, jak wyjaśnił Emerytowany Chevalier w Sekrety świetego Grala „Secrets of the Holly Graal”:
„Badanie alchemii rozpoczyna się od badania starożytnych korelacji natury. Alchemicy uważają, że wszystko jest połączone, w wyniku czego niektóre planety odpowiadają określonym organom (jak wspomina Wolfram von Eschenbach) oraz niektórym metalom i ziołom… Różne planety mogą mieć większy lub mniejszy wpływ w różnych porach dnia i na różne dni tygodnia. Niedziela wiąże się ze słońcem, poniedziałek z księżycem, wtorek z nordyckim bogiem związanym z Marsem (Tiw), środa z nordyckim bogiem związanym z Merkurego (Wotan), czwartek z nordyckim bogiem związanym z Jowiszem (Thor), piątek z nordycka bogini związana z Wenus (Freya), a sobota to dzień Saturna. Ten sam system wpływów planetarnych w niektóre dni tygodnia i godziny dnia można znaleźć w esseńskim zwoju znad Morza Martwego (4Q318), który daje znaki zodiaku na każdy dzień miesiąca. ”
„Alchemicy uważali rtęć za pierwszą materię, z której powstały wszystkie metale. Uważali, że można wytwarzać różne metale, zmieniając jakość i ilość siarki zawartej w rtęci. Najczystszym z nich było złoto, a rtęć została wezwana w próbach przemiany metali podstawowych (lub nieczystych) w złoto, co było celem wielu alchemików. ”
Merkuriusz to nazwa nadana rtęci przez starożytnych alchemików, aby opisać ożywionego ducha ukrytego we wszelkiej materii, która umożliwia transmutację. Uważano go za niezbędny czynnik transformacji w alchemii. Słowo występuje w pismach wielu wczesnych alchemików.
„[…] filozofowie alchemiczni używali symboli soli, siarki i rtęci do reprezentowania nie tylko chemikaliów, ale duchowych i niewidzialnych zasad Boga, człowieka i wszechświata. […] Wszechświat jest otoczony kula Gwiazd, za nią znajduje się kula Schamayim, czyli Boska ognista woda, pierwszy odpływ Słowa Bożego, płonąca rzeka płynąca z obecności Odwiecznego. Schamayim, ognista androgyniczna woda, dzieli się. Ogień zamienia się w ogień słoneczny, a woda w wodę księżycową. Schamayim jest uniwersalną rtęcią – czasami nazywaną Merkurią – bezmiernym duchem życia. ”
Manly P. Hall / The Secret Teachings of all Ages
73415926_2677005649027663_3523897259072684032_o
11:11 ALCHEMICZNA SYNCHRONIZACJA TERMINÓW
Poniżej przedstawiamy niektóre z najbardziej znaczących synchronizacji zachodzących na poziomie 4-wymiarowym podczas nadchodzącego Tranzytu Merkurego 11.11:
☿ Przy liczbie Tzolkin wynoszącej 260 dni, ten portal odpowiada wartości KIN 122, Wiodący Wiatr
Wiatr (Słoneczna Pieczęć 2) jest powiązany z Duchem, Oddechem i Komunikacją, atrybutami Merkurego jako Azota.
☿ Piąty ton (Wiodący) jest powiązany z 5. Siłą / 5 elementem za pomocą numeru 5 oraz z siłą życia za pomocą pieczęci 5.
Afirmacja dla KIN 122 – 5 stanów wiatru:
Umożliwiam komunikację
Oddech dowodzenia
Pieczętuję Wejście Ducha
z Wiodącym tonem promieniowania
Kieruje mnie moc Serca
☿ W zapisie wagowym KIN 122 odpowiada 2,5. W przypadku liczby księżycowej 13 księżyców 28 dni tranzyt odbędzie się dokładnie w DZIEŃ 25 (5×5) tego księżyca FORMY. 2,5: 25
Tranzyt Merkurego w 2019 r. Potrwa około 5,5 godziny w świetle widzialnym.
☿ Dzisiaj (KIN 117) ogłoszono pierwszy rozbłysk słoneczny nowego cyklu słonecznego 25, zapalając w ten sposób cykl aktywności słonecznej 11,3 roku, który osiągnie szczyt w roku 2025.
☿ Również dzisiaj spaceweather.com ogłosiło, że nowa dziura Koronalna „otwiera się w atmosferze Słońca, i wyrzuca strumień Wiatru Słonecznego w kierunku Ziemi z przewidywanym czasem przybycia: 10-11 listopada KIN 121-122 5 Wiatr.
1 1 listopada 2019 r. (11.1) również rozpoczął się 9-dniowa synchronizacja numerycznej korespondencji między liczbą de Gregoriańską a liczbą 260-dniową. Jak to jest?
11.1 odpowiada Kin 112
11.2 odpowiada Kin 113
11.3 odpowiada Kin 114
Ta sekwencja zakończy się na portalu 11.9 odpowiadającym KIN 120 (3 Słońce).
NASTĘPNY DZIEŃ 11.10 odpowiada KIN 121 (11×11) służąc jako IDEALNA preambuła do Tranzytu Rtęci 11.11.
☿ Kin 121 4 Smok oznacza wejście do 7. harmonicznej 20 dni w centrum Tzolkin Matrix. Ten 20-dniowy okres nazywany jest również „mistyczną kolumną” lub „bezlustrowym wymiarem”, ponieważ jest to idealna siódma centralna kolumna z 13 harmonicznych przebiegów matrycy modułu harmonicznego 13:20.
Imish – 4 Smok zaczyna wtedy 7 harmoniczną z 13. Możemy tutaj docenić świętą proporcję / stosunek matematyczny rzędu synchronicznego 4: 7 :: 7: 13.
Tranzyt odbędzie się 5 dnia Lustrzanej Fali bezczasowości (KIN 118-130), 13-dniowego cyklu zamykającego pierwszą połowę macierzy Tzolkina w Sercu mistycznej Harmonii 33 (11 + 11 + 11 ).
Następnego dnia tranzyt nastąpi po pełni Księżyca.
Ten tranzyt Merkurego po raz kolejny otwiera idealne okno do spojrzenia w niebo i dostrojenia się do większego Obrazu. Podnieśmy naszą uwagę, aby wznieść się ponad obecny klimat strachu propagowany przez stary Paradygmat. Mając teraz tyle hałasu, zagłady i chaosu wokół naszej Planety, mądrze jest poświęcić trochę Czasu na skupienie uwagi i wejście w rezonans z większymi Wzorcami Harmonicznymi i Cyklami Czasu rządzonymi przez święte proporcje i proporcje porządku Synchronicznego.
Niech Pokój, Harmonia i Piękno zapanują na Ziemi!
IN LAK’ECH 🖖
Przekład na Polski: YaRo.N (Kin239) PAN & GSC
#TranzytMerkurego #MercuryTransit #Synchronizacja #Synchronicity #Messenger #AlchemyOfTimelines #PowerOf13 #13Year #13Days #13Orbit #Mercury #PAN #PanPoland #SiećSztukiPlanetarnej #PrawoCzasu #GalaktyczneWiadomości